niedziela, 7 czerwca 2015

Jaga na Facebook'u:



Bycie testerem zobowiązuje...

Minęło już 14 dni odkąd dostałam pastę do testowania.
Rozdałam znajomym i najbliższej rodzinie. Dostał Duży, dostał osobisty Dziecek i jego dziewczyna obaj bracia i ich rodziny, koleżanka, sąsiadka itd. ….
W sumie zostało dla mnie trzy pasty – z każdego rodzaju po jednej. Przystąpiliśmy do testowania. Żadne z nas tej pasty nigdy dotąd nie kupowało. Niektórzy narzekali na krwawiące i bolące dziąsła, ale jakoś się tak złożyło, że dotąd używali pasty konkurencji.
Pierwsze opinie zebrane od znajomych na temat pasty były prawie takie same. Wszyscy mówili, że „konsystencja typowa dla pasty, zapach intensywny , ziołowy i słonawo-nieprzyjemny, pasta dobrze myje zęby i pozostawia uczucie świeżości, ale smak ma niefajny.” „nieprzyjemny słony smak , da się znieść, bardzo dobrze czyści zęby i przez dłuższy czas pozostawia uczucie świeżości” „Smak słony, ale po kilku razach można się przyzwyczaić ” , „pasta pozostawia wrażenie gładkich zębów przez długi czas mimo słonego smaku ”. Jak widać w testach zdominowały opinie „smakoszy”. Ja osobiście wychodzę z założenia, że pasta ma czyścić zęby i ma działać  a nie smakować. Na opakowaniu producent zagwarantował, że ” ze względu na wyjątkową formulację, parodontax ma terapeutyczny smak, który większość użytkowników uważa za przyjemny po 14 dniach stosowania pasty.” Tak rzeczywiście było – już po kilku dniach stosowania przyzwyczaiłam się do smaku i nie odczuwałam dyskomfortu związanego z odczuwaniem tego specyficznego, słonawego smaku. Osobiście smakuje i stosuję ją zgodnie z zaleceniami. Co jeszcze urzekło mnie w tej paście??
A mianowicie to, że nie pieni się niczym wściekły pies. Nie posiada w swoim składzie SLS czyli Sodium Lauryl Sulfate albo Sodium Laureth Sulfate (SLES), po polsku Laurylosiarczanu sodu. Jest to związek używany jako detergent a w składzie   
 
nie znalazłam tego składnika – i dobrze. No bo sory, ale po co stosować do mycia zębów substancje, które są też używane do czyszczenia wanny czy kibelka? Koleżanka w ramach podziękowań za darmową tubkę pasty napisała mi sms-a „Lubię gładkość zębów, jaką pozostawia ta pasta na wiele godzin i nawet jak zjem coś słodkiego, a nie mam pasty pod ręką to moje zęby nie są porośnięte osadem, niczym mchem”.
Więc jeśli ktoś przedkłada smak pasty nad jej działanie to niech wybierze się na zakupy reklamowanych wynalazków przepełnionych chemicznym składem. A jeśli zaś komuś zależy na paście z naturalnymi składnikami, która dba zarówno zęby jak i o dziąsła , to polecam :






10 komentarzy:

  1. Dzięki za rekomendację, cenną, bo pasta przetestowana w realu. Dla mnie bardziej liczy się efekt, nie smak. Kupuję często szampony ziołowe, które też słabo się pienią, ale działają! Swoją drogą to już 14 dni? Nie ogarniam upływu czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... czas gna do przodu. A pasta naprawdę jest fajna i gdyby nie testy nie poznała bym jej. POLECAM. Smak to sprawa drugorzędna.

      Usuń
  2. Ja też jestem zdania, że pasta ma działać, a nie smakować:) Detergent mi się od razu kojarzy z proszkiem do prania:) Też nie chciałabym mieć tego w paście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak rocznie zjadamy ponad 3 kg chemii w żywności więc po co dokładać sobie świadomie kolejne syfy skoro nie musimy ??

      Usuń
  3. Bardzo lubię tą pastę i często ją używam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mogę używać past parodontax, miałam kiedyś jedną i miała kolor bladego dziąsła. Poza tym dla mnie pachną jak klej do protez. PS nigdy nie miałam kleju do protez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest pasta specjalistyczna i producent daje gwarancje 14 dni - tzn po regularnym stosowaniu przyzwyczajamy się :)

      Usuń
  5. Na temat pasty do zębów nie wypada mi się wypowiadać, bo mam jeden ząb u góry i dwa na dole.Jak widać nie stosowałam we właściwym czasie odpowiednich past i zębów nie mam. A dla tych, które zostały muszę wybierać bezsmakowe i bezzapachowe, bo mam silny odruch wymiotny, gdy są one intensywne. Gdy syn miał lat 15-17 na ścianie w swoim pokoju wyrył napis "wszystko jest do dupy, tylko pasta jest do zębów". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.