środa, 19 sierpnia 2015

Jaga na Facebook'u:



Było miło - ale się skończyło

Kto nie lubi ciepłego, wróć – gorącego, wręcz parzącego słońca? Kto nie lubi hałaśliwego języka, rozkrzyczanego narodu, ale jak beztroskiego i nigdzie nie spieszącego się? Kto nie lubi włoskiej kuchni, tradycyjnej i leniwej? Ale kuchni z dobrym włoskim winem do każdego posiłku, kuchni pachnącej, prostej w przygotowaniu, ale zarazem ekspresyjnej i pełnej pomysłów? Włochów, którzy dużo jedzą i dużo krzyczą? Jeśli ktoś odpowiada „ja” to nie polecam zaglądać do mnie w najbliższym czasie. Bo teraz będzie tylko i wyłącznie o słonecznej Italii…Wróciłam i bardzo intensywnie wspominam  przeżyte tam dni. Trafiliśmy na szczyt fali upałów,  włoscy meteorolodzy nazwali Charon. To postać znana z mitologii, ale także z "Boskiej komedii" Dantego jako ten, kto woził potępieńców do piekła. To nawiązanie do arcydzieła włoskiej literatury uznano za najbardziej trafne, tym bardziej, że w mediach mowa była o "piekielnych temperaturach". 
Ale i tak było cudownie. Udało się pojeździć po wybrzeżu Adriatyku, które ciągnie się od miasta portowego Triest aż po Brindisi na południu kraju. Największą zaletą regionu są czyste, długie i piaszczyste plaże ale też chodziliśmy po Rzymie… Daje sobie kilka dni na ogarnięcie się w domu i aklimatyzację po tropikalnych, wilgotnych upałach, przeskoczenie na jesienną aurę i zaczynam się dzielić szczegółami.

28 komentarzy:

  1. No to już zazdroszczę, moim niespełnionym marzeniem jest wyjazd do Włoch, cóż, może kiedyś się uda....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - kraj uroczy , ale tylko na wakacje - do zamieszkania w nim - NIGDY

      Usuń
    2. Dlaczego nigdy, jest aż tak źle??

      Usuń
    3. południowcy to specyficzna nacja :)

      Usuń
    4. Inni są ponadto południowcy z Rzymu, nieco inni z Neapolu, a jeszcze inni Sycylijczycy. Co ciekawe - wszyscy nie lubią tych z Rzymu, a oni są najfajniejsi.
      Fajnie, że wróciłaś :) Accolgo con favore in Polonia

      Usuń
  2. Witaj kochana, ja tam lubię wszystko co włoskie, może upały mniej, ale co tam, fajnie, że wróciłaś i czekam na relacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witamy ,witamy :) To się kobieto ugościłaś - iście po królewsku :D Uczta dla ciała i ducha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) To raczej nas siostra ugościła .....szczegóły później

      Usuń
  4. Fajnie, że wróciłaś i czekam na relacje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie Jago, że wróciłaś do nas - ja także czekam na relację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też byłam we Włoszech podczas tych największych upałów. Wenecję jeszcze przeżyliśmy, ale Verona naprawdę dała nam w kość. Jednak i tak kocham Włochy za klimat, ludzi, kuchnię i upały też lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Włochy! Byłam tam przez dwa tygodnie 3 lata temu i do tej pory mam fantastyczne wspomnienia, bo i pogoda była cudowna. :) Mam nadzieję, że będzie dużo pięknych fotek do obejrzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zanim zaczniesz snuć opowieści wyznaj proszę, czy sprawdziło się powiedzenie, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - masz rację :) Uwielbiam swój dom i zawsze, nawet z najfajniejszych wypraw wracam do niego z przyjemnością i radością :)

      Usuń
  9. Oj wyobrażam sobie, jak cudownie spędziłaś czas!! Rzym, moje ukochane miasto. Byłam we Włoszech 2 razy, za każdym razem zahaczając o Rzym. Przepiękny, przecudnisty!!:)
    PS. A ja jeszcze przed urlopem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam tam już kilkanaście razy - ale zawsze z przyjemnością oglądam go jeszcze raz

      Usuń
  10. Osobiście nie byłam we Włoszech, ale jestem w stanie sobie wyobrazic piekno tego miejsca mieszkając w ciepłym i zarówno pięknym miejscu. Ja wróciłam do domu, w PL nie brakowało mi upałów bo trafiłam na ten gorący moment lata jednak na Teneryfie te upały są bardziej znośne i mniej dokuczliwe niż w PL. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We Włoszech przy upałach uciążliwa jest duża wilgotność.

      Usuń
  11. No kochana, dzięki drugiej nominacji mogę i Ciebie zaprosić do zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię Włochów, chociaż denerwuje mnie ich krzykliwa mowa, gestykulacja przy każdej wypowiedzi. Posty będę czytać, bo wiem, że ze względów zdrowotnych ale także finansowych nigdy takiej podróży nie odbędę, więc chociaż sobie popatrzę.

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.