piątek, 3 marca 2017

Jaga na Facebook'u:



Co się odwlecze....

 to nie uciecze….




Na razie „wyskoczył” mi wyjazd. A raczej wylot (a jak kocham latanie to już pisałam tutaj) i na razie wszystkie inne sprawy poszły w odstawkę. Lecimy z Dużym do Włoch na 18 urodziny siostrzenicy, chrześnicy zarazem. A, że oboje jesteśmy chrzestnymi rodzicami na odległość więc taka okazja jest warta zachodu. A obiecany cykl na pewno się ukaże tylko w terminie późniejszym. Słowo Jagi. Pozdrawiam. Arrivederci amore, ciao.

14 komentarzy:

  1. No to... miłego latania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Leć, Jaga leć! Miłego pobytu:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uprzejmie donoszę, że zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odmłodniejecie, przy okazji "dorosłości" chrześnicy. Jej życzę wszystkiego, co w życiu najpiękniejsze, a Wam miłego pobytu i szczęśliwego powrotu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twarzoksiazka pokazala, ze podrozujesz;-) Dobrych wiatrow.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciao, ciao! Udanego pobytu we Włoszech :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ojoj kobietko lotu ci nie zazdroszczę facleee ale Włoch i owszem udanego pobytu i imprezy )))

    OdpowiedzUsuń
  8. Samoloty mnie przerażają. Z własnej woli nie wsiadłabym na pokład. Musieliby mnie wnosić nieprzytomną xD. Na 18-tce chrześnicy wypada być. Udanego lotu i miłego pobytu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja Ci zazdroszczę,mmmm :) Miłej podróży! Czekam na relacje z pobytu! :*

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.