piątek, 27 listopada 2015

Jaga na Facebook'u:



Nowi domownicy


To wcale nie była miłość od pierwszego wejrzenia. To zawsze Duży marzył o posiadaniu wodnych kumpli. Jakoś sceptycznie byłam do tego pomysłu nastawiona. Ni to pogłaskać, ni zawołać, nie da się tego poczochrać za uchem, na kolana nie wskoczy, sierści nie zostawi, nie zamiauczy, nie zaszczeka....Aż tu nagle nie wiem co mnie napadło?!?! No i jesteśmy szczęśliwym posiadaczami 10 sztuk nowych domowników. Dobrze, że na spacer nie trzeba wyprowadzać, bo miała bym problem z przywołaniem. Są bezimienne, a ja nie mam pomysłu czy je nazwać stadnie i gromadnie czy każde oddzielnie….


40 komentarzy:

  1. Ja mam jedną a właściwie moje dzieci. Fajna kumpelka z niej jest, cierpliwa dość i zawsze wysłucha;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję do moich pogadać - zobaczymy co mi odpowiedzą

      Usuń
  2. Będzie trochę roboty przy pielęgnacji ich domku ale jednocześnie sporo okazji do medytacji dla wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję w takim razie:)
    Ja już bym wolała wychodzić z psem po 10 razy dziennie niż raz umyć akwarium. Zwyczajnie by mi się nie chciało:( Tak już jakoś mam, że jak nie muszę czegoś robić codziennie-co 2 dni to po prostu ciężej mi to zrobić.
    Pozdrawiam,
    Najszczuplejsza
    [najszczuplejsza.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A mi się na razie zwyczajnie chce ;) \na razie się poznajemy

      Usuń
  4. Ja wiem, że już nigdy więcej rybek, Tak strasznie dużo roboty przy nich i zawsze problem z wyjazdami, no bo tak luzem i bez opieki żyć nie powinny. Życzę powodzenia we wzajemnym poznawaniu się z nowymi domownikami - na pewno są źródłem wielu radości - przynajmniej cieszą oko :) My jednak jesteśmy głaskolubni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zawsze miałam koty psy i inne futerkowe ale nigdy rybek....

      Usuń
  5. ops,l sporo roboty przy tym, wiem, bo miał brat całe dzieciństwo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakoś tak mi się spodobało - starzeję się ??

      Usuń
  6. Każda z osobna musi mieć imię!!! Domownik to domownik, nie??!! ;-)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tylko jak je odróżnić? Bo jednak nie po imieniu:)

      Usuń
    2. A to już problem opiekunów;-))))))

      Usuń
    3. No to proszę mi tu imiona wymyślać , Ann H i Zante - czekam :)

      Usuń
  7. Nie przepadam za rybkami, z akwarium jest więcej pracy niż przyjemności przy sprzątaniu i czyszczeniu. Wolę pogłaskać psa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie :) ale nigdy nie mów nigdy

      Usuń
  8. Co to znaczy gromadnie? Pewnie że z osobna! Miałam kiedyś rybki, małe akwarium, a w drugim żółwie czerwonolice i fakt, roboty dużo, ale patrzeć można godzinami...Mój tato miał niegdyś wieeeelkie akwarium z całym wyposażeniem, wieczorami zastępowało Tv, a w weekendy chodziłam z tatą kopać robaki dla rybek, zimą kupowaliśmy suszone, bo nie było takich cudownych preparatów jak teraz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu - czekam na imienne propozycje :)

      Usuń
    2. Proszę bardzo: Srebrzyk, Błękitek, Struna, Igraszka, Lunka, Świetlik, Pływaczek, Łuska, Pluskaczek, Pręga, dopasuj sobie wedle uznania:-)

      Usuń
    3. No piękne :) tylko którą jak mam nazwać ?? Buuuuu.......

      Usuń
  9. hehe wiem, że mój Adam też chciałby mieć rybki a mnie one w ogóle nie pociągają- tak jak ty lubię zwierzątka przytulać, głaskać a najlepiej jak potrafią mruczeć:) na szczęście lub nieszczęście rybek mieć nie mozemy bo musielibyśmy wozić je do Pl i z powrotem:) aby było ciekawiej proponuję abyś nazwała każdą rybkę z osobna:) przecież tak łatwo je rozróżnić hehe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko krowa poglądów nie zmienia .... Ja tez nie chciałam

      Usuń
  10. Jakie śliczne. Fajne miejsce na ukojenie po całym dniu. :) .
    Pozdrawiam Jago. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała - siadamy wieczór i się na nie gapimy

      Usuń
  11. Rybki są super :) Osobiście to mi się marzy takie morskie akwarium - duże, kolorowe, od którego wzroku oderwać nie można :) Poza tym takie patrzenie dobrze robi na system nerwowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj...taki mi się spodobało w sklepie zoologicznym. Zobaczymy jak te się "zadomowią"

      Usuń
  12. Fajnie Jago :) Super, że macie rybki. Może kiedyś i ja w końcu zdecyduję się na akwarium bo mój syn uwielbia się patrzeć na rybki w akwarium. Póki co mamy 3 koty i nie wiem - czy nie skończyło by się na ataku na rybny dobytek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy dwa koty... Akwarium ma specjalne zabezpieczenie i koty nie mają szans.

      Usuń
  13. Trochę małe te rybki. Zdążą podrosnąć do Wigilii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha :) Domowników nie zjadamy :) A Joasia już im imiona nadała !!

      Usuń
  14. Mój brat dostał kiedyś rybkę. Umarła drugiego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno z tęsknoty i samotności...

      Usuń
    2. Na pewno z tęsknoty i samotności...

      Usuń
  15. Koniecznie każdą rybkę oddzielnie. Akwarium uspakaja, choć jest z nim sporo zachodu. Mój syn miał na przestrzeni wielu lat 5 akwariów, od małego, aż po takie wielgachne stojące na dwóch szafkach specjalnie robionych. Niestety nie miał szczęścia do mieszkańców(albo chorowały, albo się zjadały).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje mają się nieźle - wymieniliśmy akwarium na większe

      Usuń
  16. To życzę żeby się zdrowo chowały i rozmnażały. Obok psów rybki są tymi stworzonkami, które mogłabym mieć w domu. Psy kochają mocno i bezinteresownie, a akwarium uspakaja.

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.