środa, 4 marca 2015

Jaga na Facebook'u:



Kot na haju

Jakoś bieganie w deszczu ostatnio weszło mi w nawyk – nawet jeśli wychodzę i jest piękne słońce to wiadomo, że i tak w którymś momencie zacznie lać. Tak było i wczoraj.

Deszcz mi specjalnie nie przeszkadza, ale do szału doprowadza mnie wiatr. Po 20 minutach biegu zerwał się wiatr, który i tak zawsze wieje w twarz. Zmiana kierunku biegu na nic się zdaje – próbowałam. A żeby mi dostarczyć większej ilości wrażeń zaczął zacinać śnieg. No i nie wiem dlaczego przechodnie patrzyli na mnie jak na nienormalną. Co jest nienormalnego w bieganiu po deszczu ze śniegiem i wiejącym wietrze? Wróciłam co prawda szybciej niż planowałam, rzuciłam buty na środku (oficjalna wersja „żeby wyschły” mniej oficjalna – nie chciało mi się po nie schylać, żeby schować do szafki) i wtedy nie wiedzieć czemu zainteresowanie wykazał kocur… Chyba mu nie wyszła na zdrowie zabawa moimi butami. Naćpał się?? Przynajmniej tak wyglądał.

15 komentarzy:

  1. Gdybym nie wiedziała, że to Twój kot pomyślałabym, że Tolkę mi uprowadziłaś ;-)) Dana

    OdpowiedzUsuń
  2. To Gizmo - kocur. Zresztą wszystkie czarne koty są do siebie podobne

    OdpowiedzUsuń
  3. jejuuu mój kto też nazywał się Gizmo :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha... mój Zygmunt też lubi wąchać buty po biegu i też później ma dziwny wyraz pyszczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super imię dla kota - podoba mi się Zygmunt. Koleżanka ma Janusza :))))

      Usuń
  5. Jak Ty się kobieto do tego biegania mobilizujesz? U mnie tylko zrywy powstańcze występują, a tak to siedzę i wynajduję wymówki byle nie iść na to bieganie :)
    Kocina fajna, a z tego co zaobserwowałam to koty uwielbiają buty aromatyzowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm .... powiedzmy że przygruby zadek mnie mobilizuje - inaczej bym z rozkoszą zaległa w fotelu w towarzystwie stada krówek

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje wytrwałości mimo przeciwności i życzę świetnej pogody następnym razem:D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Świetna pogoda jest zawsze wtedy kiedy nie wieje wiatrem w pyszczydło :)

      Usuń
  8. Hehe, buciki pachały ;) zapewne zachwycająco i kotek kociokwiku ze szczęścia dostał. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także samozaparcia gratuluję i widać, że kot ... hm... pewnie prosi o buty biegowe dla siebie hihbi ...:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nasz kot też ma jakaś fazę na buty, nie ważne czy nowe czy lekko przechodzone, po prostu je lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak większości komentujących, tak i mnie przyszło do głowy, że zapach zwabił Gizmo(kolega mojego syna miał taką ksywkę) do butów, a gdy już go poznał, to okazało się, że to eter, więc uśpiło kota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty są nieprzewidywalne

      Usuń
    2. Nie lubię kotów, więc się na nich nie znam, bo nigdy mnie nie ciągnęło by wgłębić się w ich psychikę.

      Usuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.