czwartek, 4 maja 2017

Jaga na Facebook'u:



Na psa urok

Czy już mówiłam, że moje sympatie są zazwyczaj odwzajemnione? Odkąd nasza psica mieszka z nami, to już tyle lat a ja jestem klientką KRAKVET. Solidna firma. Lubię ich a co za tym idzie, oni mnie też. Pisałam  już o nich nie raz i niedwa. A  od długiego czasu dbają o to, żeby moja zwierzyna miała dodatkowe atrakcje. Po raz kolejny dostałam od nich w prezencie przesyłkę, i to taką, że kurier miał problem, żeby dotaszczyć mi paczkę pod drzwi. Tym razem psica dostała wór przysmaków


i hektolitry wody dla psa. Butelkowanej.


Mineralnej. Z acerolą. Nie wiedziałam, że można butelkować wodę dla psa. Ale już wiem. Ma świetne rekomendacje i opinie.
Ale ponieważ to była woda przeznaczona dla psa jakoś wybitnie przypadła do gustu właśnie kotom.


I znów nasza sunia, postrach wsi, wszystkich listonoszy, kurierów i domokrążców, musiała czekać na swoją kolejkę , tym razem do wodopoju. Psica jest typem psa niejadka. Na co dzień to nie jest problemem, ale na tresurze był. No spróbuj, człowieku, zachęcić futrzaka do wysiłku, skoro żadne zachęty, typu przysmak, nie działają. Więc nie dziwcie mi się, że popadam, niemalże w euforię, skoro „normalne” psie przysmaki leżą dopóki się nie rozpadną, albo koty gdzieś nie wyniosą, a tu KRAKVET wysyła paczkę z psimi smakołykami, które są w stanie doprowadzić do euforii mojego owczarka niemieckiego. Psica nie jest typem żebraka. Jeśli jest w kuchni podczas naszych posiłków, to tylko dlatego, że chciała być w naszym towarzystwie. Nie ma błagalnego wzroku wlepionego w nasze talerze czy kapiącej śliny. Żadne przekupstwa w formie jedzenia nie wchodzą w grę. Za to teraz na dźwięk słów „chodź dam ci coś dobrego” sunia biegnie w miejsce magazynowania przysmaków od KRAKVETU. Siada przed szafką i przebiera łapkami niczym ratlerek z rodowodem.





Bawi mnie to, bo już wiem, że psy też mają swoje upodobania. Mają swoje gusta i smaki. A przysmaki od Krakvet smakują jej wyjątkowo dobrze. Wiem, że coś im może smakować albo nie. A KRAKVET ma we mnie dożywotnią klientkę. Trudno. Chcieli to mają. 

28 komentarzy:

  1. Fajny psiaczek :) Ja nie mam psa, ale bywając u znajomych nie da się nic zjeść, bo pies krąży między nami i wlepia oczka żeby mu coś dać. Bardzo go lubię, ale tego nie cierpię, więc Twoja psinka ma u mnie wielkiego plusa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli od szczeniaka nauczy się, że pora posiłku jest porą jedzenia domowników a nie psa to nie jest to problemem. Ale wiem, że łatwo zrobić z psa żebraka

      Usuń
  2. Ale wypas mają pieski!!!!!!!!!!!!!! Buziaki Jago.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piesek jest zadowolony z prezentów a koty podkradają

      Usuń
  3. Kotowie są jeszcze bardziej wybredni. A mnie to chyba kurier przeklnie - namiętnie zamawiam tony żarcia i żwirku w Zooplusie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem wierna Krakvetowi :) już prawie 9 lat.

      Usuń
  4. Już czytałam o tej wodzie w wersji dla kotów, to musi być też dla psów. Zwierzaki, jak ludzie maja swoje kulinarne upodobania, jedne jedzą tylko sklepowe przysmaki, inne wolą resztki z naszego obiadu, ale te sklepowe chyba są zdrowsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz się spotkałam z wodą dopiero jak mój zwierzyniec dostał w prezencie. Praktyczne na wyjazd.

      Usuń
  5. Pierwszy raz słyszę o butelkowanej wodzie dla psów. A co do przysmaków to nasz Teodor dokładnie wie w jakiej puszce się znajdują jego ciasteczka i kiedy jest pora na kawę . A sposoby na litościwych gości też ma ( Asia coś o tym wie ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzaki są cwane i wiedzą na co mogą sobie pozwolić

      Usuń
  6. Cieszę się razem z Psicą. :) .

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już o tej wodzie i sie uśmiałam - ale widać to niezła nisza rynkowa. A zwierzakom życze smacznego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być na nie popyt skoro jest to produkowane

      Usuń
  8. Sowę też masz w tym zwierzyńcu??

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna Psica, pięknie patrzy, tak spokojnie, wiernie. Dobrze, że polubiła jakieś przysmaki bo bez tego życie byłoby smutne. Niech się Piesiunia cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ona chyba wie co dobre :) te przysmaki mają więcej mięsa niż niejedna "ludzka" wędlina

      Usuń
  10. Psina wielkooka. Mam podobną. I u nas też koty grają pierwsze skrzypce. A jak się sunia choćby zbliży do patelni ( bo jedzą w dużej patelni o średnicy 28 cm, żeby się nie biły ) to dostaje łapami po pysku. Zmasowany atak ;) Tak sobie koty pozycje wyrobiły.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest jak się kotu pozwoli rządzić i tak jest jak się kotu nie pozwoli :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Moje zdjęcia podpisuję - sowa to znalezisko z neta

      Usuń
  12. Trochę zazdrość mnie wzięła, bo ja nie mogę syna się doprosić o kupienie w sklepie dla psów przysmaków, które im kupowałam gdy sama jeszcze chodziłam i wstępowałam po świńskie uszy, kabanosy itp. U nas dzisiaj słonecznie i to dobrze, bo może syn obudzi się z zimowego snu, a ja odważę się wypełznąć z nory. Ukłony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby pogoda się poprawiła bo obecna nie zachęca do wypełzania

      Usuń
  13. Jaga! Z całym, największym szacunkiem, ale butelkowana woda dla psa (i kota, oczywiście też!), to najbardziej porąbany pomysł, jaki mógłby przyjść mi do głowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale widocznie są chętni na tą wodę skoro ją produkują. A pomysły bywają różne i ten wcale nie jest najgłupszy :) Woda jest praktyczna na wyjazdy ze zwierzyną

      Usuń
  14. zaskakuje mnie woda dla psa, ostatnio widziałam dla kota...tak, wiem, nie znam się ;)

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.