poniedziałek, 19 października 2015

Jaga na Facebook'u:



Zawieszam się …

....A raczej moje częste wizyty tu i w okolicach. Powód bardzo przyziemny – remont.

Uwielbiam remonty

Tak wiem, nie świadczy to o mojej normalności i poczytalności, ale oświadczam, że ja Jaga jestem zdrowa nie tylko na ciele, ale i na umyśle. . LUBIĘ REMONTY!  Niestety, ale piszę to świadomie i jestem w pełni władz umysłowych. Lubię zmiany. Postanowiłam przeorganizować swój parter domu. Moi faceci krzyczeli, wrzeszczeli, tupali i protestowali, ale moje argumenty były bardzo racjonalne.


Udało się. Za to ich kocham. Teraz w miejscu gdzie był pokój z kominkiem połączony z kuchnią,  w którym stał TV, kanapa i fotele przenoszę do pokoju zwanego przez nas „komputerowym”. A w miejscu poprzedniego będzie jadalnia z dużym stołem. Żaden skomplikowany proces, gdyby nie fakt, że w pokoju komputerowym kilka lat temu wymyśliłam sobie gipsową zabudowę w postaci półek. Teraz trzeba to wszystko zdemontować, rozwalić, rozpirzyć, zagipsować, zamalować (obecny kolor zabudowy jest mocno zbliżony do szat biskupich połączony z bladym zielonym) i przystosować pokój do wypoczynku. A co za tym idzie przeorganizować życie w całym domu. Nie chcę wiedzieć ile to potrwa, ale już się nie mogę doczekać efektu końcowego. Tak. A co?? Lubię remonty… wolno mi.


A teraz jestem na etapie - nie wiem co powiesić nad kanapą. Obraz? Fototapetę? Czy obraz na fototapecie? Jeśli obraz to który? Ten ?


Czy ten...



A może ten?


26 komentarzy:

  1. Wszystkie trzy są piękne ale mi wpadł w oko najbardziej środkowy ewentualnie pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skłaniam się ku pierwszemu - musi "ożywić" ściany w kolorze beżu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No mnie najbardziej przypadł do gustu pierwszy, ale i tak zrobisz jak zechcesz, aby ten remont się skończyl szybko z oczekiwanym efektem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mam na 100% pewności :) na który się zdecyduję

      Usuń
  4. Jeśli ma być energetyczny to pierwszy, a jeżeli wyciszający to drugi, zależy jaki masz nastrój. A remontów nie lubię, efekt końcowy owszem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być taki żeby nie psuł nastroju no i żeby rozweselał pokój :)

      Usuń
    2. To stanowczo pierwszy, kolory boskie i daje większe pole dla wyobraźni:-)

      Usuń
  5. Wcale się nie dziwię remontowi. Ja lubię zmiany (no dobra, lubiłam bardziej, jak byłam młodsza. Potrafiłam co miesiąc jeździć z meblami;-)))). Nie lubię tylko samego remontu, bałaganu, pyłu, fachowców itp. Twoja koncepcja bardzo mnie przekonuje, że oddzielasz kuchnię od miejsca wypoczynku. Ja miałam przez lata kuchnię otwartą, na salon wypoczynkowy, także z dużym stołem jadalnym. Gdy kupowaliśmy nowe, mniejsze miejsce do życia moim priorytetem było znalezienie czegoś, co pozwoli oddzielić i zamknąć kuchnię. W efekcie kupowany bliźniak (w stanie developerskim) przekopałam wręcz robiąc z jednego z pokoi kuchnię zamkniętą, powiększając tym sposobem salon poprzez zabranie z niego otwartej kuchni. To był strzał w dziesiątkę! Skończyły się przede wszystkim hałasy przeszkadzające w oglądaniu tv albo drzemce. Kto i kiedy chce włącza ekspres do kawy czy mikser bez wołanie sprzed telewizora "czy ty musisz zawsze, gdy są wiadomości?????" ;-)))). No i goście nie zaglądają w garnki;-))).
    Aha. W kuchni drugi telewizor jest, bo ja jestem babol telewizyjny;-))))
    A masz jeszcze jakieś inne obrazy do wyboru? ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mi się marzy TV w kuchni bo to tego obecnego będzie daleko ... Ale powoli :) Będziemy mieć dużą jadalnię i jak przyjdzie kilka osób to nie trzeba będzie robić przemeblowania , żeby zjeść samą kolację, bo nie mieściło się 5 dodatkowych osób.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też wybrałabym ten drugi obrazek ale to oczywiście moje zdanie :) Wybierz tak abyś była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, ha :) To już wiem, skąd ten pomysł na jesienną chandrę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha no to jesteśmy już 2 które lubią remonty! Ale nie ukrywam, że najbardziej lubię podziwiać efekt końcowy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kominek w jadalni? A bedzie przed nim fotel, ewentualnie skóra niedźwiedzia co by w ogień popatrzeć?
    Dla mnie drugi poproszę, wiadomo- sakura. No, ale ja mam skrzywienie japońskie

    OdpowiedzUsuń
  11. Szalona kobieta lubiąca remonty :) Do mnie akurat najbardziej przemawia ostatni obraz, ale to kwestia gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatni obraz jest najlepszy, lubię takie dodatki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha, ja też lubię remonty - zapach farby, kleju itp. Najfanieszy 3 obrazek - ma mnóstwo powietrza i jest taki, no sama nie wiem, taki najlepszy z tych co pokazałś.

    OdpowiedzUsuń
  14. powiem szczerze, że ja też lubię remonty :D może nie jakieś generalne jak zrywanie podłóg czy nowe płytki w łazience, ale nowy kolor na ścianach to wspaniała odmiana :D z tych trzech propozycji, zdecydowanie wybrałabym ostatni :) lubię spokojne kolory z jednym wyraźnym akcentem. szarości są świetne, a w połączeniu z czerwienią dają niesamowity efekt ;)
    powodzenia i udanego efektu końcowego! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam remonty, tylko nie znoszę bałaganu po nich. Sama ostatnio przeszłam metamorfozę salonu i jestem happy. Właśnie siedzę w swoim żołto- grafitowym pokoju, z laptopem na kolankach. Cudnie jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie ten środkowy obraz najbardziej sie podoba, spokój z niego bije. Naprawdę lubisz remonty??? Mnie strasznie męczą i rozumiem, że prowadząc remont brakuje siły czy czasu na cokolwiek innego. To okres wyjęty z życiorysu. Sama wiem, że powinnam już pomalować kuchnię, ale obydwoje z mężem ciągle odwlekamy ten moment :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to nienormalne - ale lubię. Jakoś przeżywam te 2 tygodnie rozgardiaszu a później już jest coraz lepiej

      Usuń
  17. A może lepiej prawdziwy obraz? Coś co występuje w jednym egzemplarzu i jest tylko Twoje? Bo te to jednak wydruk na płótnie. (ale ja w tej kwestii jestem nieco skrzywiona, wiesz...30 lat życia z artystą.). Uwielbiam remonty:-))))) Rzucam propozycję rozpoczęcia takowego i wyjeżdzam natychmiast za granicę, co i teraz uczyniłam. Siedzę sobie cichutko na Wyspie i telefonicznie dowiaduję się o postępach. Zła kobieta ze mnie. Zła. A Tobie życzę żeby ktoś po remoncie później posprzątał!

    OdpowiedzUsuń
  18. A może i lepiej ale kompletnie się nie znam na malarstwie....Prosta jestem, zarobiona, nie znam się. Zdjęcie jak mi się znudzi to wiesz co z nim zrobię?? Faktycznie jesteś kobieta zła...Pewnie będę musiała sama posprzątać po remoncie - chyba że mi dotrzymasz towarzystwa :) Obiecuję nie karmić Cię wątróbką

    OdpowiedzUsuń
  19. Zmiany są dobre! ;-)
    www.sercabiciem.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe, który wybierzesz? Ja bym wybrała ten pierwszy.
    Miłego dnia Jago. :) .

    OdpowiedzUsuń
  21. Życzymy bardzo udanego remontu! :)
    To, na który wzór Pani się zdecyduje, zależy od efektu, który chce Pani uzyskać. Pierwsza kolorowa abstrakcja będzie świetnym uzupełnieniem wnętrza (zwłaszcza raczej prostego i jasnego), bo je rozweseli. Natomiast ostatni wzór jest szalenie modnym i dość uniwersalnym dodatkiem, i sprawdzi się w nowoczesnym pokoju lub w otoczeniu większej ilości dodatków. Zwłaszcza w postaci fototapety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję - wybrałam właśnie te dwa :) Przykro mi, że zdjęcia na płótnie kupiłam u konkurencji :)

      Usuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.