piątek, 26 sierpnia 2016

Jaga na Facebook'u:



Wspomnień czar ?


Rok temu podróżowaliśmy wybrzeżem Adriatyku, rok temu cieszyliśmy się oglądanymi widokami, rok temu jedliśmy regionalne potrawy, rok temu…

                       Adriatyk jesienią smakuje lepiej  
   











A dziś? Piękne górskie i nadmorskie miasteczka zostały zrównane z ziemią. Prawie 250 osób nie żyje. Każdy kawałek gruzu to ludzki dramat, runęło czyjeś życie. Tam gdzie mieszkaliśmy wstrząsy też narobiły wiele szkód. Epicentrum było zaledwie 60-80 km dalej. Moja siostra z rodziną, jak wielu Włochów, pojechała tam na kilka dni, tuż przed tą tragedią, „naładować baterie”. Naładowała. Wszyscy się cieszą, że nikt z najbliższych nie zaginął ani nie zginął pod gruzami. Na żywioł nie ma recepty…


12 komentarzy:

  1. Faktycznie, przecież masz tam siostrę...czytałam też wspomnienia Karoliny z DEFINIUJĘ , która wróciła z Madery tuż przed pożarami, które sie tam rozpętały.
    Żywiołu nie można zatrzymać i to jest najgorsze, pozostaje tylko cieszyć się, że naszym bliskim nic się nie stało.
    I pomyśleć, że kilka sekund zmienia życie tylu ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety mimo postępu cywilizacji wobec natury jesteśmy wciąż bezsilni.

    OdpowiedzUsuń
  3. 18 sierpnia wróciłam ze swojej pierwszej wycieczki do Rzymu, fakt że tam odczuwalne było tylko lekkie drżenie i nie odnotowano strat ale przez ten nawet krótki pobyt w tym kraju wśród zawsze życzliwych i radosnych Włochów bardziej przeżywam ich tragedię. Z naturą nigdy nie wygramy..

    OdpowiedzUsuń
  4. Z OKAZJI URODZIN- ŻYJ 100 LAT I JEDEN DZIEŃ DŁUŻEJ. NIECHAJ SIĘ ZISZCZĄ TWOJE MARZENIA, TE REALNE I TE NIEMOŻLIWE DO SPEŁNIENIA. "NA JAGĘ"
    Pewna Jaga spod Rzeszowa,
    wiele talentów w sobie chowa.
    remont mieszkania robi w najkrótszym czasie
    piecze też chleby na zakwasie,
    taka to sprytna białogłowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Skoro urodziny, to śpieszę z życzeniami, Iwona zresztą pięknie napisała :-)
    Ode mnie także skromne życzenia do tego tortu, co go jadłaś lub będziesz jadła:
    Świętuj od rana
    Jago kochana
    ptaszki za oknem
    niech Ci śpiewają.
    Rozpieszczaj siebie,
    czuj się jak w niebie
    gdzie wszyscy wokół
    sie uśmiechają.
    Sto lat ! Sto lat! Niech strzelają szampany!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy zadrżała ziemia, byłam akurat na Sardynii. Oczywiście tam wstrząsy nie dotarły (pod tym względem Sardynię można uznać za bezpieczne miejsce). Przeżyłam serię trzęsień ziemi we Włoszech w 97 roku. Wtedy w gruzach legła Umbria. Na szczęście nie byłam blisko epicentrum. Ziemia trzęsła się przez dwa miesiące. To przerażające uczucie - bezsilność wobec żywiołu. Dzień po tym, jak Amatrice legła w gruzach, na Sardynii, parę kilometrów ode mnie, wybuchł pożar, który strawił 3000 hektarów. Trudno nawet nazwać uczucie, gdy z urlopu wraca się w pełni wypoczętym, odprężonym, ale jednocześnie ze świadomością, że obok rozegrały się takie tragedie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włochy są pięknym krajem - ale niestety mało bezpiecznym pod tym względem. Jak nie lawiny błotne to znów trzęsienia ziemi - nasz poczciwa Polska pod tym względem jest o niebo spokojniejsza

      Usuń
  7. To straszne co dzieje się na świecie, te wszystkie kataklizmy i akty terroryzmu mnie przerażają. Dlaczego musi ginąć tylu niewinnych ludzi, dzieci. Tak sobie właśnie uświadamiam, że nasz kraj jest takim schronem dla nas przed tymi wszystkimi tragediami, które się dzieją. To właśnie w Polsce, póki co można się schować. I mam taką nadzieję, że tak pozostanie już zawsze, że nasz rząd nie przyczyni się do tego, by w tym kraju powstało piekło na ziemi.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tu natura, a podczas naszych wakacji-Nicea.

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie wiadomo co się wydarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety...w domu też nie zawsze jest bezpiecznie

      Usuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.