środa, 20 kwietnia 2016

Jaga na Facebook'u:



Nasz przydomowy zwierzyniec II


Dziś dla odmiany same zdjęcia. Fotorelacja z życia zwierzyńca, która nie jest ułożona chronologicznie, alfabetycznie ani w żaden inny sposób. To, co uchwyciłam przez te lata mieszkania w domu, tutaj, w telegraficznym skrócie.


Kotka, która jest z nami od samego początku, na nowym miejscu. Prawie 10 lat...



Jak widać, ma się nieźle, ale jej pozycje przybierane do spania mimo, że przestały zaskakiwać, bawią mnie nadal.   



Co się gapisz?? Kota w szafie nie widziałaś...?? 



...albo na szafie ?? 



Kotka zwana przez nas Zołzą, nie bez powodu, ale zawsze przynosi nam do domu wszystkie swoje łupy....



No i czego wrzeszczysz - nie widziałam żadnego ptaszka. 




A tu nie wiedzieliśmy o kogo się mamy bać...


Po co od razu lecisz z tym aparatem??Nic jej nie zrobię...



Pozwoliliśmy jej też na zaspokojenie instynktu macierzyńskiego-raz a dobrze 



A później kotka spełniała się jako kot towarzysko-obronno-stróżujący.






Poniesione rany trzeba było opatrzeć i nie pozwolić wylizać



Weterynarz już po pierwszej wizycie nie pytał "A dlaczego kotek nazywa się ZOŁZA??"


Sytuacja zmusza do wszystkiego. Jak widać można  nauczyć się pić w kołnierzu


A żeby jej nie było tak dobrze przygarnęliśmy ze schroniska kocurka. Na początku nie grzeszył urodą, ale w miarę upływu czasu, stawał się coraz przystojniejszym kocim facetem... 






On, w przeciwności do kotki, uwielbia być miziany, drapany i głaskany....Domaga się uwagi cały czas...





Pozwala się łaskawie dokarmiać...


i zawsze zajmuje w domu najlepsze miejscówki a jak pani przyjdzie spać to ma dużo miejsca w nogach....

Zimno....


Kotem być... 





Najpóźniej w domu zjawiła się ona....Psica 


cdn... 

A teraz dostałam od https://testmetoo.com/    Royal dla kotów Instinctive w sosie

https://testmetoo.com/raport/royal-canin/instinctive-w-sosie/201603

35 komentarzy:

  1. Koty są dobre w zajmowaniu najlepszych miejscówek (we wszystkim innym też). To prawdziwi epikurejczycy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak....i zawsze udają głupków, że były tam pierwsze...

      Usuń
  2. Fajne zdjęcia :) zapraszam-http://agatamagda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło że podobają Ci się moje zdjęcia . Widzę, że dopiero zaczynasz pisać bloga....Jeśli nie chcesz już na początku narazić się na wrogość innych blogerów to proszę nie reklamuj się w komentarzach pod postami innych jak zrobiłaś u mnie.. Wystarczy, że włączysz dostęp do swojego profilu i upublicznisz dostęp do swojego profilu. Po ciekawych komentarzach ludzie sami wchodzą na profil komentujących. Nie tylko ja uważam to za niegrzeczne, żeby reklamować się pod postami innych. To jak byś poszła do znajomych do domu, na czyjeś zaproszenie, a wchodząc przed drzwiami byś krzyczała - "ZAPRASZAM DO NAS , u nas jest fajniej" a na koniec zostawiłabyś na drzwiach kartkę z takim samym napisem.

      Usuń
  3. Uwielbiam koty bardzo lecz na razie ich nie mam gdyz Fionka wyrzuca kotki do sasiadów nie akcepuje kotów krzywdy im nie robi ale zawsze za wszarz wyrzuca chytajac ja matka swoje szczeniaki hhih i c by sasiedzi o nas pomysleli o podrzutku hiohohi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy inaczej reagują na swoje domowe koty niż na te z sąsiedztwa...

      Usuń
  4. Cudne te Twoje koty, a w spaniu są mistrzami!Koleżanka ma psa, który pakuje się do walizki, gdy jej córka przyjeżdża lub siada na środku biurka, jakby chciał powiedzieć: przyjechałaś, to teraz zajmuj się mną...
    Taki zwierzyniec pod ręką to lepsze niż kino:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu domagają się uwagi - potrafią być zazdrosne o siebie wzajemnie :)

      Usuń
  5. Fajnie masz! Codziennie dostawa świeżego mięska...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak... A Ty myślisz, że skąd moje zamiłowanie do wyrobu wędlin domowych ??

      Usuń
  6. Jakie fajne kociaki *.*
    Uwielbiam koty.
    Bardzo podoba mi się Twój blog. Z chęcią czytam Twoje posty. Również mam kota, mam też psa.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    bloogpseudoarytstyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. rozczuliłam się, piękne zdjęcia, przezabawne i widać, że bardzo kochacie swój zwierzyniec. zwierząt mi chyba najbardziej brakuje w Norwegii a w szczególności kotów- przygarnęłabym chętnie jakiegoś ale niestety nie możemy mieć zwierząt w tym mieszkaniu:( jaka fajna baba jaga na regałach!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzyniec jest fajny choć nie raz mam ochotę ogolić wszystkie kudłacze maszynką "na zero".... Baba jaga? Na wzór i podobieństwo:) a trolli nie zauważyłaś ??

      Usuń
  8. oo ja też się mogę całkiem fajnym zwierzyńcem pochwalić. Sama jestem i te zwierzaki mi jakoś siły dodają. pogadać jest chociaż do kogo, choć one to jednak tlyko po swojemu odpowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam - czytałam :) Jeszcze większy masz zwierzyniec niż mój :)

      Usuń
  9. Fajne zdjęcia, niestety ja mogę na kociaki tylko popatrzeć, alergia na sierść zwierząt:(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dzięki kotom nie mamy już alergików w domu :)

      Usuń
  10. uwielbiam kocurki, ale dopóki (jeszcze!) mieszkamy w bloku, to wzięłam pod dach żadnego. ;-)

    miłego dzionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bloku tez się nie odważyłam na posiadanie kota

      Usuń
  11. Ja raczej miałam zawsze psy, ale koty mnie rozczulają ze swoimi śmiesznymi pozycjami do spania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię patrzeć na ich akrobatyczne pozy

      Usuń
  12. Szczerze mówiąc nie przepadam za kotami. Zupełnie ich nie rozumiem. Ale te z obrazka się o mnie nie ocieraja, więc niech będzie. Czekam na zdjęcia psicy, bo za psami tęsknię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w tym zdaniu ujęłaś całą istotę kotów "ZUPEŁNIE ICH NIE ROZUMIEM" :))) No bo koty tak mają, albo się je lubi albo nie znosi :) Moja psica?? Już niedługo , słowo

      Usuń
  13. Sierściuchy są kochane :) Z nimi życie jest piękniejsze , beztroskie życie mają. nie mogę się doczekać wpisu o Azie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię koty. Mam dwa. Nasza kocica co noc z nami śpi i jest nie do odpędzenia - po prostu czeka, aż zaśniemy i potem włazi do łóżka. A jak mąż wraca z biegania i się rozciąga - "ćwiczy" razem z nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty mają to do siebie ,że albo się je uwielbia albo nienawidzi :)

      Usuń
  15. Koty są boskie. Ja wiem, Ty wiesz a one sa tego pewne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty wiedzą o tym ,że są boskie

      Usuń
  16. zupełnie przez przypadek zostałam miłośnikiem kotów - syn przyniósł do domu znajdę i tak już zostało. przyznaję, że na początku nie byłam tym zachwycona. teraz, kiedy po poprzednim kocie zostało już tylko wspomnienie rozważamy przygarnięcie kolejnego sierściucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie - musisz mieć kota, żeby spać całą noc w tej samej samej pozycji, bo kot mógłby się obudzić. Koty są fajne :)

      Usuń
  17. Śliczne są Pani zwierzęta:)) Ja posiadam psa - pinczerka miniaturkę:) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.