poniedziałek, 2 lutego 2015

Jaga na Facebook'u:



Życie? Życie jest nie fair !!

Mając lat tyle co mam powinnam już znać tą prawidłowość i  wiedzieć,  że tak jest ale po raz wtóry się we mnie zagotowało. A o co mi się rozchodzi?? A o niesprawiedliwość jawną. Upiekłam bułki – takie chrupiące wyrośnięte i pachnące.

Synek zapytał się czy może sobie je zawładnąć na drugie śniadanie. A proszę – po to piekłam, żeby jeść.
. I kiedy po kilku minutach przyżeglowałam do moim oczom ukazał się taki widok… 
A uprzedzam, że dziecię me nie pracuje w kopalni i  nie wybierało się tyrać do kopalni na szychtę
 
ale za biurkiem z komputerem kolega student dorabia tak w weekendowy czas . No i dodam, że w ciągu tych 8-10 godzin pracy latorośl ma przerwę obiadową z której skrzętnie korzysta biegnąc do pobliskiej knajpy dostosowanej do finansowych możliwości studenta i za każdym razem posila się a to pizzą średnicy 45 cm a to zupą pomidorową …. Gdybym tak się odżywiała to musiała bym maratony dygać codziennie żeby do 100 kg nie dobić!!! 
To nie jest w porządku. On może a ja nie !!! A na koniec bezczelnie zapytał swą zdołowaną matkę 
-„WIESZ DLACZEGO FACECI NIE MAJĄ CELLULITU?”
Odpowiadam głupkowato
-„NIE WIEM”
-„BO IM NIE DO TWARZY”

Zabiła bym, ale to moja krew, mój jad i moja złośliwość. 

9 komentarzy:

  1. mezczyzni generalnie moga pochlonac wiecej (do pewnego wieku....ale jesli nie bedzie nad tym czuwal (ze kiedys to sie zmieni) to czeka go los pulchnego pana po 30-stce..(znam takie pzypadki) ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja - dopóki nie zaszłam w ciążę : mogłam pochłaniać a pochłaniać... i to o różnych porach dnia i nocy... teraz już tak nie mogę .. bo wyglądałabym jak ta Pani ze zdjęcia, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ... mój synuś raczej w ciąże nie zajdzie - ale mu uzmysłowiłam co się stanie jak przestanie prowadzić aktywny tryb życia a będzie pochłaniał dalej takie sterty jedzenia

      Usuń
    2. To dobrze, dobrze :) Wiem z doświadczenia, że brzuszek jest ... ciężko zgubić, oj, ciężko a łatwo... się go nabyć ... Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ja pamiętam jak mój brat kiedyś pochłaniał takie ilości jedzenia i nie było tego po nim widać, teraz mu się zmieniło i uważa na to co je,

    OdpowiedzUsuń
  4. ...ale taką bułeczkę to ja też chętnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz ile razy przejdzie mi przez myśl chęć zabicia mojego jedynego(wierz mi, że byłoby za co), to przypomnę sobie Twoje słowa:"moja krew, mój jad i moja złośliwość".

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.