niedziela, 15 czerwca 2014

Jaga na Facebook'u:



Dlaczego nie lubią biegaczy ??

Zaczynam się zastanawiać się skąd ta niechęć do biegających … Jakoś tak głupio się przyznać, ale chyba dlatego sama biegam od niedawna i jakoś jeszcze nie całkiem utożsamiam się z biegaczami – mówię tu o takich z „krwi i kości” startujących w biegach, maratonach i innych zabawach tego typu. Myśląc „BIEGACZ” widzę biegających z bidonem na wodę, w wypasionych ciuchach i milionem gadżetów, które są podobno niezbędne przy bieganiu (pulsometry, stopery, nadajniki, pierdolniki, szmery, bajery pompki i latające imadła ). Nie wiem które do czego służy – sory – prosta jestem. Mam dobre buty, wygodne gacie, w uszach słuchawki, które wreszcie mi nie wypadają  i to mi wystarcza. Ale wracając do tematu niechęci do biegających, to nadal nie rozumie DLACZEGO ?!!? 
To że ktoś obwiesi się jak choinka to jego sprawa, jego małpy, jego cyrk… Po co wyżywać się z taką złością na tych ludziach ?? Że śmierdzą, że się przepychają, że nie potrafią o niczym innym mówić ??  Czytałam wpisy na niektórych blogach i forach i ta lekturka dała mi trochę do myślenia. Po co wylewać żółć i kipieć nienawiścią ?? Cóż to ma zmienić ? Jak ktoś chce biegać, to biega, jak ktoś chce pływać to pływa. 

Do tej pory raz zdarzyło mi się trafić na jakiegoś dupka który odreagował na mnie swój przedświąteczny stres (było to tuż przed Wielkanocą) Rano, w Wielki Piątek stwierdziłam że mimo nawału przygotowań pójdę pobiegać. Biegam najczęściej asfaltowymi dróżkami w okolicy, które są wąskie i jeśli już zdarzy się że  jadą 2 auta w przeciwnych kierunkach a idzie pieszy czy rowerzysta to kierowcy muszą się zatrzymać. tak też było wtedy .... 
Nie ma tu nawet pobocza tylko rowy z jakimś mokrym mazidłem więc schodzenie z drogi jest niemożliwe. Tak też wtedy było. Jeden z kierowców grzecznie poczekał a drugi dostał "piany". Zainteresowana co pan wieśniak ma do wyplucia wyjęłam słuchawki z uszu i usłyszałam lawinę wyzwisk pod moim adresem .... Ostatnie co usłyszałam w ogólnym słowotoku to wymamrotane egzorcyzmy pod moim adresem i odżegnywanie mnie od czci szatana (coś w rodzaju „Diabli babę podkusili żeby biegała”) a później  to , że baby to powinny piec placki tak jak jego żona (ot patrzcie jaka przykładna) a nie "latać po wsi" nie wiadomo za czym.... Poczekałam aż pan wieśniak skończy pluć jadem (akurat wyrównał mi się oddech)  i odparłam panu że mój mąż woli mieć szczupłą kobietę a nie babę a baby to on może ma w nosie…
A ja mam w kuchni służbę która piecze sprząta i gotuje, jak jego żona skończy to może wpaść do mnie - roboty  u mnie sporo a ja dobrze płacę.... Pan wieśniak wznów się wściekł i zacząć krzyczeć że miejsce bab jest w kuchni - czego ja już nie zniosłam - niegrzecznie mu przerwałam mówiąc że "skoro facet nie wie co robić z kobietą w sypialni to ją wysyła do kuchni ...."



Wetkałam słuchawki w uszy i pobiegłam dalej zostawiając osłupiałego pana zwanego wieśniakiem. Nawet mnie bardzo nie uqrwił . Zwaliłam jego debilne zachowanie na niechęć do całego świata a nie biegających dwunożnych stworzeń. Ale za to lubię pozdrowienia od kierowców, może i jest to dziecinne i głupie ale sprawia mi straszną radochę jak któryś z kierowców podniesie rękę i pomacha uśmiechając się z sympatią ,  tak po prostu po ludzku pozdrowią - to dodaje znacznie więcej energii niż wyzwiska jakiegoś zakompleksionego jednokomórkowego imbecyla







Acha - biegając wczoraj, ponadprogramowo  połknęłam 3 muchy (malutkie) 

ILE TO KALORII  ?? 

11 komentarzy:

  1. nie zauwazylam aby isniala jakas niechec do biegaczy - opisany przyklad 'wiesniaka" jest chyba skrajny (no chyba ze w malych miejscowosciach to typowe), Wwarszawie biegacze sie czasem pozdrawiaja a przez innych sa traktowani 'zwyczajnie" bez zbędnej egzaltacji :)


    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś opiał mnie facet na rowerze, bo ośmieliłam się zamyślić wiosennie i wtargnąć na ścieżkę rowerową... dobrze że zrobiłaś te zakładki, poczytam sobie wstecz, a uśmiałam sie z obrazków do łez:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję - tak mi się wydawało że będzie wygodniej z zakładkami :)

      Usuń
  3. "(pulsometry, stopery, nadajniki, pierdolniki, szmery, bajery pompki i latające imadła ) " - niezłe Jago :D

    Egzorcyzmy - "baba w kuchni" - Jago czytam Twój tekst i płaczę - chciałabym usłyszeć na żywo Twój dialog :D Gratuluję tekstu i dziękuję za link:) Dzięki Tobie już od samego poniedziałku mam banana na ustach :) Niestety na chamstwo nie mamy wpływu ale zawsze możemy w jakiś sposób zareagować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też zanim rozpoczniesz kłótnię z kobietą skonsultuj się ze swoim lekarzem gdyż jedno niewłaściwe słowo może zagrażać życiu lub zdrowiu.

      Usuń
  4. Niechęcina pewno nie mają ale wiesniaki musza jadem poluć czasem bo baba w domu gruba a ua szczulak sobie biega jakiezto irytujące dla wiesniaka

    OdpowiedzUsuń
  5. "Bibliotekarz" ma rację, do doskonałych tekstów, potrafisz dobrać powalająco śmieszny i trafny materiał ilustracyjny. Twój blog dzięki temu ma podwójną moc rażenia. Wojskowi powinni się od Ciebie uczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - postaram się utrzymać poziom

      Usuń
  6. Jak mogłam się przekonać udaje Ci się to znakomicie. Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.