Słowo się rzekło….

 

Gdzie byłam jak tu nie byłam? Szukałam dla nas nowego miejsca na Ziemi

Postanowiliśmy i ruszyliśmy na poszukiwania. Przez kilka tygodni zjeździliśmy Podkarpacie wzdłuż i wszerz. Po kilku eskapadach postanowiliśmy zawęzić poszukiwania rancza do 40 km od rodzinnego miasta. No i oczywiście w przedbiegach skreślałam każdą nieruchomość, która zbyt blisko graniczyła z innym domem. Nie żebym nie lubiła towarzystwa, ale jakoś niespecjalnie mam szczęście do sąsiadów, więc wolę bez… Domy były różne a jeszcze różniejsi właściciele. Aż któregoś dnia pojechaliśmy zobaczyć nieruchomość, która wystawiona była na sprzedaż już od roku. Zaintrygowała mnie wielkość działki, bliska odległość od miasta. Zniechęcała cena, i dom w totalnej ruinie. Po wejściu na posesję zaniemówiłam. Niespełna 2 km od granic miasta! Oglądałam dom z działką marząc o tym, żeby agent nieruchomości pojechał sobie stąd jak najszybciej, żeby wsiąść do auta i móc krzyczeć KUPMY TOOOOO!!!  Działka olbrzymia, ponad 80 arów, widok powalający na kolana. Właścicielka zgodziła się zejść z ceny do naszych finansowych możliwości. Już podpisaliśmy umowę warunkową u notariusza. Czyli zaczynamy nowy rozdział w życiu. Tak, wiem, na pewno nie jestem normalna. Kocham remonty!! I nie pozwolę nikomu zepsuć tego szczęścia






Komentarze

  1. Cieszę się, że kupiliście tę "ruderkę" i będziecie ogarniać tematy remontowe, ogrodowe i kto wie jakie tam jeszcze. Gratuluję podjęcia ważnej decyzji ! Byle do przodu !!! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.

Popularne posty