niedziela, 2 lipca 2017

Jaga na Facebook'u:



Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest celowe...


Zanim powiesz i napiszesz, jaka jestem beznadziejna i jak brzydko wypowiadam się o rozwydrzonych bachorach i ich wymóżdżonych mamusiach, odpowiedz mi na pytanie: Lubisz jak ktoś rzuca w Ciebie kamieniami?Bo ja nie...No a jeśli ktoś chce zrobić krzywdę mojej psicy dostaję piany większej niż ona. Nasze domostwo stoi na trasie przelotowej niewielkiej ilości dzieci wracających ze szkoły. Powtarzam: DZIECI. Niektórych dzieci. Wykluczam bachory, angory i inne pomioty, które matka z ojcem chowają zamiast wychowywać. Nie tak dawno wredny angor, w ramach walki z nudą, rzucał kamieniami w naszą siatkę podskakując przy tym  jak debilasta  marionetka z ADHD wydając dźwięki niczym najgłupsza gra komputerowa. Mamuśka z gębą osadzoną w smartfonie brzuchem popychała wózek z mniejszą latoroślą. Zero reakcji. Szlag troisty mnie trafił, bo w końcu to moja psica, moje ogrodzenie więc po cholerę gnojek to robił? Bo nie wiedział, że nie wolno? Bo fajnie drażnić zwierzęta? Bo chce wyrosnąć na psychopatę? Ale, z drugiej strony, skąd ma wiedzieć, że zwierząt się nie krzywdzi, skoro rodzice nie kupili jeszcze smarfonika, a w szkole nie było jeszcze takiego tematu na lekcji. Mamusia nie wyglądała na taką, która potrafiła by komukolwiek cokolwiek wytłumaczyć…Moje próby nawiązania kontaktu wzrokowego czy werbalnego z dawczynią życia małego głupka spełzła na niczym. Poinformowałam ją, że takie zachowanie jest karalne i zadzwonię na policję, ale odpowiedź matki wyrwała mnie z butów. Pańcia odrzekła, że „takiego psa” należy trzymać na łańcuchu. Nie bardzo wiedziałam, co ma na myśli, sycząc „takiego.” Takiego, co szczeka, bo bezmyślne tłumoki rzucające kamieniami w siatkę, prowokując stworzenie, które pilnuje swojego terenu? Takiego, który jest za ogrodzeniem? Takiego, który śpi w domu, bo jest domownikiem a nie ruchomym celem dla jakiegoś debila? Oczywiście nie oparłam się pokusie, żeby nie odpowiedzieć,że takie matki z takimi dziećmi powinny siedzieć w boksie 2x2 w kagańcu i z kolczatką, ale mamusia roku nadal nie reagowała na zachowanie synusia. Ten radośnie rzucał kamieniami ciesząc się jak niespełna rozumu pacjent oddziału psychiatrycznego.
Nie wytrzymałam, informując gnojka, żeby przestał rzucać kamieniami w mojego psa
Zero reakcji.
Ani mamusi ani bachora. Więc powtórzyłam to podniesionym głosem…
W końcu drę się do głuchego kretyna warcząc głośniej niż moja psica
- w mamusię rzuć bohaterze, dlaczego rzucasz w mojego psa ?
I, uwaga!!! Tu konsternacja. Zarówno mamusi jak i bachora. Na chwilę się zatrzymali i mamusia odciągając twarzoczaszkę od telefonu, łaskawie obdarzyła mnie pogardliwym spojrzeniem i rzekła:
- no chyba jest jakaś różnica między mną a psem – a ponieważ tu dramatycznie zawiesiła głos, aby wziąć wdech wpadłam jej w słowo
- O, tak, jest różnica, bardzo duża różnica, mój pies jest mądrzejszy...




P.S. Jeśli słyszę histeryczny ton dziennikarza „PIES znowu POGRYZŁ DZIECKO” to od razu widzę w/w scenkę. A dziecięciu z opowiadania, opartego, niestety, na faktach z mojego życia, oraz jego mamusi, z całego serca życzę, aby kiedyś podczas takich zabaw trafili na niekompletne ogrodzenie albo na właściciela mniej cierpliwego niż ja i może zacznie rzucać kamieniami tylko w nich…

Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności: (…) złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt.


79 komentarzy:

  1. Spralabym gnojka sle najpierw kopnela w dupe mamusie...i mowie to mimo ze mnie pies pogryzl bez mojej prowokacji ale z nim cos sie na starosc porobilo. Zdarza się. Ale angore sobie wypraszam! Moj krolik sie obrazi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam znajomą góralkę która na rozwydrzone dzieci zwykła mawiać ANGORY - do łez mnie to bawiło :)

      Usuń
  2. Często widać takie zachowania, ale nie każdy reaguje. Czasami nawet właściciel zwierzaka nic nie powie żeby w pyskówkę się nie wdawać. Ja trzymam się swojego zdania - dzieci nie są z natury złe, ale to ,,bezstresowe hodowanie ", bo nie można nazwać wychowywaniem, w przyszłości również nie wróży nic dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ale jak się dzieciakowi nie wytłumaczy, że zwierzęta to żywe stworzenia to dzieciak wyrośnie na bezdusznego bachora z wymóżdżoną mamusią. No chyba, że po drodze rodzinka trafi na niepełne ogrodzenie.

      Usuń
  3. Czytając o pogryzionych przez psa dzieciach zawsze się zastanawiam jak go sprowokowały. I jak głupich mają rodziców

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze to efekt prowokacji często też wina głupich właścicieli trzymających psy w małych boksach ... to temat złożony , ale ten szczyl sam się prosił o pogryzienie

      Usuń
    2. Bo tak jak nie każdy powinien mieć dzieci, tak nie każdy nadaje się na właściciela psa.

      Usuń
    3. Niektórzy nie powinni mieć myszki ani pająka w domu....

      Usuń
  4. Szczyl o imieniu Brajanek albo innym rownie egzotycznym, chodzi z pewnoscia na zajecia odmozdzajace zwane religia. A na tych zajeciach jakas niedoje....a katechetka albo inny klecha-pedofil wbija mu do pustego lba, ze zwierzeta nie maja duszy i stoja w hierarchii nizej od... czlowieka, o ile oczywiscie ten twor mozna w ogole podciagnac pod gatunek homo (przepraszam za brzydkie slowo) sapiens. I ten Brajanek juz wie od zarania, ze trzeba toto glodzic, bic, rozmnazac, meczyc, bo ksiunc powiedzial. Pozniej Brajanek wstapi do onr, buk, chonor, lojczyzna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1 Wymyśl fabułę
      2 Napisz scenariusz
      3 Uznaj powiastkę za fakt
      4 Wydaj osąd na podstawie własnej konfabulacji
      --
      To proste, każdy to potrafi 😆

      Usuń
    2. No niestety, dla wielu opinia księdza jest jak wyrocznia, zresztą nie tak dawno "dzieci" ze szkoły katolickiej kopały kotem - kocisko konało kilka godzin, ksiądz uznał, że ponieważ nie było to na terenie szkoły to nie ma problemu....

      Usuń
  5. Tak się oburzamy, wściekamy ale czy to coś da? Też kiedyś dorwałam takiego małego smroda jak mi mojego labka "wkurzał". A że mój chłopak był staruszkiem i życzliwym do każdego to tak się wściekłam, że do dzisiaj mi wstyd. Na wsi taki wrzask się rozległ (mój wrzask), że mały o mało co się nie polał w majty. Powiedziałam mu że niech no tylko się poskarży mamci to się zdziwi cała rodzinka bo nagrała to co robił. Do dziś gnojek mija mnie na drodze a i sąsiedzi mi w drogę nie wchodzą. Mamcia dzień dobry też nie mówi ale mam to w dupie. Wszelkie głosy krytyki, że po dzieciach obcy nie powinni krzyczeć też mam gdzieś. Skoro rodzice mamą problem z wychowaniem to inni powinni pokazać odpowiednią drogę. Bardzo jest to przykre...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam żadnych wyrzutów. Skoro matka nie reaguje to nie będzie nikt rzucał kamieniami w moją psicę. Nie żałuje i drugi raz też bym warczała do gnojka tak samo ...głośno. "Twojego" smroda też mi nie szkoda - jeszcze w łeb powinien dostać. Sąsiedzi przynajmniej wiedzą, że nie wolno drażnić , psa też .

      Usuń
  6. No mamy efekty 500+. Matka nie ma czasu dla gnoja, bo musi narodzić ile wlezie, zanim się państwo rozmyśli i przestanie dawać na kolejne stada przygłupów. PS. Ja bym tam siateczkę nieco poluzował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to akurat efekt 500+ jak dla mnie to ignorancja matki i zero szacunku dla jakiegokolwiek żywego stworzenia. Debil to debil - nie ważne czy ma 500+ czy nie. A pies za siatką jest mój i nie pozwolę nikomu go drażnić

      Usuń
  7. Nie można poluzować siateczki ,bo jak pies pogryzie to będzie problem i trzeba będzie uspić psa ,bo "agresywny".(Aśka)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wrrrr... Na takie mamuśki. Ocknie się jak dzieciątko walnie kamieniem w nią lub młodszego brata. Wtedy opieka społeczna będzie szukać psychologów aby naprawić zdeprawowanego dzieciaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa... wtedy będzie pytanie i dociekanie....

      Usuń
  9. O nie, jak można?! Zwierzęta też czują... A takich matek coraz więcej, co wzrok utkwiony w telefonie, zamiast skupić się na dzieciach. I co z nich potem wyrośnie? Kolejne takie samo, albo i gorsze pokolenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co z nich wyrośnie ? przygłup który na widok wypadku na ulicy zamiast wezwać karetkę czy udzielić pomocy będzie nagrywać filmik i na fejsa...

      Usuń
  10. Nienawidzę tych rozwydrzonych i rozpieszczonych bachorów. na szczęście jeszcze trochę we mnie rozsądku i wiem, że to wina mamusi i tatusia. Ale jeszcze kilka lat i ten rozsądek coś czuję, że też stracę.
    Brawo Jaga! Pięknie powiedziałaś mamusi. PIĘKNIE! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez całe lata mieszkaliśmy w bloku i nie mieliśmy zwierzaka ale wpajałam że do zwierząt trzeba mieć szacunek. Odkąd mamy zwierzaki tłumaczyłam, że to żywe stworzenia. Ale palnęła bym jak bym zobaczyła, że moje dziecko znęca się nad zwierzęciem

      Usuń
  11. Raz w życiu ugryzł mnie pies. Przestraszył się - nie mam o to do niego żalu. Mało wiedziałam wtedy o psach. Ile razy dziecko próbowało z lepszym lub gorszym skutkiem mnie uderzyć, albo zwyzywać - nawet nie liczyłam. Setki pewnie. Do nich mam żal. Psa sprowokowałam, a żadnego z dzieci nie. Pies myślał. Dzieci niekoniecznie. Opiekujący się nimi dorośli też średnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wina dorosłych - dlatego dzieci wyrastają na matołki bez umiejętności myślenia

      Usuń
  12. Nie dziwię się twojej wściekłości. Też bym nie wytrzymała i wydarła się na mamusię i synalka (córeczkę). Ludzie teraz nie wychowują, ludzie dzieci utrzymują, dają jeść, pić, ubierają i kupują co zechcą. Efekt jaki jest - każdy widzi a ty opisałaś. Niestety, to nie był jednostkowy przypadek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale na razie mamuśka z bachorkami przechodzi drugą stroną uliczki a że uliczka malutka więc i tak ich widzę

      Usuń
  13. mi się wszystko jeży... pamiętam 20 lat temu mieszkałam sobie w Rembertowie...domek, na podwórku dwa psy- rottweiler i podhalanka...idzie sobie babcia lat ok 80 z laseczką i tą laseczką w mój płot napier...
    bo jak tak psy siedzą i patrzą....no to psy się zbiesiły :) niedziwne wcale...też bym się wnerwiła :)a babcia się drze POLICJA...akurat mój przyszły mąż się napatoczył "ja jestem policja" i babcia dała w długą... ale się nie dziwię jak się pies wnerwi, też bym się wnerwiła i ugryzła ...tak w ogóle czytam Cię ciągle, tylko rzadko coś piszę ;)
    Willow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że debilizm i bezmyślność to przywilej młodych a nie starej babuni.... :) w ogóle to bardzo mi miło że czytasz - szkoda że się nie odzywasz :) wtedy wiem, że nie piszę w kosmos

      Usuń
  14. Boję się psów, ale w życiu bym nie wpadła na to, że można w coś żywego rzucać - nawet pająki, których nie znoszę, łapię w szklanke i wynoszę. Psy po prostu omijam, bo jak wspomniałam, boję się. Koło Twojego ogrodzenia przeszłabym na druga stronę, nawet widząc spokojnego psa w idealnej harmonii z ludźmi. ot, unikam za wszelką cenę każdego. Nie rozumiem, jak owa matka ...ech, nie ma co pisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i logiczne podejście , ale po co rzucać w stworzenie kamieniami ? Przecież zwierzę też czuje , też się boi ...

      Usuń
  15. Od zawsze uważam, że zwierzęta są mądrzejsze od ludzi, dlatego też nie należy siatek luzować.Pogryziony bezmózgowiec skrzyknie kumpli i zgotuje piekło biednemu psu. Syzyfową pracę należy wykonywać tłumacząc, tłumacząc aż do skutku. Z a którymś razem prawda dotrze, bo "kropla drąży skałę".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko - mam zasadę : Mówię ale do ludzi , rozumnych ludzi. Do debili nic nie trafia szkoda śliny toczyć

      Usuń
  16. Z tego można wyciągnąć tylko jedną lekcję.... dziś dziecko rzuca w psa jutro w człowieka. Mój syn ma 3 lata i jesteśmy posiadaczami kota. Uczę mojego Adasia, że zwierzę to nie zabawka i czuje tak samo jak on. Dlatego nie krzywdzi ŻADNEGO zwierzaka, bo to jak dziecko się zachowuje jest odzwierciedleniem nauk nabytych w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak twierdzę, jeśli ktoś nie ma skrupułów żeby zrobić krzywdę zwierzęciu to i człowiekowi też nie będzie miał obiekcji

      Usuń
  17. Wiesz, zagotowałam się, jak i Ty. Też by mnie trafił szlag.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego dałam upust swoim emocjom - pańcia teraz przechodzi drugą stroną uliczki

      Usuń
  18. Takich mamuś wpatrzonych w smartfony jest teraz niestety coraz więcej. Widok rodziców rozmawiających z dzieckiem, a już bawiących się wspólnie to już prehistoria. Różne pytania zadaję dzieciom na spotkaniach i na większość nie znajduję odpowiedzi. Kiedy dziecko ma się czegoś dowiedzieć skoro półtora roczne dostaje tablet, po to by rodzice na wczasach mogli w spokoju zjeść posiłek. Jak ma się temu dziecku rozwinąć mózg???? oprócz części odpowiedzialnych za oglądanie ruchomych obrazków na ekranie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego potem chodzą bezmózgi :) bez cienia empatii

      Usuń
  19. To wszystko to niestety tylko wierzchołek góry lodowej...gdybyś wiedziała, co dziś dzieje się z niektórymi rodzicami, to ręce opadają, co tam, wszystko opada :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, nie raz widziałam, słyszałam, mam koleżanki nauczycielki - te dopiero mają opowieści różnej treści , zresztą sama widziałam jak matka moi się zwrócić uwagę syneczkowi
      https://jagatoja.blogspot.com/2016/11/tytu-dziecko-roku-wedruje-do.html

      Usuń
  20. Kocham Cię Jaguś, robisz to na co zawsze mam ochotę a się boję, bo nie wiem dlaczego. Adoptujesz mnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz jeść to co gotuję?? to od zaraz - może Cię jeszcze na ludzi wychowam :)

      Usuń
  21. reaguję podobnie, każdą głupią, dmuchaną, bezmózgą lalę z bachorem traktuje podobnie.
    Tymczasem fakty pocieszające z mojej wsi, otóż dzieci się kręcą na rowerach, rolkach...ale ponieważ znają mojego psa, to po każdej stronie płota następuje odtańcowywanie rytuału radości, dzieci piszczą Erna Erna i wyciągają łapki i łebki a Erna szczeka i chlasta jęzorem po wszystkim czego sięgnie ... radosny, perlisty hałas i jazgot, że japierdziele ))) a rodziciele usiłują kontrolować sytuację, wiedzą, że Ena nie może skakać więc nieco powściągają pociechy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nastawienie mamuśki tutaj owocuje... Skoro matka wrzeszczy "PSY NA ŁAŃCUCHY" to gówniarz rzuca kamieniami

      Usuń
    2. to jasne jak słońce, na łańcuch z takimi krowami ...

      Usuń
  22. Wszystkie dzieci, jakie znam, uwielbiają pieski... Mam nadzieję, że takich debilków (jak ten, którego opisałaś) to niewielu jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pewnie też by uwielbiał pieski jak mamusia by się nie darła że psy powinny być na łańcuchu

      Usuń
  23. Jak ja nienawidzę jak takie dzieciory robią co im się podoba... A potem tak, jest tak jak piszesz "Pies pogryzł dziecko". Jak się bachorowi należało to pogryzł.

    Bardzo dobrze, że się odezwałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. psy mają odpały jak ludzie, ale po co dodatkowo drażnić ?

      Usuń
  24. Oooo gdyby ktoś mi podniósł rękę na moją Lunę to... Na szczęście mogę liczyć na bliskich, że będą mi wysyłać paczki do więzienia.
    Szlag, to wina rodziców, że taki farfocel rośnie. Na prawo jazdy jest egzamin, na studia jest egzamin, nawet na bierzmowanie, a rodzicem każdy głupi może być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego szlag mnie trafił w trybie natychmiastowym.... w łeb niech się walnie kamieniem

      Usuń
  25. Za bardzo skupiłaś się na sobie i swoim psie, w końcu na mamuśce.
    A wystarczyło wziąć psa odciągnąć od płotu i porozmawiać z dzieckiem.
    Dzieci czasami są mądrzejsze od swoich mamuś.
    A Ty zachowałaś się jak nieszczepiony pies, niedobrze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja jestem nieszczepionym egocentrykiem skupiającym się na psie. Rozmawia się z ludźmi a nie z oszołomami twierdzącymi że psy powinny być na łańcuchu...

      Usuń
  26. Obok mojego ogrodzenia też przechodziły takie dzieci. Zwykle pomagało jedno stanowcze zdanie wypowiedziane przeze mnie do bachora: nie pozwalam Ci atakować mojego psa. Lub coś w ten deseń. W tym przypadku nie wiem, czy pozostawiłabym psa za ogrodzeniem ... Niestety mój nie był trenowany na zabójcę głupoli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety - Ci byli mało odporni na wiedzę .... Mogłam krzyczeć a i tak nie reagowali - jaka mać taka nać

      Usuń
  27. Po tym jak dzieciaki rzucaly petardami w mojego psiaka zwierzak stał się bardzo strachliwy. I taki już został do końca. Akurat byłem w sklepie gdy to się stało a gdybym dorwal takiego bahora... nie będę tu przeklinać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeklinaj - ulżyj sobie. Też bym chciała rozszarpać. To nie takie proste i trzymać emocje na wodzy..Zresztą to nie ja jestem od umoralniania cudzych dzieci

      Usuń
  28. Cieszę się, że istnieją tacy ludzie jak Ty, tacy, którzy umieją mocno zareagować w słusznej sprawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba, nikt nie będzie bezkarnie podnosił ręki na moją psicę

      Usuń
  29. Boskie!!!!! Dawno tak się nie uśmiałam. Tez mam gówniarza za płotem którego pogonilam gdy rzucał kamieniami w moje psy. Do dzisiaj na mój widok wieje gdzie popadnie. Mamusia nie odważyła sie wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gdybym ja, będąc dzieckiem, rzuciła kamieniem nawet nigdzie nie celując, dostałabym od mamy cały wykład, że to niebezpieczne i można komuś krzywdę zrobić. Okropne, że są takie matki, które nie potrafią dzieci nauczyć tak elementarnych rzeczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i takie matki wychowują takie dzieci ... chociaż trudno to matką nazwać

      Usuń
  31. Ponieważ w narodzie wiedza na temat ras jest znikoma i czy bokser, czy buldog czy pitbul to dla większości jedno i to samo, stosowałam metodę marketingu szeptanego - hoduję pitbule, potrafią skakać 3 metry w górę, wgryzają się w nogę i natychmiast mają szczękościsk. Wyrywają kości z mięsem.:-) Nawet listonosz zostawia listy do nas u sąsiadów. Mam wrażenie, że przesłanie dotarło nawet do innych psów, bo nawet kiedy sucz miewała cieczkę, żaden obcy pies nie próbował podejść do płotu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze....niech się boją jak są ignorantami

      Usuń
  32. Co za świat, co za ludzie.
    Ja bym napisała maila do tv, bo skoro tak chętnie pokazują ofiary pogryzione przes psy to w imię obiektywizmu dziennikarskiego, dla przeciwwagi, warto pokusić się o refleksję ile rzekomych ofiar najpierw znęca zie nad zwierzętami zanim zwierzę odda im pięknym za zadobne...
    Tez bylabym na twoim miejscu 😡 wkurzona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda się szarpać - nieraz nie wytrzymam i dam sobie upust jak ostatnio , ale generalnie większość dzieci zachwyca się urodą psicy

      Usuń
  33. Brak wyobraźni niektórych ludzi czasem naprawdę przeraża. A Twojemu psiakowi życzę jak najmniej takich przechodniów. Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak matka taki syn, nie będzie inaczej :)

      Usuń
  34. To rodzice uczą dzieci prawidłowych postaw i tych nieprawidłowych. Przykład idzie z góry. Tylko psiaka żal...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psiak sobie poradzi - żal tego dzieciaka który jest wychowywany bez odrobiny sympatii do zwierząt

      Usuń
  35. Simply desire to say your article is as astonishing.
    The clearness in your post is just excellent and i could assume you're an expert on this subject.
    Well with your permission let me to grab your RSS
    feed to keep up to date with forthcoming post. Thanks a million and please carry on the
    rewarding work.

    OdpowiedzUsuń
  36. Rodzice dzieci bywają bezmyślni, ale często dotyczy to też właścicieli psów. Jeżeli pies w parku łapie mnie zębami za buty, a potem nogawkę spodnie, a właściciel rozkosznie woła "on się chce tylko bawić", to też mi wszystko opada. Wiem, że pies chce się bawić, ale ja lubię swoje buty i spodnie w całości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci zagwarantować, że jeśli byśmy się spotkali na spacerze w parku to moja psica nie zwróciła by na Ciebie uwagi - jak była szczeniakiem była karcona za "zaczepianie" ludzi nawet w celu zabawy. Może się bawić z domownikami. Jeśli ktoś z naszych gości chce się z nią bawić - ona jest chętna i ma nasze błogosławieństwo. Wtedy tarzają się po trawie wyrywają sobie zabawki i może szarpać na nogawkę. Ludzie na ulicy różnie reagują na psie zaczepki a cień strachu może wyzwolić w psie niefajne emocje i to może się źle skończyć. Moja psica momentalnie wyczuwa czyjś strach i zaczyna panować nad sytuacją :) A u dużego psa różnie to się może skończyć - w końcu pies nawet najbardziej kochany - to pies

      Usuń

  37. Nie jest tak źle i idzie ku lepszemu chociaż gdy idę pobiegać jeden pies jeszcze na łańcuchu u sąsiada ale i to się pewnie za chwile zmieni . Te sytuacje z prowokowaniem...pewnie każdy to przeżył mając duże psy. Ja też mam duże ale dorwałam dzieciaka za płotem i wrzuciłam mu obrazek do przemyślenia:" moje psy lubią zjeść czasem jakąś rękę albo nogę. Wyobraź sobie jak Cie dorwą za to drażnienie i zjedzą ci rękę...głupio będziesz wyglądał, jak sądzisz ?" Jest nadzieja że ten już nie drażni mi psów ale są inni. Co zrobić by nie walczyły przez siatkę z psami sąsiada ? Ganiaja sie wzdłuż i próbują pozabijać...już drugą warstwe siatki daliśmy dla bezpieczeństwa ale jak się spotkają to jak nasi politycy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) moja psica ma dobrze ukierunkowaną agresję - nigdy nie atakuje mniejszych :) Zamiary ludzi poznaje z daleka i jeśli się zdarzyło wejść dziecku - nawet po drażnieniu jej przez inne dzieci - włos z głowy nie spadł takiemu małemu ludziowi - ale niech żyją w przeświadczeniu, że jak wejdą za ogrodzenie to ich zje :)

      Usuń

  38. Przypomniałam sobie że mam czwartego psa. białego, bardzo niebezpiecznego. Szkolony by zabijać ale nie szczeka i najczęściej siedzi schowany w świerkach.Tak opowiedziałam kiedyś, z premedytacją, pijakowi który przychodził po kilka złotych no piwo. Jak przewidziałam rozpowiedział szybko bo po kilku latach w sklepie jeszcze się dopytywali , :"jeszcze pani ma białego psa? Najlepszy mój pies...bo z wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mam świerków :))) musiała bym mieć białego psa który posiada umiejętność skakania przez ogrodzenie - i tak następnym razem będę informować :) o posiadaniu białego psa latającego nad ogrodzeniem :)

      Usuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.