wtorek, 3 czerwca 2014

Jaga na Facebook'u:



Dlaczego ??

Zawsze marzyłam o pisaniu pamiętnika, ale jako dziecko z niezdiagnozowanym ADHD zawsze miałam "coś" co mi przeszkadzało. Każdy zeszyt przeznaczony na pisania pamiętnika paliłam, bo .... miał jeden lub dwa wpisy. Lubię pisać, ale brakowało mi konsekwencji i systematyczności. Więc piszę o otaczającej mnie rzeczywistości a reszta tak przy okazji J Czyli po prostu Jaga To Ja. Co więcej?? 
Kiedyś mijając lustro z przerażeniem stwierdziłam, że mnie zjadła jakaś gruba baba!! CHOLERA !!!

Jeszcze kilka lat temu byłam filigranowa , co prawda paliłam prawie 2 paczki dziennie ale byłam szczupła - ważyłam 50 kg. Za to teraz mam 30 kg więcej, ale nie palę. Lubię jeść dużo ,



niekoniecznie zdrowo, niekoniecznie w "ludzkich" porach dnia i niekoniecznie lubię się ruszać. 



Uwielbiam rękodzieło , nie znosiłam  swojej pracy zawodowej, no może nie pracy tylko miałam pecha o trafiłam na dwie istoty, które tak skutecznie mi obrzydziły świat, że zaczynałam nienawidzić siebie - dlatego obecnie jestem bezrobotna i mam zamiar większość rzeczy zmienić. Trochę biegam - nie czarujmy się - samo bieganie niewiele pomoże. Chciałam zacząć wyglądać jak szczupła kobieta - i chyba pierwszy raz  tak długo  jestem konsekwentna w tym co robię, dziwne, ale biegam, bo najpierw chciałam schudnąć i nie dusić się ubierając buty a teraz biegam i chodzę na siłownię, bo widzę, że da się pokonywać własne słabości. I to jest frajda 





27 komentarzy:

  1. Hejka, jak ja uwielbiam Twój styl pisania i podejście do sprawy odchudzania. Jesteś niezłą motywacją - taką mentalną, a ja uwielbiam się takimi osobami otaczać. Dodałam sobie adres Twojego bloga do ulubionych zakładek i wpadnę tu poczytać :) a teraz niestety Kraków wzywa [tzn. teksty o nim :) ]. Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję !! Nic tak nie łechcze mej babskiej próżności jak takie wpisy i komentarze !! Ja też lubię ludzi pozytywnie zakręconych dlatego uciekłam z portalu dla odchudzających się . To jest teraz u mnie na trzecim planie. Kocham ludzi życie bieganie ... Nadwaga ?? jaka nadwaga !!

    OdpowiedzUsuń
  3. "zjadła mnie gruba baba" - no to już jest czysty geniusz :)))) przeczytałam wszystko - w pracy mnie zabiją :))) sporo podobnych przemysleń z biegowych poczatków znajduję u Ciebie i napewno zaglądnę tu nieraz :) co do Vitalii niestety tez mam piodbne przemyslenia i rozważam właśnie przejście na bloga - może w końcu dojrzeję :) bieganie wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Juz po pierwszych linijkach pierwszego wpisu nie moglam sie oderwac:) jestem na poczatku przygody z bieganiem, biegam 4 tydzien. Twoje poczatki poniekad zblizone do moich. Dla swojej mobilizacji zainwestowalam w buty do biegania i zaraz zapisalam sie na 30.08 i dokonalam wplaty wpisowej na 10km. Wie o tym.tylko moj maz i z kazdym km mnie dopinguje:) 14.06 biegne pierwszy raz w zawodach. Slysze od znajomych biegaczy "czas czas czas" a ja powtarzam sobie "dobiec dobiec dobiec" i zmiescic sie w regulaminowym czasie (bo przeciez to zaszczyt wbiec na mete ostatnia-najwieksze brawa). Dziekuje za motywcje i bede wchodzic na prpfil regularnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. swietne jest bieganie ale niestety nie dla mnie ja mam zespol wylatujacego kolana...chodze szybko i truchtam jak moge ale uwaznie boje sie nie chce poczuc tego bolu 6 raz bo tyle razy mi wylecialo.Super Pamietnik napawa do refleksji.Pozdrawiam NewCarola z vity

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje wpisy wywołują uśmiech na twarzy ;-D Zostawiam ślad. Gruszkin ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam,uśmiechnęłam się,zostawiam ślad.Życzę powodzenia.Cmok.rorac

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam samozaparcie. Ja biegać nie mogę, moja nadwaga na to nie pozwala. Zresztą nigdy nie lubiłam. Za to od pewnego czasu wypuszczam się na szybkie marsze. Tak żeby się zmęczyć. Mam nadzieję, że wytrwam jak Ty

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tet dolaczam do podcztywaczy i zostawiam slad, fajnie sie ciebie czyta. Dla mnie bieganie to prawdziwy Kosmos. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. kurde, ale Ci zazdroszczę tego biegania, musiałabym się w końcu zabrać za siebie!!!! Malgoska39

    OdpowiedzUsuń
  11. Znalazłam cię !!!....będę wpadać...czytać..i zostawiać ślad(y)....pozdrawiam ...rydydywax2

    OdpowiedzUsuń
  12. No hej, jestem ;) Trzymam kciuki maleńka ;* |Bezimienna66

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoje teksty poprawiają humor od rana. Pozdrawiam i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój blog daje dobry humor na cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś nie lubiłam biegać, a jak zaczęłam to pokochałam i miłość trwa nadal:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiele czasu musiało minąć zanim ja sama pojęłam słowo dieta, nadwaga, odchudzanie - kurcze to nie dla mnie. Teraz jem co lubię (w granicach przyzwoitości) kocham słodycze i biegam - uwierz, że to ostatnie co bym lubiła robić. Ale polubiłam biegać, dobrze się z tym czuję i nie zamierzam przestać a jak jeszcze przy okazji schudnę to czemu nie :-) powodzenia kobitko :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aguś mój mąż zawsze powtarza "Nigdy nie za wiele kochanego ciałka". Dasz radę jesteś fantastyczną kobietką. Mi też trochę ciałka przybyło, ale na razie się jeszcze nie przejmuję. Może będziemy razem biegać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym ciałkiem się zgadzam - w granicach rozsądku oczywiście

      Usuń
  18. Tyle Iwon(we wszelkich odmianach)skomentowało posta, że jeszcze jeden nie zaszkodzi. Też zostawiam ślad, że mam coraz bliżej do mety czyli przeczytania Twojego bloga w całości.

    OdpowiedzUsuń
  19. A propos pamiętnika to przypomniałaś mi moje najlepsze lata. Pisałam pamiętnik od starszych klas podstawówki i przez całe liceum. Wyszło z tego kilka grubych brulionów, które mam do dziś i czasem lubię poczytać. To świetna lektura, szkoda, że Tobie to pisanie nie wyszło, a co do odchudzania to najważniejsze, że znalazłaś jakiś punkt zaczepienia, coś co pozwala Ci pokonywać słabości i odnosić małe zwyciestwa, ktore motywują do dalszej pracy. Na siłę nic zrobić się nie da, tylko depresja może przyjść, ale małymi krokami można osiagnąć wiele i nie jest ważne od czego się zaczyna. Życzę powodzenia;)

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.