poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Jaga na Facebook'u:



Zaklinanie wiosny


Zawsze uważałam, że marudzenie i narzekanie na pogodę jest głupie i pozbawione głębszego sensu, bo póki co nie mam wpływu na temperaturę za oknem – ale w tym momencie, wbrew zdrowemu rozsądkowi, chcę wrzeszczeć. Staram się za wszelką cenę zaklinać wiosnę, jednak ta mnie ma gdzieś i jest nieczuła na moje lamenty, płacze czy groźby pod swoim adresem. 


Chyba wystarczy mi sezonu grzewczego – trwa od września. Z trzaskającymi mrozami i zaspami śnieżnymi w grudniu czy styczniu nie walczyłam i nie dyskutowałam. Nie pałam miłością do zimnych stref klimatycznych i temperatur poniżej 25 st., ale nie protestowałam, bo w końcu po to jest zima, żeby było zimno. Wiem, że w naszej szerokości geograficznej są ludzie, którzy teraz się dobrze czują, ale ja do nich nie należę. No przykro mi. A teraz mówię DOŚĆ. Moje akumulatory się wyczerpały, ogrzewanie wewnętrzne przestało działać,  jest mi ciągle zimno i jestem w pełni nieszczęśliwa. Grzejniki w domu są tak gorące, że nawet koty nie są w stanie na nich wysiedzieć, bo wokół rozchodzi się swąd palonej sierści, a ja i tak mam na sobie 5 warstw szat, niczym cebula. Z powrotem do łask wróciły zimowe kurtki i buty. Jeśli ktoś zechce przyłączyć się do absurdalnego, w swojej czystej postaci, buntu, tym bardziej, że pogodynka, z radosnym uśmiechem na papie, obwieściła całemu światu, że na najbliższe 10 dni nic nie zmieni się w przyrodzie i pogodzie, to zapraszam. Więc załamania pogodowego nie będzie i pocenie się w najbliższym czasie  nie grozi nikomu. Wiosna stwierdziła, że wpadnie  nas odwiedzić w następnym sezonie. Oby i lato nie wzięło przykładu z wiosny. 


43 komentarze:

  1. popieram, gdzie podpisać petycję? pesel podać? (wolałabym nie, wiadomo, kobieta, ale dla dobra sprawy się poświęcę...) :D
    u mnie dziś na podpuchę słońce, ale temperatura nie zachęca do spacerów ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podawaj PESELU - podpisuj u mnie pod wpisem. Protestując zagrzewamy atmosferę

      Usuń
  2. Stoję po drugiej stronie barykady. Hibernuję, jeśli temperatura wzrasta powyżej 20. Chwilo trwaj, bo coś czuję, że lato da popalić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie boli skóra i włosy jak jest zimno - obyś miała rację z tym latem :)

      Usuń
  3. Może jakiś bunt ogłosimy lub referendum przeprowadźmy- kto lubi zimno niech ma zimno, a reszta będzie miała wiosnę jak należy:-) Tylko do kogo te podpisy wysłać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już ogłosiłam - pomogło ??

      Usuń
    2. Ale gdzie tam! W dodatku w plecy coś mi wlazło i zastrzyki biorę, chyba przemarzłam czy co? Ale pod koniec kwietnia? Ty chociaż w kominku se rozpalisz, a ja w bloku to chyba na balkonie...

      Usuń
    3. PRZEMARZŁAŚ, ZMARZŁAŚ, ZAMARZŁAŚ , innej przyczyny nie widzę. W kominku nie zapalę bo mam awarię , komin odmówił współpracy rozszczelnił się - na początku maja ma przyjść ekipa, kuć podkuwać i nowy wkład wsadzać. Ale mam swoje ogrzewanie i grzejniki non-stop gorące ale mi i tak zimno. Bardziej niż w styczniu

      Usuń
  4. To wszystko przez ekologię. Ludzie przestali plastiki palić i globalne ocieplenie jest w odwrocie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wiosna mści się za wycięte drzewa.

      Usuń
  5. Rozstrzelać Marzannę - padłam :D
    Ja nie cierpię zimna, strasznie marznę... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. męczę się w temperaturze poniżej 25 stopni. Strasznie marznę, aż mnie wszystko boli.

      Usuń
  6. Jeszcze troszkę wytrzymaj, potem wiosna odwdzięczy się za cierpliwość pięknem i ciepłem w pełni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam i wstrzymuję się od miesiąca - ale wcale mi nie jest lepiej :)))) Nie mogę się doczekać tego ciepełka

      Usuń
  7. Trochę zamarzam. - powiedział Lis zawinięty niczym naleśnik w różowy kocyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uf... ulżyło mi - myślałam że tylko ja mam problem z temperaturą własną i otoczenia. Witam w klubie zakręconych kocem

      Usuń
  8. A ja się nie przyłączę:) Zimno mi, za przeproszeniem, wisi, byleby tylko światło było. Co prawda wczoraj zdziwiła mnie śnieżyca w środku lasu, ale zaraz potem wyszło słońce i temperatura od razu skoczyła z plus dwa na plus dwa i pół:) I życie stało się ponownie cudowne :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też będzie wisieć jeśli tylko temperatura podskoczy do 23 st. Jeszcze nie ciepło ale już miło....Dwa i pół...toż tego się nie czuje!!

      Usuń
  9. My marzniemy, lodowce topnieją, gdzie tu sens a gdzie logika?

    OdpowiedzUsuń
  10. Boję się napisać, co myślę...






    [Kuźwadobrzemiwtychtemperaturachwręczboskoaterazjajamniezabije!]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko - pisz śmiało co myślisz pod warunkiem, że nie zrobi się od tego zimniej :)) [ajajacieniezabije]

      Usuń
    2. "Jaga" miało być, oczywiście - nie zauważyłam literówki.
      Los mi w tym roku sprzyja, ale nie do tego stopnia, żebym miała wpływ na temperaturę :) Gdyby tak było, może wyczarowałabym sobie coś jeszcze...

      Usuń
    3. Wiem - u mnie okulista się kłania - niedowidzę z bliska "normalnej" czcionki więc traktuję wypatrzenie literówki jak bonus. Uwielbiam upały - i też nie mam na to wpływu :) więc jak widzisz nie dogodzimy każdemu

      Usuń
  11. nigdy nie lubiłam zimna ale i za upałami nie przepadam. Najlepiej czuję się tak w środku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wolę cieplejsze klimaty :) duuuuuużo cieplejsze

      Usuń
  12. Jago przed chwilką słyszałam, że idzie ciepło, na południu ma być dzisiaj około 20 stopni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie na tym południu na którym ja mieszkam :) a od jutra znów ochłodzenie - ale cóż - poczekam na ciepło - nie mam wyjścia :))

      Usuń
  13. Mnie zimno w ogóle nie przeszkadzałoby, bo wolę je od upału, gdyby nie rośliny. Częśc z nich już szlag trafił, a resztę trafi niedługo. Podejrzewam, że ceny truskawek, wiśni, czereśni i takich tam poszybują w tym roku w kosmos. Moja magnolia zamiast pięknych różowych kwiatków pokazuje zdechłe brązowe ciapy. Wszystko to, co powinno stac na parapetach i na tarasie koczuje w łazience, kuchni, salonie... a ja to podlewam i cierpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hortensja zamarzła , kwitnąca czereśnia umarzła, róże, i inne kwitnące już rośliny szlag trafił też u mnie - a raczej mróz trafił ... no i jak tu lubić zimno w kwietniu ??

      Usuń
  14. W kwietniu pogoda zdecydowanie nas nie rozpieszcza. A już prawie maj... Trzeba czekać, niewiele się na pogodę poradzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyłączam się Jago do Twojego buntu. Wpadnij wreszcie do stolicy to na grzane wino się wybierzemy. Jak zima to zima. Lody na potem będą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to zacznę od początku...
    Piątą Żmiję przeczytałam i westchnęłam dziękczynnie...Poza nieustanną walką z kurami Sąsiada nie mamy tak bolesnych doświadczeń...W kwestii kur, niestety, wpisaną mamy w życiorys porażkę, bo my ciągle przeprowadzamy "wykopki", a kury Sąsiada są wiecznie głodne...
    Na "ścieżkę od zawsze" zaradziliśmy stawiając na samym środku domek narzędziowy i zasieki ze śliwy...;o)
    Co do Wiosny...To już pół roku temu uprzedzałam, że Australijczycy kijami w Oceanie zamieszali i się El Ninio w La Ninę zmienił...Coś mruczą o upalnym lipcu, ale i w to moja wiara jest mizerna...
    Ubierz jeszcze jeden sweterek, zrób sobie grzane winko i jakoś przetrwamy...;o) Byle do Wiosny (2018)...

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje zaklinanie zainspirowało mnie do napisania Listu do Wiosny - może razem coś zdziałamy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No właśnie gdzie ta Wiosna? ...w ogródku tylko bratki mają się dobrze, a co rano skrobanie szyb jak w grudniu nie jest fajne... Majówka chyba już była w marcu, bo pamiętam, że termometr pokazywał 19-21 st.C ...Jakieś dobre zaklęcia trzeba rzucić :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj tam, oj tam....nie ma tak źle. Jeszcze nigdy nie miałam tak zielonej trawy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja trawa wtedy była mrożona a nie zielona

      Usuń
  20. oj tak, atmosfera do rozgrzania - raz. koty uciekać z grzejników na słońce - dwa...ale że aż 10 dni takiej pogody? gdzie to słyszałaś? ech...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też jeszcze kilka lat temu pisałam, że dla mnie nie ma złej pogody, ale taka mnie rozwala i jestem często zamulona, niestety. Przyciągnijmy wiosnę! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.