czwartek, 17 grudnia 2015

Jaga na Facebook'u:



Ty bałwanie


Czujecie już magię świąt? Czujecie ten nastój? Zapach choinki? Ten ciepły, kojący blask światełek? Widzicie ten pokój na świecie, miłość i harmonię? Słyszycie jak już dzwonią dzwonki sań Mikołaja?? Jeśli tak, to fajnie, nawet zazdroszczę. Bo ja nie czuję, nic, jestem zupełnie wyjałowiona. Mimo, że przygotowania  do świąt już w trakcie realizacji, ale bez wzniosłych uczuć i euforii. I nawet wiem dlaczego. To wszystko przez pogodę. W jeden dzień wieje wiatr, jest deszczowo i pochmurno. Nienawidzę jak o 15.00 trzeba świecić światło, bo panuje mało romantyczny półmrok. Nie lubię krótkich, pochmurnych, bezsłonecznych dni. Żeby choć śnieg spadł. Odrobinkę, troszkę. Tak ciut-ciut. No i gdzie ten śnieg? Gdzie mróz?? Gdzie świąteczna pogoda, ja się pytam?? Chcę śniegu, w końcu jest grudzień. Jak święta to białe...W pochmurne dni usiadłam w moim pokoju, w którym podczas weny twórczej bawię się w rękodzieło, zwanym przez domowników (hmmm…nie powiem bo to mało artystyczna nazwa) ale nazwijmy go umownie w MOIM pokoiku, w którym zawsze panuje artystyczny nieład i zrobiłam taką oto, namiastkę białego szaleństwa. Konia z rzędem temu, kto zgadnie z czego to jest wykonane. Przedstawiam bałwanią rodzinę w wykonaniu Jagi.





A tak powstawały poszczególne osobniki 





Psica zaakceptowała mój wyrób - nawet jednego chciała zabrać na swój materac. 


Może poczuję choć trochę świątecznej magii jak ubiorę choinkę. A muszę się pochwalić, że ozdoby w 95 % są wykonane ręcznie. Ale ozdobami choinkowymi pochwalę się innym razem.





53 komentarze:

  1. Tworzenie najlepszym sposobem na spadek nastroju? Śnieg pewnie przyjdzie, jak zwykle, dopiero na początku stycznia. A tych wykonanych ręcznie zabawek na choinkę, to ci zazdroszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buuuu... ale to już będą kolejne święta bez śniegu :(( Jakoś tak mi się "świąteczniej" robi jak coś sama zrobię i nie kupię chińskiej tandety

      Usuń
    2. Dzisiaj w TVN 24 pani pogodynka powiedziała, że śnieg będzie, ale na Wielkanoc. Nie złapałam, czy to był żart... Choć i taką Wielkanoc pamiętam, była całkiem niedawno. Rzeczywiście, dziwnie wyglądają te światełka na balkonach, kiedy aura wczesnowiosenna.

      Usuń
  2. Noooo trudno o poczucie świąt bez białego pchu rozumiemy się na 100 %

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak go zmusić do przybycia ??

      Usuń
  3. No tak mnie zachęciłaś, że chyba zrobię sobie chociaż 1 bałwanka, a w zasadzie 2 bo para skarpet przecież jest...dla poprawy nastroju zrobiłam dekoracje dużo wcześniej niż zwykle i palimy świeczki, poszliśmy też do kina na "Kochajmy się od święta" - tam to jest zima! Od poniedziałku tak mnie łeb bolał, że chodziłam jak zombie, a nastroju już nie wspomnę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj.... z migreną trudno o świąteczny nastrój - wtedy trudno o jakikolwiek nastrój :)

      Usuń
  4. Ładne bałwanki. Oprócz większego tłoku w marketach, jakoś tak też nie czuję tej atmosfery świątecznej. Może jeszcze przyjdzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję , że przyjdzie i to nie tylko w korkach i długaśnych kolejkach do kasy

      Usuń
  5. Od razu odgadłam skarpetki, ale ryż dopiero po zdjęciu ;-). Fajne są takie swojskie ozdoby, ale ja się za takie na pewno nie zabiorę, bo u mnie ciągle sezon remontowy. No, chyba że powieszę na choinkę te wszystkie porozwalane ciuchy i inne badziewie i posypię to wszystko kurzem. Będzie cudo! Pozdrawiam Jago i łączę się w "nie czuciu" Świąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Sezon remontowy w sezonie świątecznym ... Ale masz combo - kumulacja aż miło :)

      Usuń
  6. wkurzyć cię? u mnie śnieg za oknem:) ale i pocieszę- właśnie deszcz pada i jest ciapa niemiłosierna a do tego ja też świąt nie czuję, ale ja nie czuję od kilku lat i już przywykłam. przyznaj lepiej czyje skarpetki poświęciłaś na bałwanki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Nie lubię deszczu ze śniegiem...Skarpety odparowane więc nikt po nich nie będzie płakać

      Usuń
  7. Święta bez śniegu to jakieś takie nie świąteczne są - brakuje tych iskrzących płatków śniegu leniwie opuszczających zimowe niebo. No, ale może Twoje bałwanki skuszą zimę i przyjdzie po cichu pokazać Ci jakie się bałwany robi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co będziemy protestować przeciwko świętom bez śniegu ?

      Usuń
  8. Ja najbardziej cieszę się z przerwy w pracy. To dla mnie najlepszy relaks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przy okazji :) Dla mnie na relaks są lepsze inne dni

      Usuń
  9. A propos tworzenia, wczoraj z przyszywanym synkiem ( synkiem sądsiadki) upiekliśmy pierniczki. Zapachniało, bużki nam sie śmiały, a jakie smaczne wyszły! Musiałam część schowac bo zniknęłyby w całości.A musza poczekac na mojego prawdziwego syna, który jest już studentem.
    Słodkie te bałwanki, Jago:)) Miłych przygotowań do Świąt:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie tak własnoręcznie do świąt się przygotowywać

      Usuń
  10. Też chciałem zrobić takie bałwanki! Niestety, moje skarpety są za sztywne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wiesz...Skarpety wrzuca się co dzień do pralki :) szczególnie te białe - sory, ale ktoś Ci to musiał powiedzieć

      Usuń
    2. Ależ słowo honoru, że wrzucam! Ale rano, kiedy wyciągam, są jeszcze sztywniejsze...

      Usuń
    3. To może wspomóż pralkę wodą i proszkiem - ale sztywne bałwanki też mogę być fajne

      Usuń
  11. Jutro planujemy pieczenie pierniczków, a święta będą szczególne, bo panienka za 3 dni kończy rok i to będą jej pierwsze w miarę świadome święta. Bardzo jestem ciekawa jak jej się spodoba choinka i Mikołaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suuuuuper - ja jestem pieczeniowym beztalenciem więc za pierniki się nie biorę

      Usuń
  12. Te bałwanki są po prostu cudne. Świętny pomysł kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. to ja siedzę nocami, dziergając bałwanki na szydełku, a tu ze gotowych skarpetek mogłam se zrobić... chociaż mógłby być problem, bo u mnie skarpety jakoś się nie gubią i są na bieżąco używane ... :)
    świetny pomysł... :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz - potrzeba matką wynalazku - ja nie potrafię dziergać na szydełku to gotowce robię

      Usuń
  14. Jaga cudowny pomysł te bałwanki, jak pozwolisz wykonam podobne dla moich wnuczek! Śliczności <3
    Wesołych Świąt życzę, Iwona. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oczywiście - to nie mój patent :) Rób kobitko niech się dzieci cieszą...i dopóki Ci skarpet wystarczy.. Pozdrawiam WESOŁYCH ŚWIĄT i daj znać jak się udały...Pewnie znajdą miejsce w Twoim ogródku :)

      Usuń
  15. Mam na to radę - wyjedź. Jak już wyjedziesz daleko od wszystkich to zaraz poczujesz magię Świąt, będziesz się cieszyć na robienie pierogów i mieszanie kapusty. A bałwanki pięknie się będą z karpiem komponowały:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest tak że nie lubię świąt - jakoś ich nie czuję :((( Wszystko przez tą parszywą pogodę :((

      Usuń
  16. A mi od razu świąteczniej się zrobiło w sercu, gdy popatrzyłam na twoją uroczą balwanią rodzinę i mimo braku śniegu zagraly mi w sercu dzwoneczki :) Będą święta! :) Pozdrawiam serdecznie. Dziś w nocy wyruszam do domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzinka bałwaniątek urocza :) a ja ciągle liczę na białe święta

      Usuń
    2. A może warto przyzwyczajać się do tego, że święta Bożego Narodzenia ze śniegiem są tylko w filmach? W końcu już od kilku lat śnieg pada w sposób nieobliczalny i nie w okolicach tych świąt. Mniejsze rozczarowanie. A ponadto mamy o czym rozmawiać z sąsiadami w windzie, o śniegu: będzie-nie będzie:)

      Usuń
  17. Też jeszcze nie czuję magii świąt, ale od pon chyba zacznę - będzie choinka, wspolne wycinanie ciastek, pierników - mąż będzie na urlopie, jasełka w przedszkolu u córki - będzie świątecznie ;) Oby :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tu naprawdę magia jest potrzebna. Wprawdzie ciemno się robi około 18 (jak przez cały rok). Ale temperatura w okolicach 30, choinka plastikowa, Mikołaj z mocno opaloną twarzą, a Śnieżynka w hidżabie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaguś, jaki zbieg okoliczności: najpierw bałwanki u Ciebie, a wczoraj u mnie w pracy. co dziecko wchodzi, to bałwanka trzyma, podobnego do Twoich i musiałam się uśmiechnąć :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, jak znajdziesz czas, to zapraszam http://matkabezkitu.blogspot.com/2015/12/grudniowe-wyznania.html#more

    OdpowiedzUsuń
  21. Są przeurocze! Można za nie wyjść za mąż?

    Pozdrawiam,
    Najszczuplejsza
    [najszczuplejsza.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybierz któregoś na kandydata na męża :)

      Usuń
  22. Słodkie bałwaniątka :)
    Też bym chciała białe święta, ale trochę już się przyzwyczaiłam do ciepłych. Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg będzie na Święta wielkanocne

      Usuń
    2. Dokładnie. Wszystko się poprzesuwało w tym naszym klimacie polskim.

      Usuń
  23. No i masz co chciałaś - mróz i śnieg. Drogowcy jak zwykle zaskoczeni, więc dojazd z mojej wsi do pracy trwał dwa razy dłużej... A bałwanki cudne - szkoda że ja nie mam takich talentów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Taki klimat - ale pociesz się, że zima ma trwać tylko do następnego tygodnia :)

      Usuń
  24. Bombki z koronki, cudne <3, ale Psica najcudniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytając bloga "Jotki" zastanawiałam się, kto jej podarował bałwanka, którego zdjęcie widnieje na prawym marginesie. Teraz chyba już znam odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak najbardziej pochwalam takie upodobania. Sama też tak mam, tylko mnie nie wychodzą takie ładne. Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.