piątek, 12 września 2014

Jaga na Facebook'u:



Nie, nie , no po prostu nie

Nie nie dam się namówić na żadne półmaratony, biegi, maratony, ultramaratony, mordowniki ani inne starty.
Już tłumaczę : 
 lat mam tyle ile mam! 

Nie da się tego ani ukryć ani zmienić (a szkoda!?) Zaczęłam biegać zaledwie pół roku temu, bez trenerów osobistych, personalnych, prywatnych i bez planów treningowych. Zaczynałam zwiększać swoją wydolność stopniowo, pierwszy bieg trwał niecałe 5 minut, ale po kilkunastu tygodniach sukcesywnie zwiększałam dystans. Ale do dziś biegam powoli do demona prędkości mi daleko. 5 km nadal robię w ponad 40 minut - więc szału nie ma - dupy nie urywa. 
No i nie mam ochoty przybiec jako ostatnia i najstarsza uczestniczka biegu !! 
W chwili słabości sprawdzałam listy startowe - była bym "najstarczą". Cóż - w Rzeszowie "starzy" ludzie nie biegają. Poza tym mam barierę psychiczną. Nie znoszę rywalizacji i nie nie znoszę przegrywać ! Mimo dość silnej psychiki 

źle znoszę porażki. Tak, wiem - na takie kobiece. Trudno. Będę musiała z tą świadomością żyć. 
Wystarczy mi jak ubiorę buty i pobiegnę poboczem kilka kilometrów - tylko dla siebie-dla własnej satysfakcji. Wynikami mogę pochwalić się sobie. Dla mnie jest to osiągnięcie olbrzymie i zrozumie  mnie tylko ten  kto zaczynał bieganie, tak jak ja, od 5 minut. 
Wiec na razie STOP - nie bedzie testowania mojej psychiki




6 komentarzy:

  1. Ile obrazków w tym poście :)
    No rzeczywiście maraton powinien być dla kogoś kto chce to zrobić.
    Che
    Nawet jeżeli jest tak że ktoś chce zrobić to na siłe, bo przecież jest wiele takich osób którzy chcą pokonywać samego siebie. Chcą przebiec i dobiec, nie zyskać wynik.
    Jeśli nie czujesz takiej potrzeb ? Okej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jago , każdy z nas wie, czego mniej więcej chce od biegania :) Dla jednych osób będą to krótkie kilometraże, dla innych biegi ultra :)
    Najważniejsze, że się nie poddajemy i robimy to - co sprawia nam satysfakcję :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie pcham się tam gdzie mogłabym się źle czuć :)

      Usuń
  3. Nadajesz sie jak najbardziej, tyle tylko, że może nie do biegania w grupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma wsparcie Dużego we wszystkim innym, to pobiegać można solo dla odmiany. Ja niestety jestem solistką we wszystkim. Ukłony.

      Usuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.