poniedziałek, 31 października 2016

Jaga na Facebook'u:



Psia kość czyli jaką wybrać karmę


Już nie jeden raz się chwaliłam swoim przydomowym zwierzyńcem.  Od kilku lat jestem posiadaczką psa a moje koty są szczęśliwymi posiadaczami nas, domowników. Najpierw w domu były koty później dołączyła psica. Koty ją wychowywały i tresowały. Bo tak jest z futrami – pies myśli „daje mi jedzenie, mieszkam w jego domu, śpię w jego łóżku, jest moim bogiem.” Kot z kolei myśli „daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku – jestem jego bogiem”. No, ale z tym jedzeniem to tak różnie bywało. Nasze koty są wszystkożerne zładziejaszki, lubiące nawet rodzynki i kalafiora, ale z kolei psica to typowy niejadek….Problem zaczął się w chwili, kiedy zdecydowaliśmy się na ujarzmienie jej żywiołowo-niesfornego usposobienia, czyli pomoc fachowego tresera. Znacznie łatwiej trafić do psa za pomocą przysmaku czy dobrej karmy. Zaczęły się poszukiwania menu dla psicy. Nie odbyło się oczywiście bez psich fochów i strajków głodowych, ale trafiłam na fajny sklep. Tani i z dużym asortymentem. Krakvet. Zaczęłam zamawiać psie przysmaki, jakieś miski, gryzaki a później karmę. Czym ujął mnie sklep, że o nim piszę? Ano, rzetelnością i poważnym podejściem do klientów. Mimo, że moje zamówienia nie były hurtowe, to zawsze byłam poważnie traktowana. Zdarzyło mi się dostać źle zabezpieczoną miskę dla psicy. Przesyłka została uszkodzona a miska odkształcona. Napisałam do sklepu i dostałam odpowiedź, żeby przy kolejnym zamówieniu przypomnieć im ten incydent.  Jakież było moje zdziwienie, kiedy to miesiąc później, przy kolejnym zamówieniu, otrzymałam zupełnie nową, błyszczącą miskę dla psicy. Od kilku lat zamawiam u nich regularnie karmę dla zwierząt i Krakvet dbając o klientów do zamówienia z darmową dostawą zawsze dorzuca jakiś przysmak dla psa czy kota. Ktoś zaraz powie „straszne halo, przysmak za kilka złotych do 15 kg  karmy”, ale gest się liczy i szacunek, dla nawet najmniejszego, kupującego.  Składam zamówienie a na drugi dzień mam karmę w domu. Jeśli czegoś z zamawianych rzeczy akurat nie ma, dzwoni ktoś ze sklepu, z pytaniem czy poczekam jeden dzień czy chcę zamówić inny asortyment. A ostatnio spotkało mnie miłe zaskoczenie. Dostałam 10 kg karmy dla psa. Do przetestowania. Petvita.



Kompletnie żaden ze mnie specjalista w tej dziedzinie – wystarcza mi rekomendacja sklepu i dane ze strony producenta. No i oczywiście to, że psica zjada karmę z apetytem. Dostałam cztery opakowania po 2,5 kg w różnych smakach. Karma zawiera ponad 50 % mięsa czyli więcej niż niejedna wędlina w osiedlowych delikatesach.  Opakowania są dostosowane do potrzeb kupujących. Są większe i mniejsze opakowania. To, że nie ma strunowych zamknięć osobiście w niczym mi nie przeszkadza, bo zawsze karmę przesypuję do dużego, szczelnego pojemnika. Ta karma nie ma akurat przykrego zapachu, czego nie można powiedzieć o innych karmach. Karma smakuje psu, nie śmierdzi, dobrze przyswaja, ma niezły skład i duży wybór smaków, nie zawiera zbóż. Producent zapewnia o holistycznym podejściu do żywienia psa, które zakłada, że tłuszcze mają być źródłem energii a nie węglowodany. W końcu psy to przede wszystkim mięsożercy. Jedynym minusem jest dość wysoka cena, ale w końcu za dobrą jakość trzeba zapłacić. Mogę z czystym sumieniem polecić samą karmę jak i sklep krakvet. Raz jeszcze dziękuję internetowemu sklepowi zoologicznemu za możliwość przetestowania tak dobrej karmy. 


19 komentarzy:

  1. Jaga dzięki za ten wpis! Mam kota i psa, a nie wiem gdzie zamówić im karmę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie mam zwierzaków, ale podrzucę informację dzieciom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zarejestrować na ich stronie

      Usuń
  3. Na karmach się nie znam, ale masz rację, nie liczą się kwoty i ilości, ale właśnie gest w kierunku klienta. Nie sztuka nadskakiwać bogatym i hurtownikom, ale szanować emeryta np. który kupuje ziarenka dla kanarka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajrzałam do sklepu, oferta jest interesująca. Co prawda moja kocia wredota jada wyłącznie surowego kurczaka (wiem, że nie powinna, naprawdę wiem) i nic innego nie tknie (to dla mnie strasznie obciążające dbać o jej posiłki), to jednak zaproponuję ofertę firmy koleżankom, których koty są mniej paskudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj... mam takie dwie kocie wredoty :) Kotka lubi rodzynki i lody a kocur brokuła i kalafiora :)

      Usuń
  5. Ja najczęściej zamawiam karmę u psiego tresera. Na jego karmie jest kilka psów, które pracują. Efektywnie dodam. Stąd mój wybór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej kupowałam mięso, gotowałam, próbowałam innych suchych aż znalazłam taką która odpowiada mojej psicy tym sklepie i jest OK

      Usuń
    2. PO prostu trzeba poszukać tego, co najbardziej pasuje naszemu psu. Faktem jest, że nawet taka karma może po pewnym czasie przestać służyć psu. Starość ma swoje prawa. Mój pies staruszek dostał alergii na suchą karmę (każdą dodam). Efektem była sucha skóra, a on drapał się niemiłosiernie, rzeźbiąc sobie na ciele wielkie łyse placki. Trzeba było przejść na wędliny. Paradoks, prawda? Sierść odrosła, a pies przestał się drapać.

      Usuń
  6. Moje koty są wszystkożerne, więc nie muszę zamawiać przez internet specjalnej karmy. Ale to dachowce a nie rasowe niejadki. Fajnie, że polecasz ten sklep. Nie każdemu by się chciało zamieścić tak obszerny wpis dotyczący tego problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też dachowce :) sklep jest solidny

      Usuń
  7. Nie mam zwierzaków, ale może moje chłopaki się tym zainteresują?
    Pozdrawiam Jago.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas w domu dwa psy i cztery koty, więc karma sypie się kilogramami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - ja też kupuję maxi opakowania

      Usuń
  9. Pozdrawiam koty, psicę i życzę im smacznego;) Fajnie jest mieć taki zaufany sklep, bo z karmami to naprawdę różnie bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem - to metoda prób i błędów ale ta testowana przeze mnie ma dużą zawartość mięsa :)

      Usuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.