Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Uwięziona I

  Leżąc z nogą w wysokim gipsowym buciku zaczęłam przeglądać stare zdjęcie. Stare bardzo. Wręcz archiwalne. I zaczęłam sobie przypominać jak to było na wakacjach. Dawno temu. Czy wspominanie zmierzchłych czasów to oznaka niechybnego starzenia się? Pewnie tak, więc czas na opowieści dziwnej treści z serii „dawno, dawno temu.” Ale miło powspominać letni czas. A był to wyjazd na drugi koniec kraju ze znajomymi.   Nastało późne popołudnie – po dniu spędzonym na plaży wszyscy raczyliśmy się piwkiem w pobliskiej knajpie. I jak to bywa, pijąc hektolitry tego trunku, musiałam się oddalić w miejsce zwane wychodkiem. Dziś pewnie SANEPID, widząc taki przybytek, z dziką radością zamkną by miejscową knajpę, ale wtedy drewniana latryna z serduszkiem nikogo nie wprawiała w osłupienie. Jak już wspomniałam oddaliłam się od towarzystwa w w/w celu. Ale te przynależące do knajpy zapodającej piwo, jak można się domyślić, były w takim stanie, że nawet muchy gównojady omijały je szerokim łukiem. Poszłam ka

Najnowsze posty

Milczenie złotem jest

Dżungla a raczej Dziki Zachód

....bo jakoś smutno mi

Radośnie bo miętowo

Śpiewać każdy może...

Nie przesadzaj....

Lojalny MójMąż

To ja - kobieta zła

Dzień nienormalnej kobiety

5 minut przerwy