wtorek, 26 sierpnia 2014

Jaga na Facebook'u:



Po co komu ubezpieczenie ??

O ubezpieczenie domu mi się rozchodzi na ten przykład... W związku z posiadanym kredytem hipotecznym - bank  w naszym przypadku żąda nie tyle ubezpieczenia, co cesji praw z polisy ubezpieczeniowej i pewnie musi mieć świadomość,
że jego mienie jest dobrze zabezpieczone i w razie potopu, trąby powietrznej, pożaru czy innego kataklizmu spowodowanego przez siły nieczyste dom będzie nadal miał jakąś wartość  ...  Ale rzecz w tym, że skoro byliśmy zmuszeni zawrzeć bliższą znajomość z agentem ubezpieczeniowym (a raczej agentką-pozdrawiam Ewelinkę), daliśmy się namówić na "wersję rozszerzoną". Poza obowiązkowym ubezpieczeniem, które bank chce,ubezpieczyliśmy wszystko co w domu i to na wszelkie możliwe przewidziane i nieprzewidziane okoliczności. przez dwa lata z rzędu przy uiszczaniu każdej raty zastanawialiśmy się po co to komu (?) szydząc po ciuchu z własnej naiwności.  

I stan ten trwał by nadal gdyby nie burza półtora tygodnia temu a dokładnie w nocy z 13 na 14 sierpnia. 

http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140814/REGION00/140819791

Od tego dnia wiem po co nam ubezpieczenie. Burza spowodowała szkody nie tylko u nas, ale dla mnie to żadne pocieszenie . . . Po prostu tak rąbnęło obok nas, że nie pomogła instalacja elektryczna przepięciowa, odgromowa, ochronniki i inne pierdolniki. Trzasnęło i już. 


Rano okazało się, że instalacja od kolektorów słonecznych, kocioł gazowy, TV satelitarna (konwerter) TV naziemna (wzmacniacz) internet (antena, zasilacz) i kilka drobiazgów pod postacią żarówek LED. Całość napraw zamknie się w kilku tysiącach - bagatelka. Ale nasz ubezpieczyciel to firma bardzo solidna !! (Pisze to bez , szydery, ironii czy innych domyślnych podtekstów) W chwili kiedy wysyłam skan faktury za chwilę dostaję kasę na konto. Bez dodatkowych formalności, opóźnień, przeciągania i na konto wpływa tyle ile zapłaciliśmy fachowcom.... Czyli są solidni ubezpieczyciele !! Jestem w pozytywnym szoku. Na Podkarpaciu burza dokonała wielu spustoszeń, koło nas przeszła "bokiem" 

i chyba nie chcę wiedzieć jak by to było gdyby przeszła "frontem" do nas.



Tyle w temacie szczęścia ... Biegam w miarę regularnie-upały się skończyły, więc komfort mam większy i większy zapał do wyjścia z domu  


  

3 komentarze:

  1. Przez wiele lat ubezpieczałam swoje 32m2 w PZU. W którymś roku moja mama powiedziała, że nie warto, bo wszyscy wiedzą,iż nie mam nic cennego. Ja jednak bez jej wiedzy wykupiłam ubezpieczenie dla świętego spokoju. Gdy ja z matką pełniliśmy dyżur na społecznie strzeżonym parkingu, włamano się do mnie zabierając komputer syna, dopiero co kupioną grę komputerową i DVD. Ubezpieczyciel zwrócił mi tyle, że nawet DVD nie byłam w stanie odkupić bo kosztował powyżej 1000. Dlatego otrzymane pieniądze coś ok. 850 zł(lata dziewięćdziesiąte)przeznaczyłam na zaopatrzenie szkolne syna i siostrzenicy, która w tym właśnie czasie zamieszkała wraz ze swoją rodzicielką u mnie. Teraz mam nowego ubezpieczyciela ale wolałabym nie sprawdzać jego rzetelności w regulowaniu szkód. Lepiej żeby ich nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my dostaliśmy 100 % zwrotu poniesionych strat . Wiadomo że firma ubezpieczeniowa firmie nie równa

      Usuń
  2. Tym bardziej, że z chwilą gdy pojawiły się inne, a PZU przestało być monopolistą w tej dziedzinie, to zeszło na psy.

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.