wtorek, 14 lutego 2017

Jaga na Facebook'u:



Konkurs - na najbardziej konstruktywne pomysły czyli POMOCY!


Na przekór całemu światu nie powiem wiele o Walentynkach. Dzień, jak każdy inny, tyle, że ozdobiony serduszkami i niestety sprawiający, że ci co nie mają szczęścia w tej materii, nie czują się w ten dzień komfortowo. Już wiem dlaczego św. Walenty to patron opętanych, epileptyków i zakochanych. Często obserwując pary mam wrażenie, że to właściwy patron i ochotę zapytać „dlaczego.” Miłość nie zawsze jest logiczna i racjonalna, ale ja i tak lubię ten dzień, bo każda okazja, w naszym zaganianym życiu, jest fajna, żeby sobie okazać więcej uczuć. Już się wypowiadałam na ten temat tu i tu więc nie będę się powtarzać. Jak ktoś ma ochotę sobie przypomnieć to zapraszam...
No i dziś, może zupełnie nie w porę, ale  chcę napisać o zupełnie czymś innym. Kilka dni temu odwiedziłam koleżankę, która nie tak dawno zrobiła remont. Później drobna zmiana wystroju wnętrza, małe przemeblowanie i dorzucenie kilku drobiazgów w świeżo pomalowanym pokoju. No i dom jak nowy! Jak ja uwielbiam remonty. Ale najbardziej zachwyciły mnie poduszki. Własnoręcznie wydziergała poszewki, na drutach, wyglądały tak ciepło, tak miło, że aż się chciało takie mieć. Ale jestem totalnym antytalentem jak chodzi o dzierganie czegokolwiek na czymkolwiek – ale powtarzam: no trudno – nie można być idealnym w każdej dziedzinie. Poduszki nie dawały mi spokoju, aż wreszcie znalazłam sposób, żeby sobie takie zrobić nie dotykając drutów ani włóczki. Nie mając pojęcia o trzymaniu drutów, nie rozróżniająca oczka prawego od lewego i ryżu od ściegu angielskiego zrobiłam poszewkę. Mam i ja! 



Jak? Ano w bardzo prosty sposób. Jak ktoś zgadnie to brawo a jak ktoś będzie chciał wiedzieć to powiem...Tylko teraz jest jeden problem. Mianowicie nie mam bladego pojęcia jak zrobić zapinanie do poszewek. Chcę, żeby była możliwość wymiany. Nie mam pojęcia jak się do tego zabrać.
Nie potrafię szyć!! Żadne wszywanie zamków błyskawicznych ani nabijanie kapsli i nap nie wchodzi w rachubę. Guziki też się nie sprawdzą – nie da się zrobić dziurek.
No i tu pytanie konkursowe….
Jakie zapinanie mam zrobić do poszewek?



Najbardziej pomysłowe i zarazem praktyczne odpowiedzi, które będę mogła wykorzystać będą nagrodzone. I to wcale nie w niebie albo w drugim życiu. Nagroda będzie, czego nie. Do wygrania: świeczki żelowe produkcji Jagi. Termin upływa w najbliższą sobotę. Ogłoszenie werdyktu 21 lutego.  


38 komentarzy:

  1. Ja do mojej poszewki zrobionej na szydełku, dorobiłam jeszcze szydełkiem długi łańcuszek, następnie przeplatałam go od jednej części do drugiej między dziurkami. Na końcu zrobiłam coś na kształt kokardki i już. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) tylko nie potrafię robić na szydełku

      Usuń
    2. Teraz dopiero zobaczyłam zdjęcia :) Można kupić na metry w pasmanterii takie rzepy. Co prawda są one do przyszycia, ale możesz je pociąć i potraktować jak plasterki, łączące jedną część z drugą :) bo się same przyczepią - jak to rzepy

      Usuń
  2. A może guziczki na pętelki zrobione np. z ładnej cienkiej wstążeczki? Albo na zatrzaski, albo na haftki... A tak w ogole to nie szkoda ci było tych pięknych sweterków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładniej wyglądają na poduszkach :)

      Usuń
  3. Gdyby poszewka była dłuższa można by ją potraktować jak worek i po prostu obwiązać tasiemką, a potem zrobić golf (albo nawet pompon). Ale już za późno. Posiadasz jednak podstawową umiejętność szycia, bo s jednej strony poszewki zszyłaś. Możesz kupić sznurek, którym obszyjesz zarys poduszki. Z tym, że na dole nie przyszyjesz dokładnie, a zostawisz pętelki do przeciągnięcia sznurówki. Jak w gorsecie. Zupełnym pójściem na łatwiznę będzie kupienie rzepa samoprzylepnego. Mam taki do firanek. Przyklejasz i po sprawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweterek był krótki :) rzep samoprzylepny ?? fajne

      Usuń
  4. Sorry, Winnetou, ale ja nie wiem nawet, jak sobie przyszyć guzik, który odpadł mi od płaszcza 5 lat temu i tak chodzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyszycie guzika łapie się jeszcze w sferze moich umiejętności krawieckich ale niewiele ponad to

      Usuń
  5. Widzę, że zrobiłaś poszewki ze swetrów, więc jest u dołu ściągacz. Możesz doszyć troczki z ładnej tasiemki i zawiązać ozdobne kokardki lub przeciągnąć tasiemkę przy pomocy agrafki przez oczka ściągacza i zawiązać, jak kaptur. Można też kupić ozdobne agrafki i po prostu spiąć poszewki u dołu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spięcie było by najmniej kłopotliwym rozwiązaniem

      Usuń
  6. Przepiękne i klimatyczne te podusie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super te poszewki! Ja bym może doszyła pętelki, albo wstążeczki i zrobić takie wiązane :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak napisała Jotka, ponieważ poszewka zrobiona jest ze starego swetra, najprościej będzie przewlec przez oczka ściągacza(dwa lewe, dwa prawe) o ile mnie wzrok nie oszukał po każdej ze stron tasiemkę(jeden koniec jej przewlekasz przez oczko i przytrzymujesz ją w ściągaczu za pomocą supełka)drugi koniec tasiemki staje się troczkiem. Drugi dół poduszki traktujesz identycznie i związujesz je ze sobą. Gdy będziesz chciała poszewkę wyprać , to możesz troki odwiązać, jeżeli supeł nie został zbyt mocno zaciągnięty. Możesz też wyprać poszewkę wraz z trokami. Samoprzylepnych rzepów nie używałam, a te kupowane na metry mają bardzo sztywny brzeg i przyszywając je ręcznie narażasz się na dziury w palcach(doświadczyłam na swojej skórze, gdy nie miałam maszyny). Z e swej strony proponuję zakupienie na alegro mini maszyny do szycia, która przypomina zszywacz, a jest doskonała do drobnych prac krawieckich. Pętelki i łańcuszek służący za sznureczek do wiązania dwóch brzegów tkaniny można robić niekoniecznie szydełkiem, ale igłą, której grubość zależy od grubości użytych nici. Łańcuszek, to ciąg zazębiających się pętelek, gdzie następna powstaje dzięki przeciągnięciu nitki wychodzącej z kłębka przez pętelkę wcześniejszą, za pomocą szydełka, igły lub wspomnianej przez Jotkę agrafki jeżeli materiał, z którego chcesz zrobić wiązanie jest na tyle szeroki, by wpiąć w niego agrafkę. Ja przynajmniej tak robię, gdy pogubię szydełka, a do sklepu po nowe nie mogę pójść. Zupełnie nie rozumiem dlaczego wzbraniasz się przed użyciem do zapięcia napów. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wstyd wyznać ale nie wiem co to są te napy i jak z nich korzystać

      Usuń
  9. Coś tam na szydełku, czy drutach umiem robić, ale zdolności szczególnych nie posiadam, a już o inwencji twórczej nie wspomnę. A Ty pomysły masz i to całkiem fajne, podobają mi się te Twoje sweterkowe podusie :) Myślę, że idealnie pasować będzie wspomniana przez Jotkę tasiemka wciągnięta agrafką między oczkami, albo w ostateczności rzepy samoprzylepne, o których wspomniała Ewa :)
    No to czekamy na efekty i fotki, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szycie to nic trudnego, zwłaszcza ręczne. W podstawówce wszywałam sama zamki błyskawiczne i robiłam piórniki. Skoro dziecko dało radę, to Ty też dasz. Wystarczy chęci!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś potrafi to mu szycie nie straszne :) wolę piec chleby

      Usuń
  11. Kukardki przyszyć. Najlepiej w tym samym kolorze lub zbliżonym.

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Guziki też się nie sprawdzą – nie da się zrobić dziurek.

      Usuń
  13. Ja tez mysle ze wstążeczki bylyby takie sliczne cukierkowe Albo drewniane guziki

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem, przerobiłaś sweter na poszewkę! Ale co do zamka, to niestety nic Ci nie doradzę bo też jestem noga, jeśli chodzi o szycie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a ja myślałam, że jestem prawie geniuszem że to wymyśliłam a tu się okazuje że wszyscy znają sposób na drugie życie sweterków :)))

      Usuń
  15. Jeśli nie chcesz nic szyć, to wstążeczki lub sznureczek poprzewlekać pozostaje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś muszę zrobić i na coś się zdecydować

      Usuń
  16. oj Jaga ))) przerobiłaś swetry ))))sposób znany i lubiany ...doszyj troczki z obojetnieczego ))) igłę z nitka umiesz trzymać i nia operować? może być wstązka gruba a potem wiąż ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz a ja go dopiero teraz poznałam :)

      Usuń
  17. Drugie życie sweterków... super! :-)

    Jeśli chodzi o zapięcie, to rzeczywiście najprostszym rozwiązaniem będą guziczki (tylko nie rób dziurek, ale pętelki z drugiej strony) lub przeciąnięcie jakiegoś ozdobnego sznureczka czy wstążeczki. W pasmanterii można też kupić rzepy albo takie taśmy do zaprasowywania (koniecznie przez mokrą szmatkę). Ewentualnie kupić jakieś gustowne spineczki do włosów lub spiąć brzegi gustowną broszką. Jeśli zostało Ci natomiast troszkę resztek z tych sweterków (np rękawy), to możesz po prostu obłożyć nimi ten fragment wkładu poduszki, który jest widoczny przez dziurkę (taka poduszka w poduszce) i wtedy brak zapięcia nie będzie widoczny. Możesz też po prostu lekko zfastrygować brzegi - a przed praniem to spruć. Jeśli natomiast dysponujesz mniejszymi wkładami, możesz cały brzeg obwiązać jak cukierek.

    Pochwal się koniecznie na co się zdecydowałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. haha :) Ty to umiesz wciągnąć czytelnika :) agrafki ;) ja bym dała agrafki i po sprawie, opcja dla leniwych czy jak kto woli niepotrafiacych szyc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiem jak będzie wyglądać zapięcie

      Usuń
  19. Wow! Genialnie to wyszło :)Jestem pod wrażeniem :) Wstążeczki w odcieniach beżu lub brązu (czekolady) fajnie by się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.