wtorek, 10 lutego 2015

Jaga na Facebook'u:



Złodziej życia

Dlaczego piszę bloga ? Moje myśli  są chaotyczne lubię je zebrać i coś z nich zrobić …. Bo jak napisałam w jednym z początkujących wpisów
bo otaczająca mnie rzeczywistość jest fajna, bo lubię swoje życie, bo lubię swój dom, bo lubię ludzi (poza dniami kiedy nienawidzę wszystkiego bez wyjątku) i czytając blogi, które uznałam początkowo za interesujące zauważyłam pewną prawidłowość…. Żeby tak do bólu nie dopiec tej osobie nazwijmy tego delikwenta MIŚ .
Kiedy ja pisałam o przykładowym koniu MIŚ pisał o koniu, kiedy ja pisałam o psie, pan MIŚ pisał jak to kocha i zajmuje się psem (mimo ze chwilę wcześniej pisał że ze zwierząt domowych to tylko karaluchy posiadał) Zbieg okoliczności?? Nie sądzę. Napisałam o przepychankach w sklepie z panią sprzedającą on miał podobne na swoim osiedlu, kiedy to mój mąż zwany potocznie „Dużym” zjadliwie skomentował moje poszukiwania butów z agresywnym bieżnikiem u Misia się bardzo podobny wpis pokazał już za dwa dni (cóż za opóźnienie).
Irytujące?? Nie!! Żałosne… Śmieszne… Jak się nic ciekawego nie dzieje u mnie w domu to milczę, Pan MIŚ szuka inspiracji u innych. Powinnam się czuć wyróżniona? No chyba wyrżnięta…

Tym bardziej, że ma bardzo dużo komentarzy pod swoimi wpisami, kiedy to ja mam zaledwie jeden–dwa. Zazdroszczę komentarzy? No jak mam być szczera tak już do bólu…No może trochę. Tak!!  Zazdroszczę tych komentarzy, ale tylko trochę. Początkowo wydawało mi się, że MIŚ ma poczucie humoru, pisze w fajny sposób, ale teraz już wiem, że nie tylko moją pisaninę kopiuje. W sumie już wywaliłam jego blog z ulubionych i obserwowanych bo lustro mam w domu i nie mam zamiaru bez mojej zgody i wiedzy być inspiracją dla jakiegoś cwaniaka. On bardziej przypomina mi rozkapryszonego przedszkolaka 

No i Pan MIŚ bierze udział w oszustwie roku, przepraszam w trwającym konkursie na Blog Roku 2014. Żenada. Myślałam, że ten konkurs jest odzwierciedleniem sympatii i antypatii blogowych, ale jakież było moje zdziwienie jak okazało się że nawet na allegro można kupić głosy….To nie jest żaden prestiż ani wyróżnienie tylko POLAK POTRAFI czyli test z cwaniactwa i oszustwa. Z założenia nie znoszę rywalizacji, no a nieuczciwej rywalizacji?? A może moje życie jest tak pospolite i nudne, że każdemu się przytrafia to samo ?? A co zrobić jeśli ktoś nie ma swojego życia i podkrada cudze? 



23 komentarze:

  1. Bo u nas niestety cwaniactwo jest w modzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak niestety, ale w tym wypadku to żałosne .....

      Usuń
  2. Inspiracja a kopiowanie to dwie różne sprawy. Mam nadzieję, że pan Miś to przeczyta i weźmie pod uwagę. Pozdrawiam (Enchantress - koleżanka Vitaliowa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ja nie piszę tu powieści science fiction tylko opisuje własne życie- i w cudowny sposób nagle takie same wydarzenia są opisywane u "gwiazdy blogów" - wychodzi na to że moje życie jest bardzo nudne i pospolite i każdy ma tak samo

      Usuń
  3. I ja także mam nadzieję, iż Twój post dotrze do "Pana Ksero" . Nie wyobrażam sobie napisać postu i zobaczyć go na innym blogu (inspiracja inspiracją - pewne rzeczy i tak odtwarzamy na swój sposób i korzystamy z wiedzy innych ale najlepiej jest mieć swoje pomysły ) albo publikować mniejszą ilość postów gdy nie ma pomysłów :)

    Wierzę, że musiałaś się mocno zdenerwować ...

    Mam nadzieję, iż Pan Miś zrozumie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie było skopiowane słowo w słowo ... Ten cudak pisze własnymi słowami tylko o TYM SAMYM . Po co mu to ?? Bo może zajmuje się zawodowo pisaniem ?? BO może jest nienormalny ?? Bo może jest jak pantofelek 1. odżywianie: cudzożywne .2 oddychanie tlenowe 3. rozmnażanie się: bezpłciowo, przez podział komórki 4. reakcja na bodźce- na światło (plamka światłoczuła), na bodźce mechaniczne i chemiczne..... Czego chcieć więcej ... A najbardziej mnie uqurwił fakt że to bardzo popularny blog i ja pisze zaledwie rok a to cudo ma blog już bardzo długo. Ale już mi przechodzi... Karma wraca :)

      Usuń
  4. Ja też w tym cyrku brałam udział - Blog Roku - pozostawię to bez komentarza, a kto jeszcze nie zapoznał się z artykulikiem na temat tego cyrku to polecam: http://kingamatusiak.natemat.pl/132787,cebula-roku-czyli-blog-roku-vs-rzeczywistosc
    Co do Pana Ksero - to też pozostawię bez komentarza...
    Ręce, cycki i wszystko inne opadają :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko opadło ... Już dostałam maila od niego z pretensjami że się czepiam i tematy które ja poruszam są bardzo popularne ... No jasna dupa ... skąd wiedział że o niego chodzi ?? Zachowuje się jak dziecko w przedszkolu

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyszłam tu z Vitalii spodobało mi się...
    Ale nie sądziłam, że można być tak bezczelnym, żeby podkradać cudze wpisy, a później mieć jeszcze pretensje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bezczelność niektórych nie zna granic i jeszcze nie jedną taką perełkę zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pochlebia Tobie, że ktoś o nudnym życiu inspiruje się Twoim? :-) Raczej dodaj go do najulubieńszych ;-) Vitalianka

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej mnie to drażniło ... Ja opisuję swoje zupełnie realne, prawdziwe życie a ON sobie ubarwia i robi z tego opowieści dziwnej treści - mógł napisać że to są moje prawa autorskie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. :-) Żartobliwie napisałam, żeby złagodzić nerwy Twe. Gość jakiś chory, żeby tak ciągnąć z cudzego życia. W sumie współczuje, że nie ma niczego fajnego do opisania ze swojego istnienia. Może się w końcu postara ubarwić swoje przeżycia na tyle by mógł zapełnić nim swojego bloga, jak już pisać musi, bo się udusi :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mnie teraz "gila" ta sytuacja ale początkowo zdrażniła okrutnie - cóż - do tych samych wniosków doszłam co Ty - chłopina biedaczysko.

      Usuń
  11. Inspiracja a kradzież tematu to nie jedno i to samo.
    Mogłabym an przykład powiedzieć kiedyś sąsiadce : "Tak bardzo zainspirował mnie w rozmowie pani mąż, że postanowiłam sprawdzić jeszcze jego inne zalety".

    Jago, a może Miś cierpi na zespół Telepatii Stosowanej? Myśli o tobie intensywnie, pisze notkę, potem zgląda na twój blog i mysli: "No i kurcze, małpa, uprzedziła mnie z napisaniem o tym, co snuło mi się po główce od miesięcy"?
    Nie masz jednak innego wyjścia jak podejść do sprawy z humorem.
    A brak komentarzy lub mało komentarzy? Temuu naprawde da się zaradzić odwiedzając regularnie ulubione blogi i zostawiając fajne, merytoryczne komentarze, oczywiści enie te z gatunku: "Super tekst, wpadnij też do mnie, i tu link, bo wtedy taki komentarz z daleko pachnie spamem"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Miś "zwinął interes" - zlikwidował bloga - mam swoje małe zwycięstwo -Też nie lubię ludzi którzy nawet w najlepszej wierze wchodzą na mojego bloga i zostawiają link do siebie , no chyba że jest link tematycznie poączony z wpisem

      Usuń
  12. Faktycznie, można się wkurzyć.
    Powiem Ci, że i moja pisanina znalazła odzwierciedlenie w tekście u pewnej osoby. Parę przekręceń, ale reszta się zgadzała co do joty.
    Teraz już nawet nie szukam w sieci swoich tekstów. Po co się denerwować...? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tyle zyskałam, że gość zamknął swojego bloga - przynajmniej nie ma go pod tym adresem

      Usuń
  13. Imitacja to największa forma pochlebstwa... ;-) Ale przynajmniej zamknął. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam pojęcia kim jest Twój "Miś"i to trochę dziwne, że ktoś kto ma bloga dłużej niż Ty i jak sama twierdzisz komentujących sporo, opisuje te same zdarzenia, co Ty i uważasz,że po Tobie małpuje. Twoje teksty są wyśmienite, bo nie tylko temat się liczy, ale przede wszystkim sposób jego przedstawienia. Może on nie chciał powielać nie tyle temat ile styl i klimat, a to się nie udało. Po przeczytaniu tej notki zaczęłam się zastanawiać, czy jest w blogosferze ktoś, kto np. uważa, że ja "kradnę" jego tematy, kiedy tym czasem mnie wydaje się, że obrana przeze mnie "polityka" prowadzenia bloga- tylko szczerość zarówno we wspomnieniach jak i opisie życia codziennego, gwarantuje mi oryginalność. Osoba zamknęła bloga, więc jednak racja leży po Twojej stronie, "Miś" świadomie dopuszczał się plagiatu. Naprawdę Jago imponujesz mi z każdym postem coraz bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mis już zwinął bloga - może teraz pisze pod innym pseudonimem ? Tematy na blogach się powtarzają ale on dosłownie kopiował tekst zmieniając tylko dane

      Usuń
    2. Zmiana nicku nie zawsze wystarczy. Pod tym nowym dalej może kopiować Twoje teksty. Mam jednak nadzieję, że tego nie robi. Może zwinięcie bloga oznacza całkowitą rezygnację z tej formy obecności w sieci i zajęcie się np. forum społecznościowym. Życzę by już nie było plagiatorów, kopistów i złodziei pomysłów.

      Usuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.