poniedziałek, 4 września 2017

Jaga na Facebook'u:



Bez tytułu...


Na stoliku nocnym została szklanka wypełniona do połową wodą, nie doczytana książka z zakładką, chyba  gdzieś w połowie, zmięta chusteczka i kilka tabletek przeciwbólowych. Nikt nie odważył się czegokolwiek przestawić, usunąć, jak by to miało coś zmienić, jak byśmy wiedzieli, że sprzątając rzeczy z Jej pokoju będziemy musieli pożegnać się z Nią na zawsze. To nie tak miało być…Miała skończyć wyszywanie mojego obrusa haftem Richelieu, który ja zaczęłam, ale leżał u mnie 15 lat, bo mi brakło cierpliwości. Obiecała. Miała podać mi przepis na sałatkę, którą zrobiła w czerwcu na imieniny ojca. Obiecała. Miała skończyć sweter na drutach. Obiecała. Miała rzucić palenie. Obiecała.…Obiecała i nie dotrzymała słowa. To zupełnie nie w jej stylu. Zawsze była słowna i tego samego wymagała od innych. Zostawiła tyle niezakończonych spraw, tyle planów, tyle pomysłów. I tyle nie używanych kosmetyków, które miały być "na później." Teraz już nie ma dla niej żadnego PÓŹNIEJ. Pozostał tylko bolesny ucisk w gardle i  ukradkiem ocierane łzy. Mam pretensje do świata i życia. Do świata, że istnieje nadal, mimo że Jej już nie ma. Do życia, że bezpardonowo toczy się dalej, swoją prędkością, jak by nic się nie stało... to nie jest w porządku. Patrzę z przerażeniem na ojca, którego przez 3 tygodnie ubyło chyba z 10 kg, który jak został sam powiedział, że jedno umiera, drugie przestaje żyć.... za rok by obchodzili 50 rocznicę ślubu... Patrzę na siostrę, która w 3 tygodnie  posiwiała, na braci, którzy zastanawiają się co z nami teraz będzie. jak będziemy funkcjonować bez Niej. Była przecież z nami od zawsze. Nie była aniołem. Była surowym sędzią i krytykiem.  Potrafiła dopiec tak bardzo, że brakowało argumentów, ale była zawsze, gdy była potrzebna jej pomoc.  Dzwoniłam, jechałam…To Ona sklejała rodzinę, Ona trzymała nas w całości. Dlaczego nie mogę płakać? Kto powiedział, że to zawsze ja muszę być twarda? Przecież i tak rozpadłam się na milion kawałków, składam się jak potrafię, ale tak bardzo bym chciała móc się rozkleić. usiąść i płakać płakać, płakać .. Tylko boję się że jak sobie pozwolę na ten luksus, to nigdy nie przestanę. Podobno z czasem będzie mniej boleć. Tylko jaki to ma być czas? I kto powiedział, że mając tyle lat, ile mam, nie wypada mi płakać z tęsknoty za Mamą…. 


60 komentarzy:

  1. Wypada, wypada, łzy koją żal. Współsmucę się i życzę łagodnego godzenia się z losem. Tylko czy to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, co napisać. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przytulam... czytam i płaczę...i myślę o moich dzieciach... żyję, a one ciągle obrażone...A ja czekam , póki życia - a one myślą, że to będzie wiecznie trwało i że „później „może im przejdzie... a przecież kiedyś nastanie chwila , że nie będzie już - później...Patrząc w niebo możemy wierzyć, że Oni tam - ci wszyscy którzy przed nami... czuwają. Nie ma żadnej innej pociechy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można się obrażać ale szkoda czasu na "nieodzywanie się" Przykre jak widzę ludzi tak zapiekłych w swojej złości. Nic nie trwa wiecznie więc może i ta złość im minie

      Usuń
  4. Płacz, proszę płacz. Płacz pomaga, oczyszcza. Mój Boże, jak to szybko poszło, dopiero co pytałam, co u ciebie. I już. Życie jest nieprzewidywalne. Jaga, jesteście wszyscy, razem dacie radę. ONA by sobie tego życzyła. Przytulam bardzo mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko za szybko poszło ....

      Usuń
  5. Płacz śmiało, łzy przynoszą ulgę, właśnie niemoc wypłakania się jest najgorsza, knebluje usta, oczy i duszę, płacz naprawdę pomaga...
    Dzisiaj także dostałam taki sms od koleżanki - Odszedł mój największy skarb....ukochana Mamunia.
    I napiszę Co to samo, co jej odpisałam - Przytulam Cię mocno...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak mi przykro... żadne słowa nie są właściwe... tylko łzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łzy które na razie trzeba chować żeby inni mogli się pozbierać ....

      Usuń
  7. Bardzo mi Ciebie zal bo dobrze wiem jak boli Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymajcie się dzielnie i płacz za mamą i wspierajcię się nawzajem Przytulam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem. Mojej Mamy nie ma już na tym świecie ponad 8 lat, a ja ciągle nie mogę się z tym pogodzić.
    Już nie płaczę, ale często ogarnia mnie niesamowity smutek i tęsknota.
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Smutno mi Jago..Ale cóż,każdy to musi przeżyć..Ja przeżyłem to już 13 lat temu i do dziś nie mogę się otrząsnąć..No bo przecież:
    "Nie ma jak u Mamy
    cichy kąt,ciepły piec
    nie ma jak u Mamy
    kto nie wierzy,jego rzecz.."
    Jagusia,trzymaj fason,bo mimo to trzeba żyć dalej..Taki los..WSZYSTKICH LUDZI..

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko przytulam...płacz...

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielokrotnie sięgałam po telefon, by zapytać czemu się nie odzywasz. Powiadają, że "brak wieści dobrym znakiem, bo złe nadlatują ptakiem", ale takiego czarnego ptaszyska się nie spodziewałam. Kiedy moja matka szła na operację, to jakby przeczuwała, że zbliża się koniec, bo ostatnimi słowami jakie do mnie powiedziała było :" nie płacz, łzy osłabiają, a Ty musisz być silna, bo masz dziecko, które Cię potrzebuje". Wypełniłam Jej "ostatnią wolę", byłam silna, ale to nie zmniejsza bólu, tęsknoty i żalu. Jeśli potrafisz to płacz, krzycz, wal w co popadnie. Tak jak inni łączę się w bólu. Obyś znalazła ukojenie. Całusy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi przykro:( Życzę dużo siły i wytrwałości. Myślę, że w takich chwilach bardzo ważne jest rodzeństwo. Ja jestem jedynaczką i wiem, że gdy to się stanie nikt nie będzie dzielił ze mną bólu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam rodzeństwo ale wcale przez to nie jest łatwiej

      Usuń
  14. Wiem jak to jest, współczuję, Jago...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - ja już niestety też wiem

      Usuń
  15. Wszyscy wiemy jak boli pożegnanie, ale każdy inaczej przechodzi ten trudny czas. Jest ból, który nigdy nie mija. Posiedzę z Tobą w ciszy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieraz milczenie jest bardziej wymowne niż słowotok

      Usuń
  16. Nie wiem, czy coś jeszcze ponad to, co Ci już powiedziałam, mogę jeszcze dodać. Nie mam mądrych słów ani dobrych rad, bo takie nie istnieją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma...zostają puste miejsca które nie wiadomo jak zapełnić.

      Usuń
  17. Wypada wszystko. Wypada wspominać i mieć żal. I mieć za złe. I tęsknić. I szaleć z rozpaczy. I nie wiedzieć, co dalej. Nie chcę myśleć, co będzie kiedyś, gdy moja....
    Uściski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie myślałam... aż do teraz

      Usuń
  18. Jaga... niby wiemy, ze to nieuchronne, ale zawsze to szok i ogromna trauma. Bardzo wspolczuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wszystko za szybko się stało. Nie mieliśmy czasu się zorientować co się dzieje

      Usuń
  19. Willow
    Rozumiem co czujesz...Mój Tata nie doczekał narodzin wnuczki, to już 20 lat, a ja płaczę gdy nachodzą mnie wspomnienia...i uśmiecham się gdy widzę coś co by Mu się spodobało. Nie duś uczuć w sobie, wcale nie musisz być silna.Przytulam Cię mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie chcę być silna. Nie wiem na ile starczy sił

      Usuń
  20. Nie ma dobrej chwili na takie pożegnanie...

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli potrzebujesz płaczu, to płacz. Pozwól sobie wylać emocje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boję się że jak zacznę to nie przestanę

      Usuń
    2. Przestaniesz, jak przyjdzie ulga.

      Usuń
  22. Jaguś, przytulam mocno. Tak mi przykro. Czas nie leczy ran, będzie zawsze bolało, ale z czasem inaczej. Teraz wydaje Ci się to niemożliwe, ale znowu będziesz potrafiła się uśmiechać. Trzymaj się jakoś, pomóż Ojcu, bo pewnie bardzo teraz tego potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno z czasem ma mniej boleć...

      Usuń
  23. Wiem. Niecały rok temu straciłam moją najukochańszą mamę. Poszła na drobny zabieg do szpitala na jeden dzień i już niego żywa nie wyszła. Błąd lekarzy... W moim przypadku czas nie leczy ran, tęsknię każdego dnia tak samo mocno. Więc wiem jak się czujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nic nie jest lepiej ? nawet po roku ?

      Usuń
  24. eh Jaga ...współczuję i przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  25. I co tu mówić. Ból będzie mniejszy, ale czy minie? Tęsknota zostanie. Przytulam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy minie...Masz rację tęsknota jest cały czas taka sama

      Usuń
  26. Nie wiem co napisać, wszystko wydaje się bez sensu. Płacz oczyszcza duszę i każdy ma do niego prawo. Bardzo współczuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno oczyszcza...Muszę spróbować. Dziękuję

      Usuń
  27. Napisałaś to tak, że mam łzy w oczach...
    Przykro mi...Wyrazy współczucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję.
      Mama nasza odeszła 10 lat temu. Mieszkamy w moim rodzinnym domu, gdzie każdy kąt Ją przypomina.Myślę nieraz, że to Ona pomogła mi przetrwać trudny czas, czuję Jej życzliwą pomoc co dnia. I cieszę się tym. I Tobie życzę ukojenia, zrozumiesz z czasem, co mam na myśli. Nasze Matki ciągle są przy nas.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  28. Wyrazy współczucia ... bardzo mi przykro , że cierpisz . Tu żadne słowa niestety nie pomogą ...

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo mi przykro 😥 płacz... Może chociaż trochę Ci ulży... Sciskam mocno ❤

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.