Śpiewać każdy może...

 


Pomimo kompletnego braku słuchu i głosu lubię sobie pośpiewać. Mając świadomość, że brzmię jak dożynane prosię a mój głos przypomina skrzypienie metalu po szkle staram się  nie narażać na moje jęki postronnych słuchaczy. Bo wiadomo, że to co się usłyszy nie da się odsłyszeć. Więc czynię to kiedy w pobliżu nikogo nie ma. Któregoś pięknego, mało słonecznego dnia, w ferworze jakiejś czynności w domu zachciało mi się śpiewać. Kiedy skończyłam się wydzierać zauważyłam, że MójMąż wrócił z pracy i przechadza się wokół domu. Zaintrygowana zapytałam dlaczego nie wchodzi do domu… odparł , że …. woli być widoczny dla sąsiadów, żeby żaden nie pomyślał, że mnie bije….

Taaaa... kiedyś też zawodziłam w aucie, dobrze że było zimno i miałam zamknięte okna :)    -  piosenka była tak energetyczna, że zaczęłam się jeszcze bujać w jej takt. do chwili aż zauważałam że na sąsiednim pasie stoi autobus -  niskopodłogowy. A w nim grupkę młodych ludzi przyglądających się z zainteresowaniem moimi artystycznymi wyczynom.  Kiedy skończyłam i przestałam się wić za kierownicą ludziska zaczęli bić mi brawo. Raczej mizerny powód do dumy. Mam nadzieję, że nie spotkam ich nigdy. W końcu Rzeszów jest duży.  A zresztą teraz i tak chodzi się w maseczkach. Może dla pewności przefarbuję włosy? Niech tylko otworzą salony fryzjerskie.

Komentarze

  1. Już sobie wyobrażam te artystyczne występy. Ale swoją drogą, jeśli aż tak, to Mąż powinien lecieć Cię ratować zamiast krążyć ;) Śpiewy w aucie nie raz uskuteczniałam, ale pląsy tylko ramionami. Widać Twoje na brawa zasłużyły. Pozdrawiam, również na fryzjerskie salony czekając :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obciach ... ale cóż , nie dakie rzeczy schrzaniłam a klaskali....

      Usuń
  2. to miłe - zobaczyć życie na ulicach - ostatnio nie zdarza się za często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się że mogli pomyśleć że kończę to życie....

      Usuń
  3. Może bili brawo w podziękowaniu, że skończyłaś?
    Jeśli fryzjerów nie otworzą, to sami sobie lockdown zaaplikujemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka opcja, że ich to ucieszyło :) Mam fryzurę dopasowaną do obecnej rzeczywistości...

      Usuń
  4. Najważniejsze, że miałaś fun! :))) I przecież jak sama mówisz - nie narażasz nikogo na swoje wyczyny, przynajmniej specjalnie nie. Też lubię śpiewać i tańczyć za kierownicą, podczas jazdy też się da. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz zanim zacznę śpiewać i tańczyć za kierownicą sprawdzę czy obok nikogo nie ma :)

      Usuń
    2. To za mało. Musisz zmienić tożsamość, zjeść stanik i spalić dowód. Albo na odwrót.

      Usuń
    3. Wystarczy, że będę chodzić w kominiarce - pogoda sprzyja maskowaniu się :)

      Usuń
  5. Talent mam podobny...Lepiej nie używać...Ale w duszy gra...;o)
    W samochodzie zawsze śpiewam, a właściwie, śpiewamy...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kategorii słowo TALENT nie brzmi ładnie :) Śpiew też :) Trudno, nie możemy być idealne pod każdym względem , prawda?

      Usuń
  6. rozumiem, choć ja śpiewać umiem :-) i oczywiście śpiewam głośno i w ogrodzie i w domu i w aucie ))) w dodatku pieśni białe, głownie choć nie tylko, śpiewam z tym, którzy spiewają w radiu i gdy ucze się języków nooo śpiewam bo lubię i Ty też spiewaj jesli lubisz, bo co nam pozostało, w zasadzaie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie mogę wiersze recytować albo malować ale śpiewać zdecydowanie nie powinnam,,,,

      Usuń
  7. Ja śpiewam ciągle, do siebie, do kota...i gadam też :) i nikt kurde nie docenia :( a Ty przestań zmieniać internety bo k@#$a nie ogarniam. A jak zmieniasz to daj linke ma majla bo ja stara jestem:)
    ale kocham Cię i tak
    Willow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mnie internety wkurzają to je zmieniam - a wiesz, że ja szybciej robię niż myślę. Byłam pewna, że masz dość Jagoświrusowa i nie wychylałam się . A kochaj mnie kochaj :)

      Usuń
  8. Maseczka czy tam kominiarka nic nie pomogą. Radziłabym sprzedać auto :D Kiedyś pisało się takie wierszyki w pamiętnikach i coś mi się przypomina, że jeden był o tym, aby... iść tam gdzie ludzie śpiewają, bo tacy ludzie dobre serca mają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha! Jak bardzo Cię rozumiem... Ja jakiś czas temu podeszłam do zaparkowanego przy drodze samochodu i w przyciemnianej szybie zaczęłam oglądać zęby... Wiesz, opuściłam maseczkę i wyszczerzyłam się szukając pietruszki ;) I nagle - szyba zaczęła opadać... Tak. Ktoś siedział w środku. Tak, uciekłam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Heeej, najważniejsze, że dobrze się bawiłaś! A ludzie w autobusie podziwiali, wiesz, "te kocie ruchy" :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Śpiewanie... jeden z wielu moich nieodkrytych talentów. Nie robię tego, bo szkoda mi otoczenia. Ale chętnie słucham innych, nawet na bardzo amatorskim karaoke ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Grunt, że Ty się przy tym dobrze bawisz :) Bo ja np. sama nie mogę zdzierżyć własnego śpiewania, więc na trzeźwo nikt mnie do tego nie zmusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak jakoś jest, że ci co ładnie śpiewają ni zawsze mają dobry charakter. Zaś śpiewające wokalne beztalencie spokojnie można do rany przyłożyć...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

*Bardzo mnie cieszy każdy komentarz - wiem przynajmniej, że nie jestem ignorowana i wiem, że piszę nie tylko dla siebie.
Więc bardzo serdecznie dziękuję
*Odpisuję zarówno na maile jak i odpowiadam na komentarze.
*Nie lubię za to anonimowych komentatorów - proszę podpisz się jeśli nie masz konta
*Jeśli nie musisz nie bądź złośliwy w stosunku do innych - na mnie możesz się wyzłośliwiać - obronię się zawsze
*No i uszanuj moją własność - to ja jestem autorem zarówno pisaniny jak i dużej ilości zdjęć.

Popularne posty