piątek, 28 sierpnia 2015

Jaga na Facebook'u:



Caffè italiano

Nie znajdziesz Włocha, który by w ciągu doby nie wypijał kilku filiżaneczek czarnego napoju. Picie kawy to szybki rytuał, przerywnik, to nieodłączny element włoskiego stylu życia. Ta esencja kawy świetnie ożywia i uaktywnia, spowolnione upałem, szare komórki. Jeśli jest coś, co pobudzi z rana lepiej niż kawa, z uporem maniaka powtarzam, że będzie to jazda samochodem po centrum włoskiego miasta. Dlatego dziwię się, naprawdę szczerze się dziwię, skąd takie spożycie kawy w tym narodzie… Kawa podawana jest w maleńkich „skorupkach” filiżaneczkach czy miniaturowych szklaneczkach. Przeznaczona do wypicia w dwóch łykach. Owa czarna smoła powinna posiadać na powierzchni charakterystyczną piankę. Ile ludzi tyle upodobań do kawy, ale miłość jest jedna. J

Espresso
Klasyczne włoskie espresso jest bardzo, jak by to się wyrazić, hmmm… wyrazistym aromatem oraz specyficznym posmakiem. Przygotuje się ją wyłącznie ze świeżo zmielonej kawy, aby otrzymać około 30 ml naparu. Perfekcyjnie przygotowane espresso zawsze posiada 5 mm gęstej cremy. (czyli tej pianki na górze) "molto cremosa".
Espresso możemy podzielić na dwa rodzaje: Espresso Ristretoo – 20 ml oraz Espresso Lungo - 40 ml. Ów czarny szatan podawany jest w skorupce wielkości naparstka i wystarcza zaledwie na dwa łyki. Nieprzyzwyczajonym odradzam podwójną porcję kawy czyli doppio J

Espresso Macchiato

Macchiato w języku włoskim oznacza dosłownie "poplamione" lub "naznaczone". W przypadku kawy jest to kawa espresso z niewielką plamką spienionego mleka.

Espresso con panna 

Podobne do espresso macchiato, ale zamiast spienionego mleka do kawy dodaje się słodkiej bitej śmietany. Odradzam ten rodzaj kawy w naszym rodzimym kraju - wszędzie uwzięli się, żeby tej kawy dodawać bitą śmietanę w sprayu -  produkt modyfikowany,  mającym niewiele wspólnego ze śmietaną. W polskiej kawie smakuje jak rozpuszczony plastik. W oryginale całkiem niezłe.   

Cappuccino
Tą kawę preferują włosi do śniadania kontynentalnego (lub tylko filiżankę cappuccino z rana zamiast śniadania). Najbardziej popularny rodzaj kawy bazujący na espresso. Espresso dodaje się do gorącego i spienionego mleka, 60 konsystencji pianki.
Idealne cappuccino to: 1/3 espresso, 1/3 gorącego mleka, 1/3 spienionego mleka.

Kawa Latte

Latte to espresso z dodatkiem spienionego mleka.
Dobrze przygotowane kawa osiąga ok 1 cm pianki powstałej z mleka. Jest bardziej delikatne niż cappuccino ze względu na większą ilość mleka.

Espresso Americano

2/3 filiżanki z gorącą wodą, a następnie dodaj dolewamy espresso. Wedle uznania można dodać zimnego mleka. No i doskonały i pełny smak. Uwaga – nie wolno dodawać espresso do wrzątku, bo gorzknieje.


Będąc pierwszy raz we Włoszech, po zamówieniu kawy, ku mojemu zdziwieniu, dostałam szklankę wody. Jak mi się wówczas wydawało, popełniłam kardynalny błąd i wodę wypiłam po kawie….Dopiero po czasie dowiedziałam się po co ta woda i dlaczego powinno się ją pić. Podobną zasadę stosuje się przy degustacji wina J Jednak jak zauważyłam, wiele osób pije wodę po kawie. Espresso ma bardzo charakterystyczny smak – to esencja kawy. No i też odwadnia, co w ich klimacie nie jest wskazane. Więc nie jest istotne kiedy płuczemy kubki smakowe, przed wypiciem kawy, by wyraźniej poczuć smak i aromat czy też po, aby delektować się następnymi potrawami z kuchni włoskiej. J  

To tylko telegraficzny skrót kawowego, jakże urozmaiconego,  imperium Włochów -  są jeszcze dziesiątki innych, ale przy każdym pobycie tam osobiście wypijałam w ilościach niemalże włoskich, były codziennością, więc mogę się wypowiadać na temat ich smaku. 

32 komentarze:

  1. Włoskie espresso jest zabójcze :) Ale doskonale sprawdza się po włoskim, solidnym posiłku. Zwłaszcza jak dołożą do tego kieliszeczek Limoncello :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Limoncello to cytrynowe i słodkie :) Fajniejsze po jedzeniu było AMARO - Znany także jako Amaro Siciliano, włoski likier gorzki o intensywnym smaku. fajnie smakował mocno schłodzony

      Usuń
    2. Nie próbowałam Amaro. Z Sycylii znam tylko Fuoco di Vulcano. kolor ma słodko czerwony, ale nie polecam - jego procenty wypalają gardło i pozbawiają głosu ... A Amaro spróbuję jak odwiedzę Włochy.

      Usuń
  2. Bardzo apetyczne te wszystkie kawy, ja niestety od jakiegoś czasu nie mogę pić mleka ani kawy z mlekiem. Espresso rzadko zamawiam, wolę większą ilość i delektowanie się, a do tego coś pysznego... tak do końca też nie wiem jak to z tą kawą jest, niektórzy mówią żeby nie pić za dużo, bo... ale wtedy Włosi musieliby padać jak kawki od takich ilości...kawki (ale śmiesznie wyszło) Ściskam i czekam na następną włoszczyznę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) A oni piją te kawy piją i piją i nie padają jak kawki :) Widocznie do wszystkiego można się przyzwyczaić

      Usuń
  3. Gdyby nie to żem matka karmiąca i pora późno zaparzyłabym kawkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ryzykuj bo dzieciaka z sufitu będziesz ściągać :)

      Usuń
  4. Moja ulubiona to kawa mrożona, ale nie wiem czy to specjalność Włochów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jest taka - caffe frappe . Jest też kawa z kulką lodów waniliowych - affogato . Ale to są już wariacje na temat kawy. Normalnie pije się tamte, które wymieniłam.. Caffe frappe i affogato to już desery

      Usuń
  5. hm... jestem przed obiadem, ale kto mi zabroni znów uruchomić swój ekspres, no kto?!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra kawa nie jest zła ... pora tu nie ma żadnego znaczenia . No poza tym, że we Włoszech na śniadanie pije się cappuccino....

      Usuń
  6. Ja uwielbiam kawę i rano zawsze muszę wypić, ale mam taki nawyk, że za nim wypiję kawę, piję szklankę wody :) Myślałam że to moje jakieś dziwactwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobry nawyk - wg Włochów płuczesz kubki smakowe, żeby lepiej czuć smak i aromat kawy - wg mnie rewelacyjnie nawadniasz i nawilżasz organizm z rana. Bo szklanka wody z cytryną czy miodem traktowana już jest jak pożywienie - też zdrowa, ale tak dobrze nie nawadnia

      Usuń
  7. Bez kawy żyć nie mogę :) Przydałby mi się w domu taki rodowity Włoch do parzenia kawy o poranku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi na słowo, że rodowitego Włocha nawet do parzenia kawy byś nie chciała :) A kawunia włoska przez 2 tygodnie w ilościach hurtowych jest OK

      Usuń
  8. Dzień bez kawy, to dzień stracony :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Latte, latte i jeszcze raz:latte.Rano, wieczorem i w południe.Capuccino od czasu do czasu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety w Makaronii cappuccino dopuszczalne jest tylkoo z rana - gdybyś takowe zamówiła w barze w godzinach późniejszych wzięto by Cię za niezrównoważoną ... co kraj ...

      Usuń
  10. Kawa, kawa, kawa. Rano, we dnie, w nocy.. uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię kawę czarną, bez żadnych dodatków. W czystej postaci. Espresso również.

    OdpowiedzUsuń
  12. Próbowałam różnych , w końcu w kraju nie zrobi mi nikt oryginalnej włoskiej kawki

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również uwielbiam kawę:) Pijam kilka razy dziennie. Zwłaszcza rano..najlepsza kwaśna po turecku (np jakobs zielona) bez żadnych dodatków ... mmmmniam;)
    Ciężko bez takiej żyć :) A włoskie espresso mimo , ze jestem smakoszem kawy nie należy do przyjemności dla moich kubków smakowych - za mocna ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turecką parzy się w specjalnym tygielku - kilka razy gotując - też jest czarna jak smoła :) Mam nawet specjalny tygielek , ale za to jakoś nie parzę kawy w kafetierce mimo, że mam ich kilka

      Usuń
  14. Chętnie bym się teraz napiła latte, mmm... Kawę piję bardzo rzadko, ale to nie zmienia faktu że ją lubię. A tak napić się jej we Włoszech, musi być jeszcze smaczniej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma swój aromat i klimat - pita w barze i w upale :)

      Usuń
  15. Widzę, że stworzyłyśmy podobne wpisy :) Jestem miłośniczką kawy i dlatego bardzo cieszy mnie to, że we Włoszech mam w czym wybierać ;) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisów o kawie jest faktycznie mnóstwo - ile ludzi tyle zdań na temat tego napoju

      Usuń
  16. Prawdziwej włoskiej kawy nie piłam ale dwa dni temu zamierzałam wstawić notkę zatytułowaną "Kawa, herbata czy koniak". Natrafiłam jednak na Twój wpis o "Misiu" i zrezygnowałam, bo nie chciałabym być posądzona o kradzież tematu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dużo powtarzających się tematów na blogach - przecież to nie przestępstwo

      Usuń
    2. Masz rację tematy na blogach się powtarzają i nie jest to przestępstwo, dopóki temat jest podobny, a nie jego treść i strona graficzna, bo jak zrozumiałam w poście o "Misiu" wszystko było skopiowane "toczka w toczkę". Rozumiem, że mam pozwolenie, na wstawienie notki , o której napisałam w poprzednim komentarzu:-)))))

      Usuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.