piątek, 27 października 2017

Jaga na Facebook'u:



Pan Hilary


Jak już zostało ustalone z mądrymi tego świata – PESEL zobowiązuje…Zatraciłam, i to bezpowrotnie, ostrość widzenia. Niestety. Nie widzę tego co mam tuż przed nosem. Prawdopodobnie wyglądałam jak debil, zbliżając i delikatnie oddalając tekst od oczodołów, dodatkowo mrużąc oczy przy próbie złapania ostrości. Ale próżny trud i daremne żale. Jakoś na niewiele te zabiegi się zdawały. Moje literówki były notoryczne i nagminne. Ale osiągnęłam apogeum bezradności, kiedy to w sklepie usiłowałam doczytać się na etykiecie jaki jest skład produktu, który zamierzałam wrzucić do koszyka. Na nic wypróbowane triki. Na nic zdawało się mrużenie oczu, podstawianie opakowania pod intensywne źródło światła czy obracanie opakowania pod różnymi kątami. Przegrałam tą nierówną walkę. Poddałam się. Zrobiłam zdjęcie telefonem, powiększyłam i wtedy mój mało sokoli wzrok był w stanie to odczytać. Dotarło do mnie, że to nie tymczasowe schorzenie, że to już nie minie a dobrze już było. Cóż, skoro nie da się wyleczyć to trzeba z tym żyć. Potulnie podreptałam do okulistki. Cóż. Życie jest brutalne. Werdykt był łatwy do przewidzenia. Ślepota starcza. Starczowzroczność. Oko leniwe. Mój świetnie działający Zoom odmówił współpracy i działa już tylko w dal. Dlatego odruchowo odsuwałam oglądany przedmiot. Oczywiście fachowo nazywa się to dużo ładniej, ale efekt ten sam. Diagnoza: Okulary. Nie macie pojęcia jaki był mój zachwyt, kiedy to ujrzałam świat w pełnej okazałości. No Full HD w pełnej krasie. Są drażniące chwile, na przykład jak nie mogę ich znaleźć, albo jak mam wrażenie, że są wiecznie umamlane czy po prostu ich zapomnę zabrać…Do tej pory wydawało mi się, że ludzie noszący okulary wyglądają jakoś poważniej i mądrzej, ale w miarę upływu czasu dotarło do mnie, że nie każdy nosiciel bryli na nosie to urodzony inteligent. (Patrz autorka tegoż bloga) Ale czeka to większość populacji ludzkiej po 40 roku życia. Niestety, taka to już natura człowieka, nikt i nic tego nie jest w stanie zmienić. Poza okularami. 



142 komentarze:

  1. Mnie też się to przydarzyło po czterdziestce. Okulista orzekł, że i tak długo wytrzymałam (???).
    Mam i ja !!! Teraz bez okularów ani rusz. Bez moich patrzałków nie przeczytam prawie nic. Najgorsze jest to, że trzeba je zdejmować i zakładać i tak w kółko. A potem jeszcze zgadywać: gdzie to ja je położyłam? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zakładać i ściągać i tak ciągle i na razie więcej szukam niż noszę

      Usuń
  2. eee tam . okulary nosze od ...hmmm dawna, bom ślepa na dal właśnie. Także można z nich zrobić normalnie atut!!!i jeszcze mam światłowstręt więc odpadają zwyczajne przeciwsłoneczne.
    a teraz dodatkowo zaczyna mi się ta przypadłość co i Tobie i cholera muszę mieć drugie(i to jest udupienie gdyż szukam teraz 2 par)) jeszcze za wcześnie na transparenty transcendenty czy jakoś tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - nic tak nie poprawia nastroju, jak świadomość, że ktoś może mieć bardziej przechlapane

      Usuń
  3. Są też szkła...;) A okulary po prostu kolejna rzecz o której trzeba pamiętać gdy wychodzimy z domu ;) Wiem jak lubisz zmieniać torebki ;) także jest motyw, by zakupić nową, taką już specjalnie po to, by nosić nowe okulary ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ale spoko - zrujnowałam się na druga parę okularów i ta ma dożywocie w torebce - jedynej i słusznej

      Usuń
  4. Mnie okulary zmogły przed dwudziestką, więc nie masz źle ;)
    taka rada, jak widzisz mgłę w pomieszczeniach to znaczy, że czas je wyczyścić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIEEEEMM!!! Młody mój rodzony, noszący okulary od szczylucha mówiąc do mojej mamy "babcia widzę Cię trochę zamaźglaną" dawał znać, że brud pokrywający szkła można już zmyć tylko płynem do mycia naczyń

      Usuń
  5. Ja tam nosze okulary od wczesnego dzieciństwa, i raczej już w nich umrę, bo szkła kontaktowe mi nie służą. A laserowa korekta, na która byłam zdecydowana, jest chwilowo wykluczona przez inne tych oczu dolegliwości. Tyle, że ja jestem krótkowidzem - i to niestety wcale nie jest tak, że z wiekem się to wyrównuje... z wiekiem to ja zaczęłam nosić szkła progresywne, bo nie widzę ani daleko, ani blisko. I teraz moje okulary zamist paru stów kosztują majątek:(. A poza tym to ja lubię okulary:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaaaaaa.... znaczy się mam nie marudzić?? Bo tylko +1 noszę !!

      Usuń
  6. Przywykniecie do siebie, Ty i Twoje okulary:)) Krótkowzroczni mają gorzej. Gdy trzeba przeczytać etykietę lub wydłubać drobne pieniążki z portmonetki okulary trzeba opuścić na czubek nosa i spozierać ponad ich krawędzią. To dopiero komiczny widok dla otoczenia!
    Witaj w gronie okularników:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ja tak wyglądam chcąc popatrzeć w dal przy czytaniu książki...

      Usuń
  7. kiedy poszedłem do okulisty, z powodu "za krótka ręka do czytania" pani powiedziała, że kiedy pesel przeskoczy nad czwartą "okrągłą" rocznicą, okulary należą się bezapelacyjnie - badanie jest tylko po to, żeby określić rozmiar nieszczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hłe hłe - to się dłużej uchowałam - prawie 8 lat później :) mój rozmiar porażki to +1

      Usuń
    2. to nie porażka - to sukces!
      można powiedzieć, że nie używane są te oczyska, skoro w takim dobrym stanie - ciut przykurzone i model sprzed epoki komputerów, więc profilaktycznie wzmocniony tylko, żeby wyrównać do standardu bieżącego.

      Usuń
    3. No jak widać niekoniecznie :) lepiej już nie będzie. Pani okulistka powiedziała do mnie DO ZOBACZENIA ZA ROK co brzmiało jak : za rok będziesz mieć mocniejsze okulary

      Usuń
    4. gorzej - to brzmi jak: za rok też zarobię an Tobie...
      komputer pożera oczyska błyskawicznie - szybciej od telewizora.

      Usuń
    5. mam świetną okulistkę która przyjmuje w przychodni i nie muszę iść prywatnie, ale okulary już kosztują. |Lubię komputer, chyba bardziej niż TV - a swoją drogą dlaczego to co fajne jest szkodliwe albo niezdrowe ?

      Usuń
  8. Ja okulary zaczęłam nosić po trzydziestce :) Mam astygmatyzm i do czytania są obowiązkowe :) Przyzwyczaisz się, ja już czasem zapominam jak pan Hilary, że mam je na czubku nosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mam na czubku nosa to pół biedy........gorzej jak szukam po chałupie

      Usuń
  9. Do klubu wstapilam, jak wiekszosc, po czterdziestce. A ze mam z pamiecia nie po drodze, wiec okulary mam doslownie wszedzie, po jednej parzte w torebce, na stoliku nocnym, przy komputerze i jeszcze gdzies porozsiewane, zebym zawsze miala pod reka i nigdy nie zapomniala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he he .... dobre - "z pamięcią mam nie po drodze" - to tak jak ja :)) Szukam i szukam

      Usuń
  10. Ej, ja mam okulary do drobnicy od tygodnia. Wkurza mnie na maksa, że muszę je albo zakładać, albo zdejmować, bo nic w nich nie widzę oprócz czytanego tekstu. A takam Ci śliczna w nich! Myślisz, że też powinnam wstawić taką fotę wielkości znaczka pocztowego? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo chciałam pokazać jakam śliczna...nawet na znaczku pocztowym. Załóż okulary to będziesz lepiej widzieć. To właśnie i mnie też irytuje że widzę tylko zawartość telefonu czy książki a jak przeniosę wzrok to dalej jestem ślepa i wtedy żeby ujrzeć świat muszę zdjąć bryle. Zaraz je gdzieś usram i później szukam... I tak się bawimy, okulary i moja demencja. Cóż. Sama powtarzasz że PESEL zobowiązuje. Starość jest straszna

      Usuń
    2. To dowodzi, że mamy zdrowe oczy. Tylko leniwe. Gdybym widziała w okularach cokolwiek poza książką, byłaby już chyba pora umierać :)
      P. S. Informuję, że ja NIE jestem stara!

      Usuń
    3. Ha! Od tego sa okularki-polowki i ja takie mam. Przez nie widze to, co czytam, a znad nich caly pozostaly swiat, wiec nie musze zdejmowac, kiedy wstaje np. od komputra.

      Usuń
    4. Nie potrzeba mi okularów do Twojego zdjęcia, widzę je dobrze bez. Tylko do drobnych literek mam, bo ja dalekowidz jestem.

      Usuń
    5. Ej, Jago - w środę kwestuję na Pobitnem od 11.00 do 13.00. Przy głównej bramie :)

      Usuń
    6. Ja planuję bladym świtem, bez korków

      Usuń
    7. Hyhyhyhyhy ma spostrzegawczość jest druzgocąca. Gdybyście nie zaczęły trzeszczeć o tych znaczkach umarłabym w niewiedzy. A tak jest mi niezmiernie miło poznać droga Jago! Jak Ci kiedyś jakiś element znienacka powie "dzień dobry" to od razu nie pacyfikuj, to ja!

      Usuń
    8. Zgredo pasiasta - kasy mi nie chcesz wrzucić! :))

      Usuń
    9. Poza tym 11.00 TO JEST blady świt!

      Usuń
    10. Rozgryzłaś mnie!!! Postawisz kawę i będziemy kwita.

      Usuń
    11. Mogę nawet dorzucić piwo :)

      Usuń
    12. No tak - ale już ten blady świt o 11.00 będzie już zakorkowany :)

      Usuń
    13. Wszystko zrobisz, żeby się wymigać! :D

      Usuń
    14. Linka ----> tylko wrzeszcz że Ty to Ty bo w naszej strefie klimatycznej, jak powiesz dalekiemu sąsiadowi DZIEŃ DOBRY to patrzy na ciebie jak na czuba a co dopiero jak się kłaniasz obcej osobie :)

      Usuń
    15. Frau Be - musisz mnie tak obnażać ?

      Usuń
    16. A nie lubisz się rozbierać? ;P

      Usuń
    17. Zwłaszcza publicznie :)
      Eksmąż Kulki zeznał w sądzie, że powołani przez nią świadkowie są niewiarygodni, ponieważ:
      1. Świadek Frau Be miała kochanka.
      2. Świadek Współpracownica Kulki obnażała się publicznie w Kołobrzegu.
      :)))

      Usuń
    18. A rozbierać się nie za bardzo lubię , na a publicznie to na plaży czy basenie a tak to tylko mogę się rozbierać z okularów ale pod warunkiem że ich nie posieje gdzieś w domowym zaciszu...
      Czasami żałuję że nie jestem Sądem :) ale ubaw. Ponieważ
      1. Co życie erotyczne i posiadanie kochanka przez Frau Be ma do wiarygodności
      2. Co obnażanie się ma do wiarygodności świadka, wszak Kołobrzeg po to jest aby się obnażać publicznie na plaży chociażby....

      Usuń
    19. Toteż myśli sądu, chociaż wysokiego, poszły tym samym samym torem co Twoje. A pani prokurator posikała się ze śmiechu w sali sądowej.

      Usuń
    20. Żałuję że nie mogę tego na co dzień widzieć. Wyobrażam sobie powagę sądu i to najwyższego

      Usuń
    21. Pani sędzia jest powściągliwa i groźna, więc skomentowała wypowiedź oskarżonego w krótkich, żołnierskich słowach. Pani prokurator zaś to równa babka, można z nią konie kraść. Obśmiała się jak norka. Innym razem, gdy przez 3,5 godziny bez przerwy zeznawałam, na korytarzu oświadczyła mi do spółki z Kulkową mency-nos, że poprawiłam jej humor i że powinnam się wynajmować do składania zeznań za pieniądze, po czym zaproponowała pójście na ciacho :D

      Usuń
  11. Na razie mam tylko do czytania, ale powiem Ci, że niektóre napisy na kartonikach są tak małe, że nawet w okularach nie daję rady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, dlatego zdjęcie aparatem i powiększenie mogą zdziałać cuda

      Usuń
  12. Ja z okularami musiałam się zaprzyjaźnić już w wieku 16 lat i też bardzo dobrze wspominam to uczucie, kiedy po ich założeniu świat zrobił się wyraźniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak to jedyny plus - widzieć świat w Full HD

      Usuń
  13. Do tego tez można się w końcu przyzwyczaić . Ja ciagle zapominałam zabierać z sobą okulary np na zakupy , ale raz drugi nie mogłam doczytać metki lub ceny i w końcu się nauczyłam . Komórka i okulary przed wyjściem z domu wędrują do torebki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam drugie okulary - są już w dyżurnej torebce - no patrz a o komórce nigdy nie zapomnę

      Usuń
  14. Noszę okulary od wielu lat i przez to przynajmniej wyglądam na mądrzejszą niż jestem :D Chciałam sobie nawet operacyjnie oczy poprawić gdy dotarło do mnie że okuliści z którymi rozmawiałam nosili okulary :D Czyli sami nie wierza ... Mam tzw. fotochromy czy jakoś tak czyli ściemniaja sie i chyba to wkurza mnie najbardziej. Lubię jasność!!! Chyba załatwię sobie nowe. Pozdrawim z Futrzatym i nos do góry. Ciesz się że na przykład łysa nie jesteś. To tez pewna oznaka wieku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym mądrym wyglądaniem u mnie to tak nie działa :(((

      Usuń
  15. Ha! Ja nosze okulary od urodzenia i polubilam je dopiero wtedy, gdy moglam sobie sama wybierac oprawki.
    Ale nie pobijecie mnie w jednej dyscyplinie: mam jedno oko duzy minus, a drugie duzy plus! I nosze jedne okulary! Czytam prawym okiem, a jak jade autem to patrze lewym! :)
    Ale nie jestem jedynym takim dziwolagiem na swiecie, okulisci mi mowia, ze wiecej takich jest... ufoludki????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale fajnie :) jedno oko do czytania a drugie do patrzenia :)) a tak poważnie mam syna z astygmatyzmem krótkowzrocznym i jakimś tak okiem wiodącym - cokolwiek by to nie znaczyło - okulary kosztowały prawie tysiąc zł...

      Usuń
  16. Nie takie okulary straszne, jak je malują. Faktycznie zniechęciłam się do nich w dzieciństwie, kiedy jeszcze w przedszkolu musiałam przez jakiś czas je nosić i byłam dziwadłem wśród dzieci. Teraz zaprowadzając córkę do przedszkola widzę, że okularki są coraz bardziej wybajerzone, a dzieci raczej oswojone z tematem. Teraz już nie muszę ich nosić, ale jeśli bedzie wymagało tego moje zdrowie, sięgnę po nie bez wahania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Dziecek nosi okulary od 4 roku życia ale mnie dopadła starcza ślepota - trzeba się z tym pogodzić - w końcu wreszcie widzę litery w książce na monitorze

      Usuń
  17. Ale wpis w samo sedno, wlasnie w pon dowiedzialam.sie, że musze nosic okulary. Dla mnie to super wiadomosc bo zawsze podpbaly mi sie osoby w okularach ;) Mam nadzieje, że okulary pomoga mi na dreczące mnie migreny...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi tak niekoniecznie okulary przypadły do gustu , ale mus to mus

      Usuń
  18. Ja urodziłam się z wrodzoną wadą i noszę okulary od 4 klasy podstawówki, stąd choć jestem po 40-ce nie wiem, co oznacza tracić wzrok "na stare lata" ha ha ;-). Okulary, poza tym, że polepszają jakość życia, są też fajnym gadżetem i elementem modowym, także mają dużo zalet. Powodzenia w noszeniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze , jak na razie nie znalazłam ani jednej zalety !! Pomocy !!

      Usuń
    2. No jak nie! W końcu widzisz!

      Usuń
    3. No tak - lepsze to niż biała laska czy alfabet braila

      Usuń
  19. Ja zawsze chciałam mieć okulary i teraz nie muszę, a nosze chociaż takie 0,25 :) święcie wierząc, że dają mi +10 do inteligencji :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Żadna frajda - zakładasz- ściągasz-szukasz-szukasz-zakładasz i tak w kółko

    OdpowiedzUsuń
  21. Eeeeeeeeeee, wyglądasz całkiem, całkiem, jeśli dobrze dojrzałam na zdjęciu miniaturce :)
    Znaczy się, mam jeszcze sokoli wzrok, czy nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. O tym, że jest źle, przekonałem się w Ikea, gdy musiałem poprosić staruszkę o przeczytanie mi, na którym regale spoczywa pożądany przeze mnie przedmiot:) Teraz wyjście bez okularów, jawi mi się jakiś koszmarem koszmarnym, czyli ... witaj u świecie ślepaków:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A telefon z Zoomem od czego? zdjęcie, powiększenie i po problemie (ale kogo ja uczę zdjęcia robić??)- czasochłonne ale skuteczne :) i bez proszenia staruszek :)

      Usuń
    2. Jago, jaki telefon?! Ja mam sfatygowanego Solida, który już dano stracił obiektywik. Pozostają zatem staruszki, co za jakiś czas nie będzie takie złe :)))

      Usuń
  23. Okulary to zło, ale bez nich nie widzę nawet sygnalizacji świetlnej po drugiej stronie ulicy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój syn ma od zawsze nosi minusy - i to ma minus 7 więc bez okularów w kapcie nie trafia :))

      Usuń
  24. Nosiłem okulary od wczesnej młodości (minusy). Zrobiłem sobie operację i wreszcie mogłem na świat patrzeć bez pośredników, ale wkrótce potem okazało się, że będę musiał nosić plusy do czytania... Jeszcze daję radę bez nich, ale to tylko kwestia czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki czas, że zaczynam szukać pośredników :) i to nie do wyleczenia tylko do pośrednictwa :)

      Usuń
  25. Ja okularnicą jestem już od podstawówki 😉 Przyzwyczaiłam się. ..😉😂

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam okulary tylko do pracy przy laptopie - nie nawidze ich, zapominam o nich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez okularów niewiele widzę na laptopie więc siłą rzeczy zakładam, gubię, szukam i tak ciągle

      Usuń
  27. To zabawne... piszesz, że pesel zobowiązuje, z czego wynika, że jesteś ode mnie o jakieś 10 lub więcej lat starsza, a ja mam wrażenie, że jesteśmy idealnie równolatkami :) W ogóle zawsze w mojej głowie mam obraz Ciebie jako szalonej dwudziestoparolatki (wtedy byłabyś trochę młodsza ode mnie ;)). To samo zresztą mam z moją mamą, która jest po 60, a bywa, że zachowuje się bardziej młodzieżowo niż niektóre moje koleżanki. Wiek to jakaś ściema jest i tyle :D

    Okulary też noszę, naprzemiennie z soczewkami kontaktowymi. A teraz po ciąży to w ogóle jakoś mi się trochę wzrok popsuł i muszę sobie nowe zrobić. Fajnie, bo będzie jakieś odświeżenie wizerunku, a przyda mi się, żeby się nie rozmemłać w macierzyństwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym szaleństwie jest metoda?? Tak mi mów!!! Jestem pewnie w wieku gdzie dogadała bym się świetnie z Twoją mamą jak i z Tobą. Mąż o mnie mówi "szalona" a do mnie "powstrzymaj ADHD". Tak czy siak czas leci , zaczęłam ślepnąć, i potrzebuję okularów. A wyobraź sobie, że zawsze był to dla mnie atrybut ludzi starszych:(((( Acha!! W macierzyństwie nie ma czasu na rozmemłanie.

      Usuń
  28. Pamiętam jak pierwszy raz byłem u okulisty (w dzieciństwie). Szok straszny, że można tak ostro widzieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się ucieszyłam widząc wyraźnie zawartość strony w książce czy ekranu monitora

      Usuń
  29. Czarownica do czarownicy - halo, halo :)
    Piszę te słowa z okularami na nosie. A że od dwudziestu lat twierdzę, że utrudniają mi skutecznie życie, wychodzę z domu w soczewkach. Zaczyna się własnie sezon znienawidzony przez okularników - parowanie szyb.
    Nadal masz sokoli wzrok, co kłamiesz? Sokoły świetnie widzą z daleka, a Ty piszesz, że też ;)
    Ja mam minusy, to gorsza wada, bo uzależnia na cały czas, nie tylko do czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że przy minusach możliwa jest laserowa korekta. A ja mogę se korygować ślepotę tylko szkłami :) Ładny mi to sokół :))) ha ha ha ... w okularach

      Usuń
  30. Mój patent to dwie pary od okulisty, jedne na górze w sypialni, drugie na dole w salonie i kilka par z Rossmanna po torebkach, kieszeniach, w samochodzie. Jedynie jak wyjeżdżam na dłużej niż jeden dzień, to pakuje ze sobą te od okulisty. Jak zapomnę, to idę kupić...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jestem świeża w tym temacie i na razie mam tylko dwie pary. Jedne wrzuciłam do torebki żeby nie prosić nikogo o przeczytanie etykiety bo obciach

      Usuń
  31. Tak...pamiętam ten moment, czułam że na odległość widzę trochę gorzej (a mam 32 lata!), poszłam do okulisty, dostałam okulary i ten mój okrzyk... wow! jak ostro to wszystko widzę!
    Czasu nie oszukamy. Ani trochę. Jedyne co, to zostało nam się z tego śmiać;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak krzyczałam z zachwytu przez pierwsze dni kiedy to zaczęłam widzieć szczegóły o istnieniu których zapomniałam, czas jest nieubłagany i biegnie tak samo dla wszystkich - no więc śmiejmy się . :))

      Usuń
  32. Jak trzeba to trzeba, nie ma co męczyć siebie i oczu, bo można jeszcze większej krzywdy narobić. I tak nabycie okularów po 40 myślę, że powinnać uznać za sukces :) Ja mam problem odwrotny niestety i noszę okulary (albo soczewki) już od wielu wielu lat. A bez nich strach nawet z domu się ruszyć. Fajnie więc, że widzisz jak poprawilła Ci się jakoś nie tylko widzenia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygodniej patrzeć ale szukać patrzałek już mniej. No dobra - założenie bryli na nos przed 50 rokiem życia dopisuję do listy sukcesów

      Usuń
  33. Chyba nigdy nie roztrząsałam tematu noszenia okularów pod kątem wieku i przypadłości wiekowego PESEL-u. W mojej rodzinie od zawsze były okulary, jednych dopadła krótkowzroczność innych dalekowzroczność, taka mieszanka plusów i minusów. A ja na dokładkę mam w wyniku tej mieszanki genów okulistycznych dziwną przypadłość oczu, że obecnie potrzebuję kilku par okularów. Szkła progresywne nie zdają egzaminu. Do jazdy autem, inne, do czytania inne, do pracy przy komputerze inne. I mimo, że mam kilka par okularów, to mam wrażenie, że czasami diabeł przykrył je ogonem.
    A tak na marginesie, jeśli będziesz rozpatrywać niektóre przypadłości i dysfunkcje organizmu, że to wina PESEL-u to mimo niesamowitego poczucia humoru i dystansu do siebie przychodzą wtedy czarne myśli.
    Gdy byłam kiedyś u jednego lekarza, który mi powiedział, że to taki wiek, że zaczynają mnie dopadać choroby, to dałam mu taką lekcję poglądową co o tym myślę,że zaczął mnie przepraszać. Czy lekarzy uczą jak być chamskim i nietaktownym na uczelniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam jeden rodzaj a i tak ich ciągle szukam jak chcę coś przeczytać albo napisać ... porażka

      Usuń
  34. mam to samo, w sensie "krótkiej ręki" już od kilku lat, w związku z czym testuję już trzecią parę okularów, bo przy tej wadzie i pracy na kompie wzrok się cholernie szybko sypie i, niestety, "widzę", że czas na zmianę...
    co do szukania, mam jedną parę i zawsze mam je blisko, w nałóg mi weszło, że wieczorem wkładam je do torebki, po przyjściu z pracy od razu wyjmuję, czyli zawsze są ze mną ... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ręka była baaaaaaaaaaaardzo długa - ale i ona się skończyła - druga para już ma miejscówkę w torebce na stałe

      Usuń
  35. Znam ten ból, też widzę coraz gorzej, bez pomocy szkieł, doopa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i tak dobrze że jedna doopa :)))) Wspomagać się trzeba szkłem - tak już jest i inaczej nie będzie

      Usuń
  36. Ja też zakładam okulary, do czytania puki co. Jeśli chodzi o etykietki na produktach to lupa by się przydała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lupa?? Nieraz mikroskop to mało !!

      Usuń
  37. Jeżeli dopiero teraz musisz korzystać z okularów, to i tak wielka sprawa. Ja już nawet nie pamiętam kiedy miałam pierwsze okulary. Te obecne(już za słabe)wymieniałam w 2004 roku. Od wielu miesięcy wybieram się do okulisty i dojść tam nie mogę. Autorka bloga w okularach wygląda interesująco, najważniejsze że się uśmiecha. Mówiąc szczerze nieco inaczej sobie Ciebie wyobrażałam. Cieszę się, że znów blogujesz. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ale wcale bym się nie obraziła jak bym jeszcze nie musiała się wspomagać szkłami

      Usuń
  38. Cieszmy się, że dawno temu wynaleziono okulary!!! Noszę progresywne, służą mi w pracy, domu, w czasie zakupów. Są super, ale dlaczego takie drogie?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście jeden kaliber szkieł mi wystarcza ale z czasem różni może być

      Usuń
  39. ja już potrzebuję i do dali i do bliży, mam tzw. progresy żeby nie nosić w torbie samych okularów. Cóż kochana, mówię sobie, że starość nie radość ale młodość nie wieczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie tylko jedne, ale wszystko przede mną :((

      Usuń
  40. Odpowiedzi
    1. I tej wersji będę się trzymać jak niepodległości :)

      Usuń
  41. ha ha a u mnie jest na opak mam minusy lata nosiłam soczewki kontaktowe i ostatnio stwierdziłam, że robię powrót do glasses i... bajerka jak wyraźnie widać z bliska ;) ale brylki o zgrozo mnie już drażnią po miesiącu i jestem na rozdrożu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na starość jestem skazana na bryle - już zaczynam je akceptować, ale do polubienia jeszcze daleko

      Usuń
  42. no niestety ... współczuję Ci bo sama też tak mam ... nie cierpię okularów , strasznie mnie irytują ...zwłaszcza gdy w sklepie , w księgarni itp miejscu muszę zacząć ich szukać w torbie by móc zobaczyć to co chcę zobaczyć ...
    W domu by uniknąć poszukiwań mam porozkładane okulary we wszystkich możliwych miejscach strategicznych a więc są w kuchni w każdym pokoju, przy komputerze też , a nawet w łazience ... a wszystko po to by w razie potrzeby były w każdym miejscu i to w zasięgu ręki . :)
    Póki co są mi potrzebne tylko do czytania, ale to i tak utrudnia życie :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez chwilę myślałam, że tylko ja tak mam :) Miło wiedzieć że nie jestem odosobnionym przypadkiem :))

      Usuń


  43. Okulary, a ile utrapienia ze szkłami kontaktowymi gdy okulary jednak nie pasują do makijażu czy fryzury...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już dla mnie jest najmniejszy problem , byle by pasowały do nosa i oczu :))

      Usuń
  44. Noszę okulary od czternastego roku życia (chociaż wówczas częściej nosiłam je w teczce niż na nosie) i wierz mi na słowo...Zawsze się gubią, zawsze są "umymlane"...I nigdy nie świadczą o inteligencji...;o)
    Ale przed Tobą jeszcze lepsza rozrywka...Okulary do czytania, okulary do chodzenia, okulary do jeżdżenia...Zapanować nad tym ?? Wtedy właśnie zaczyna się starość...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dzięki za pocieszenie :) Do jeżdżenia ? Do patrzenia? Do czytania? No tak starość jest okrutna

      Usuń
  45. Very interesting post! ♥️♥️♥️

    OdpowiedzUsuń
  46. Okulary gubią się zawsze. ZAWSZE.Ja noszę szkła kontaktowe, bo po tacie jestem krótkowidzem.Ale czasami noszę okulary w domu wieczorem, żeby oczka odpoczęły. I w ciągu tego krótkiego czasu szukam ich co chwila. Przyzwyczaiłam się. Ale być krótkowidzem jest gorzej.W szkole dzieci śmiały się ze mnie i strasznie się przejmowałam, więc okulary nosiłam w kieszeni. I tak mi zostało do dzisiaj. Okularów nie lubię, ale się nie przejmuję, kiedy są na nosie.
    Pozdrowionka serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja "przygoda" ze szkłami dopiero się zaczyna, więc może tez się przyzwyczaję.

      Usuń
  47. Ja już 3 lata. Postanowiłam fundnąc sobie okulary, bo wstyd mi było szukać jakiejś ofiary w sklepie, która byłaby mi w stanie przeczytać to co na słoiku jest napisane mikro-druczkiem. Okularów oczywiście namiętnie zapominam zabrać ze sobą:-) Oczywiście nie mogłam mieć takiego normalnego pogarszania się wzroku, tylko od razu wdepnęłam w astygmatyzm. Na szczęście moja najbliższa przyjaciółka jest optykiem, to mi pozwala na buszowanie w oprawkach i kaprysy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprawki powinny mieć przypominacz wrzeszczący "ZABIERZ MNIE ZE SOBĄ!!"

      Usuń
  48. Ja juz od 7lat nosze okulary.. mam dopiero 18lat a jestem dosłownie slepa, bez okularow trudno byłoby mi wykonywać codzienne czynności... a gdyby tego bylo malo to od noszenia soczewek mam niedotlenione oczy .-. Pozdrawiam, buziaki

    🍁 Caiawichowska 🍁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tAK jak mój syn - on ma okulary od 5 roku

      Usuń
  49. Mam podobnie. Od kiedy ręki mi zaczęło brakować, poszłam do okulistki i po okulary. I teraz mam jedne przyciemniane do jazdy, drugie na co dzień progresywne, a trzecie tylko do czytania.
    I też mi się ciągle brudzą, ale za to w nich tak fajnie wszystko widać. Noszę już kilka lat, więc przyzwyczaiłam się. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wiem dlaczego mówią na to "choroba krótkich rąk". Wszystko przede mną

      Usuń
  50. Jaga nie wydziwiaj, wyglądasz świetnie :)I tak nie masz źle-ja muszę pamietać o dwóch parach - jedne do chodzenia, bo na kilka kroków ludzi nie poznaję na ulicy a drugie do komputera przed którym w pracy siedzę 12h. I zawsze kurde któreś zostawiałam w domu...to se mam 3 pary- do chodzenia jedne a do komputera dwie (jedne w pracy se leżą hihi). A co ja tu czytam, ze Ty i Frau Be się obnażacie w Kołobrzegu a ja nic nie wiem na ten temat???tyle nalewki można było spożyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra - potraktuję to jako komplement :) Druga para "dyżurnych" leży w torebce. A my z Frau Be tylko teoteryzowałyśmy gdzie można się obnażyć.
      Willow - kim jesteś ??

      Usuń
    2. nie miałam dostępu do kompa a w komórce nie umiem Cię znaleźć...oj tam, tak tak na forum publicznym się krępuję :) całkiem porządna ze mnie kobita w wieku 40 plus Vat;)

      Usuń
    3. jak coś to znalazłam Cię na fb i napisałam ( oj dawno Cię nie było)...tak na massangerze spoko powiem kim i gdzie jestem :) buziaki

      Usuń
  51. Ja nosiłam okulary jak byłam mała, ale potem przestałam (nie pamiętam czemu, ale na pewno nie dla tego że wzrok mi się poprawił), ale teraz chyba znów będę musiała, bo jestem ślepa i nie widzę co wykładowcy wyświetlają i nie moge robic notatek ;( ale mój chłopak mówi , że dziewczyny w okularach wyglądają słodko :D

    moszovska-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stołuj się obok - tam jest fajniej ??

      Usuń
  52. Okulary kiedyś bardzo chciałam je mieć teraz się cieszę ,że ich nie mam i mój wzrok funkcjonuje jeszcze należycie. Ale z okularami też da się żyć to kwestia przyzwyczajenia.
    Zapraszam do mnie bluue-butterfly.blogspot.com
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam takie komentarze - jakże mi ich brakowało

      Usuń
  53. Ech... Mój ojciec też słynął z sokolego wzroku, a teraz śmiga w okularach :<

    OdpowiedzUsuń
  54. Właśnie zauważyłam na Facebooku i sobie przypomniałam, że totalnie zapomniałam o tym blogu. Może to ja powinnam założyć okulary? Ale takie na sklerozę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele straciłaś, bo sssstrasznie smęcę ostatnio . A takie sklerookulary to niezły patent. niejednemu by się przydały

      Usuń
  55. Ciekawa narracja :) coś innego, przykuwa uwage ;) czekam ma kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Żeby się nie gubiły te okulary do czytania, wieszam na sznurku na szyi. Przynajmniej ten problem mam z głowy. Gorzej, gdy przyjdą drugie, czyli do chodzenia, oglądania TV.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba z tym sznurkiem na szyi to nie jest głupi pomysł. Jako dziecko nosiłam tak rękawiczki. Było ok. Jak zgubiłam to obie

      Usuń
  57. Okularnikiem jestem już okrątgłe ćwiećwiecze. Piewszym powodem założenia szkieł było chyba długotrwałe przyjmowanie dożylnej atropiny, bo tak niegdyś leczono chorobę wrzodową dwunastnicy.
    Teraz nawet w okularach zdarzają mi się literówki, nie od razu rozpoznaję na ulicy znajomych itp.
    A przecież jestem jeszcze młody i całe życie otwiera się przede mną jak zatoka morska w pełnym słońcu lata.
    ściskam i zapraszam do mnie na wywiad z Gościem, tym bardziej, że wspomniał o Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety.. moja przygoda z okularami dopiero się zaczyna. Jak mawia mój mąż: DOBRZE TO JUŻ BYŁO 😁
      Byłam widziałam skomentowałam

      Usuń
  58. Panie młodzieńcu,tylko nie gwałć mojej mamy! Dać żródło? Jak Mahomet nie do góry,to góra do Mahometa,prawda? Nie chce mi się więcej mówić..Jaki ten świat mały,prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda że nie chce Ci się więcej mówić,bo pomimo wrodzonej inteligencji nie bardzo wiem co masz na myśli. Znaczy się o co Ci chodzi? Znamy się?

      Usuń
  59. Z tym problemem zmagałem się od kilkunastu lat. Na szczęście jeszcze nie muszę nosić okularów, bo trochę wspomagam się lekami, ćwiczeniami gałek ocznych i odpowiednią dietą. Ale nie jest dobrze, przy zmęczeniu wzroku sięgam po swoje +1.

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.