środa, 22 lutego 2017

Jaga na Facebook'u:



Tłuste Święto Narodowe



Późny wieczór, lub wczesna noc, jak kto woli. Dziecek wpada do pokoju z radością na gębie, która nie przystoi o takiej godzinie i pyta
- jak myślisz, czy będzie nietaktem jak jutro tuż po pracy wpadnę do babci ?
Dla niewtajemniczonych: babcia słynie na pół miasta ze swoich wyrobów cukierniczych. Mamusia (tzn ja) ma  nieszczególne osiągnięcia w tej materii
- bo wiesz, tak z okazji jutrzejszego Święta Narodowego… - ciągnie swój monolog niezrażony moim milczeniem.

- w sumie jutrzejsze święto jest ważniejsze niż dzień 14-go lutego…..


24 komentarze:

  1. Nie lubię pączków (i w ogóle ciasta drożdżowego), więc nie ma ludzkiej siły, która by mnie zmusiła do zeżarcia czegoś podobnego. Dobrze, że do wyboru jest chrust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam ale tradycja to tradycja - należy ją kultywować , za wszelką cenę.

      Usuń
    2. I tu się nie zgodzę. W bardzo wielu wypadkach tradycja jest po prostu głupia i ani myślę jej dopieszczać :)

      Usuń
    3. a ja lubię jedzeniowe tradycje - nic na to nie poradzę :) pączki raz w roku - czego nie

      Usuń
    4. Z jedzeniowych tradycji to ja chętnie śledzika i setę :))

      Usuń
  2. Większość polskich świąt związana jest z jest z obżarstwem. Najgorsze jest to, że ja za pączkami akurat nie przepadam, może dlatego, że trudno o dobre, a w sklepach tego dnia TYLKO pączki i nic innego...
    A młodemu się nie dziwię, wiadomo, że babcie robią najlepsze wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz że faktycznie-każde święta to jedzenie :)

      Usuń
  3. Wczoraj osobiście nasmażyłam górę pięknych pączusiów . Może piękne nie są ale pyszne bo moje 😀 Szkoda że jesteście tak daleko podzieliłbym się 😏

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie - daleko :) też żałuję bo domowe są super

      Usuń
  4. W tym roku nic nie usmażyłam, bo nie mam czasu, ale pewnie popędzę do sklepu po jakiegoś pączusia do kawy. Jak tradycja to tradycja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, tradycje trzeba kontynuować.Też tak robię

      Usuń
  5. Jak się ma taką babcię, to trzeba ją ostrożnie dawkować :), ale w takie święto narodowe iść koniecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie lubię pączków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy musi lubić - jest jeszcze chrust , faworki czy jak ich zwą

      Usuń
  7. Ja dzisiaj rano ustawiłam się grzecznie w kolejce do piekarni i tradycyjnie zakupiłam pączusie z różą. A wieczorem najprawdopodobniej usmażę swoje pierwsze w życiu oponki serowe, pod nadzorem koleżanki, dla której kuchnia nie ma żadnych tajemnic. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Sama z siebie robię drożdżówkę ze śliwkami, bo tak mnie naszło, że akurat koniecznie muszę to mieć - tu i teraz. No tak, obżarstwo rzeczywiście się kłania. Ale od czasu do czasu można.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że Włosi nam zazdroszczą tej tradycji :)))

      Usuń
    2. Właściwie to się nie dziwię, bo oni bardzo przecież lubią jeść :D

      Usuń
  8. Ja już wsunęłam 3 pyszne pączki i więcej ani myślę. A ponieważ jadam je od wielkich dzwonów to mi bardzo smakowały. Moja babcia też smażyła pyszne pączki, chrusty, a jakie torty robiła, oj wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam wyrzutów :) były pyszne!!!

      Usuń
  9. Paradoksalnie w tłusty czwartek pączki wcale nie są smaczne. Zdecydowanie bardziej smakują jak nie sa robione w ilościach aż tak hurtowych.
    Ja najbardziej lubię z nutellą. Niestety dzisiaj nie było:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały rok nie zjadłam ani jednego - dziś nadrobiłam zaległości. I niestety bardzo mi smakowały

      Usuń
  10. Ja dzisiaj też piekłam pączuszki serowe i obżarłam się za wszystkie czasy teraz przez cały rok nawet nie spojrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hehe, święto narodowe :D Dobre, dobre!

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.